V LIGA OKRĘGOWA: Drużyny z czołówki tabeli idą w rozgrywkach zgodnym rytmem, wszystkie w 12. kolejce wygrały swoje mecze. Najpewniej lider z Gniewczyny, ale miał wyjątkowo słabego przeciwnika. Ruch w górę i w dół tabeli zaczyna się od środka. Wyraźnie zaczynają odstawać od stawki drużyny reprezentujące powiat lubaczowski. Szczególnie czarną serię notuje drużyna z Oleszyc. Przegrała ważny mecz w Makowisku i razem z reprezentantem stolicy powiatu okupują ostatnie miejsce w tabeli.
|
Start Pruchnik – Santos Piwoda 2:1 (1:0) Bramki: 1:0 J. Barszczak 25. min, 2:0 Strączek 88. min, 2:1 Wysocki 90.+4 min. (karny). Start: Czerwiński – Pańko, Strączek, Smalec, K. Mikłasz – J. Barszczak, Maciej Mikłasz (78. Kamiński), Sz. Barszczak, Czura – W. Znamieńczyków (46. Parawa), R. Znamieńczyków. Santos: Lasek – Piliszko, Wysocki, L. Opic, Iwański – Porczak (55. Olech), D. Skrzypek, R. Skrzypek, Półtorak (65. A. Opic) – Balicki (70. Cieliczka), Krywiak. Sędziowali: Paweł Szczepański oraz Jacek Cieśliński i Dariusz Solak.Żółte kartki: Parawa, W. Znamieńczyków, Strączek oraz L. Opic, A. Opic, Porczak i Olech. Czerwona kartka: Parawa (60. – druga żółta). Widzów: 150. Mecz obserwował: PIOTR OLESZEK. |
|
Fenix – Płomień 1:2 (0:0) Bramki: 1:0 Głuszko 48. min, 1:1 Ł. Pajda 69. min, 1:2 M. Kuziemko 72. min. Reklama
Mecz obserwował: MACIEJ RYNIAK. Nie był to udany występ gospodarzy, którzy do przerwy mogli pokusić się o prowadzenie, gdyż grali w przewadze liczebnej. Płomień stracił jednego zawodnika w 30. min, kiedy za druga żółtą kartkę boisko opuścił Kamil Pilch. Po przerwie nadzieja zagościła na boisku w Lesznie, kiedy Głuszko zdobył bramkę dającą miejscowym prowadzenie, ale nie było dane gospodarzom do końca utrzymać korzystny dla siebie wynik. Damianowi Juszczyńskiemu, strzegącemu bramki Fenixu, przytrafiły się dwa „fuksy” a jego koledzy nie odrobili tych strat do końca meczu. Reklama
|
|
Bramki: 0:1 Suchy 56. min, 0:2 Tokarz 67. min, 1:2 Lasek 87. min. Mecz obserwował: MACIEJ KŁOS. Na boisku w Grzęsce spotkały się drużyny, które na tym etapie rozgrywek znajdują się w głębokim kryzysie. Gościom dzięki celnym strzałom Suchego i Tokarza udało się tę niemoc przełamać. Odwrotnie jest z Błękitnymi i jak ocenił grający trener Grzęski Przemysław Lasek wygrać trzeba na boisku i choć wiele można mieć zastrzeżeń do pracy sędziów w tym meczu, to gdy się nie strzela bramek, a w obronie popełnia błędy, trudno wygrać spotkanie. Reklama
|
|
Bramki: 1:0 J. Słysz 1. min, 2:0 J. Słysz 23. min, 3:0 Jagieła 59. min, 4:0 Mirek 82. min, 4:1 Dobrzański 90. min. Mecz obserwował: KRZYSZTOF PIRÓG. Wydawało się, że po pierwszej akcji, po której Jakub Słysz zdobył bramkę dla gospodarzy, grad goli spadnie na lubaczowską „jedenastkę”. Pewnie by i spadł, gdyby ktoś inny niż Konrad Łakomy stał pomiędzy słupkami bramki gości. Łakomy przepuścił cztery gole, w trzech sytuacjach przyszły mu w sukurs poprzeczka i słupek, ale obronił kilkanaście strzałów, bronił jak w transie i uratował swój zespół od pogromu. Reklama
|
|
Bramki: 0:1 Kuśnierz 42. min, 1:1 Jabłoński 70. min, 2:1 Hajduk 76. min. Mecz obserwował: JAN SMYK. Dobry mecz rozegrały obie drużyny. Gospodarze jako pierwsi mogli zdobyć prowadzenie, ale z sytuacji jakie miał Swiatyj i Furtyk obronna ręką wychodził bramkarz gości. Od 38. min Motor grał w osłabieniu, po tym jak czerwona kartkę za faul taktyczny ujrzał Cichocki. Wykorzystali to przyjezdni i tuż przed końcem I części gry Sanoczanka dobrze rozegrała rzut z rogu, a celnym strzałem głowa popisał się Kuśnierz. Dwie celne „główki”, najpierw Jabłońskiego, a po chwili Hajduka, przyczyniły się do tego, że gospodarze zaksięgowali kolejne trzy punkty na swoim koncie. Goście kończyli mecz w „dziewiątkę”, za otrzymanie dwóch żółtych kartek boisko opuścili bowiem T. Kisielewicz (75.) i G. Karbownik (90. min). Reklama
|
|
Bramki: 0:1 Styś 37. min, 0:2 Klepacki 42. min, 1:2 Bochnak 66. min, 1:3 Żoch 90.+3 min. Mecz obserwował: ANDRZEJ BIAŁOSTOCKI. Od początku meczu zaznaczyła się przewaga Granicy i potwierdziła ją zdobyciem dwóch bramek. Parę minut po przerwie za czerwona kartkę boisko opuścił Wąsacz i wydawało się, że teraz gospodarze będą łatwym przeciwnikiem do ogrania. Tymczasem perspektywa gry w osłabieniu zmobilizowała miejscowych. Przestali grać chaotycznie, strzelili gola kontaktowego i wypracowali sobie jeszcze kilka pozycji strzeleckich. Goście nie dali się zaskoczyć, a na zakończenie spotkania uruchomili kontrę, która dała im trzeciego gola. Reklama
|
|
Bramki: 0:1 Prostyk 35. min, 1:1 Stecko 52. min (karny). Mecz obserwował: DANIEL FADRYCH. To był mierny mecz. Drużyna z Kańczugi wniosła dużo walki, ale głównie w środku pola. Zarówno z jednej jak i drugiej strony za mało było akcji pod obiema bramkami, a więc i okazji strzeleckich. Gospodarze wyrównali stan meczu z rzutu karnego, po zagraniu ręka w polu karnym przez Marka Cielenia. |
|
Bramki: 0:1 Jabłoński 28. min, 1:1 Bzdoń 39. min, 2:1 Bzdoń 49. min. Reklama
Mecz obserwował: ANDRZEJ WOŚ. Dużo nerwów kosztował obie ekipy ten pojedynek, bo w sytuacji obu takie potyczki powszechnie nazywa się walką o sześć punktów. W I części więcej do powiedzenia mieli goście. Zdobyli prowadzenie i kilka razy zagrozili bramce Makovii. Kiedy gospodarzom udało się zdobyć kolejno dwie bramki, wydawało się, że teraz pójdzie im „z górki”. Tymczasem minutę po drugim golu Krzeptoń ujrzał czerwony kartonik i Makovia stanęła wobec problemu obronienia wygranej. Było im ciężko, ale ostatecznie trzy punkty zdobyli. |
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
V LIGA OKRĘGOWA...a co to takiego?
Głupi jesteś gościu