W minionym tygodniu policjanci z Żurawicy przyjęli zawiadomienie, w którym zgłaszający opisywał, że jego syn pojechał do szkoły rowerem, który to na czas zajęć pozostawił przed szkołą. Kiedy chłopiec skończył lekcje nie zastał jednośladu. Jego wartość została oszacowana na 3500 zł, a mundurowi rozpoczęli poszukiwania sprawcy.
Jeszcze w tym samym dniu mundurowi interweniowali w jednym ze sklepów, gdzie według zgłoszenia został ujęty mężczyzna, który usiłował ukraść artykuły spożywcze lecz udaremnili mu to pracownicy sklepu. Mężczyzna za popełnione wykroczenie został ukarany mandatem. Na tym się jednak nie skończyło.
Po wykonanych w rejonie sklepu czynnościach policjanci zwrócili uwagę na pozostawiony tam jednoślad. Podejrzewali, że jest to rower, którego kradzież kilka godzin wcześniej zgłosił mieszkaniec powiatu przemyskiego.
Mundurowi wiedzieli, że osoba, która go pozostawiła w tym miejscu na pewno po niego wróci. Tak też było.
Chwilę później, do roweru podszedł mężczyzna wobec którego podejmowali interwencję w związku z kradzieżą sklepową. 35-latek chciał odjechać jednośladem, został zatrzymany przez policjantów. Mieszkaniec województwa dolnośląskiego usłyszał zarzut kradzieży roweru. Przyznał się do winy. Za swój czyn odpowie przed sądem. Za kradzież, kodeks karny przewiduje karę do 5 lat pozbawienia wolności
– przekazała służba prasowa przemyskiej komendy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze