Reklama

„W dzień świętego Szczepana rzucają owsem w kapłana”. Skąd wzięła się tradycja obchodzenia drugiego dnia świąt?

Drugi dzień Świąt Bożego Narodzenia jest poświęcony św. Szczepanowi, którego uznaje się za pierwszego męczennika za wiarę. Został on ukamienowany, gdy przyznał się przed sanhedrynem (żydowska instytucja religijna i sądownicza w starożytnej Judei – przyp.red) do wiary w Chrystusa. Boże Narodzenie świętujemy zatem przez dwa dni nie tylko ze względu na wielkość i ważność tego święta, ale i po to, by upamiętnić pierwszego chrześcijańskiego męczennika.

26 grudnia w kościele katolickim święci się owies, który zwierzętom za pokarm i lekarstwo, a zasiany na wiosnę zwiastuje obfite plony, a – w niektórych parafiach – obrzuca nim kapłana, co pośrednio symbolizuje ukamienowanie św. Szczepana.

Oprócz tytułowego powiedzenia istnieje jeszcze kilka – bezpośrednio związanych z drugim dniem Świąt Bożego Narodzenia. To m.in.:

  • „Jaka pogoda w Szczepana panuje, taka na luty się szykuje”,

  • „Gdy na Szczepana błoto po kolana, na zmartwychwstanie wytoczymy sanie”,

  • „Jak przymrozi na Szczepana, będzie wiosna od Damiana” (27 lutego – przyp. red.),

    Reklama
  • „Pogoda marcowa, taka sama jak i Szczepanowa”,

  • „W dzień św. Szczepana sługa na wsi zmienia pana”.

Do zwyczajów związanych ze świętem św. Szczepana możemy zaliczyć również początek „chodzenia po kolędzie” oraz znane w niektórych regionach „śmieciarze”, które polegają na rzucaniu słomy przed drzwi i domy panienek na wydaniu. Taka wizyta oznaczała poważne zamiary małżeńskie.
 

 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości