W nocy z 30 na 31 października stracili dorobek kilkunastu lat pracy. Ogień rozprzestrzeniał się błyskawicznie, w ciągu kilku minut strawił budynek gospodarczy, dwa samochody, dziecięce zabawki i kilka tysięcy złotych, które się w nich znajdowały oraz sprzęt ogrodniczy. Choć pan Jacek i jego żona Anna radzą sobie w życiu, teraz potrzebują wsparcia. Można im je okazać, uczestnicząc w internetowej zbiórce.
Wszystko rozegrało się w mgnieniu oka. – W nocy zobaczyłem ogień, zanim włożyłem spodnie, wskoczyłem w jakieś buty, nie było już szans, żeby cokolwiek uratować – relacjonuje wydarzenia pan Jacek. – Miałem nadzieję, że wypchnę samochód albo kosiarkę, ale już po kilku minutach nie dało się podejść – opowiada.Dlatego jeśli ktoś chciałby pomóc im stanąć na nogi, otrząsnąć się z dramatu, może to zrobić na stronie internetowej https://zrzutka.pl/dzujb9 .
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A może by tak a miast w samochodach trzymać spora ilość gotówki, to lepiej by było 300zl przeznaczyć na składkę ubezpieczenia na rok...?
Kiedyś w Polsce była powódź. W jedną chwilę ludzie potracili dorobek życia.Ubezpieczeni dostali odszkodowanie z firm ubezpieczeniowych. Inni wyciągali ręce do Państwa (po nase pdatki) i smiali się z płacacych ubezpieczenie. POLAK CWANIAK BRZMI DUMNIE!!!
Mądry Polak po szkodzie...Gdyby wiedzieli że stanie się tragedia zapewne wzieli by że sobą "przed chwilą" podjęte pieniądze które mieli zainwestować w gospodarstwo... Jak i wiele innych rzeczy. Ubezpieczenie które mieli nie pokrywa strat a dlaczego takie a nie inne to już nie nasza sprawa. Nie zaglądają nikomu do kieszeni i nie mówią "daj bo ja chce czy potrzebuje" jest prośba- kto chce i moze, niech pomoże. A kto nie ma życzenia pomoc niech nie komentuje zbędnie nie znając szczegółów. Pozdrawiam
Jacek raczej w życiu nigdzie nie pracował. Ani szkoda, bo pracuje.
Nie pracował, bo mu zdrowie nie pozwala. Ludzie widzą tylko to co chcą, a jak jest naprawdę to wie tylko rodzina i najbliżsi. Jacek nie prosi o jałmużnę, kto chce niech pomoże, a kto nie, to niech się nie wypowiada.
Kasa ukryta w samochodzikach dobry Żyd
Na pewno przyjedzie pani Katarzyna D. I zbuduje mu dom
Ale jesteście ludzie wredni i zawistni , zazdrość czy co ? Kto chce to pomoże , Żydów i cwaniaków to szukajcie u siebie w rodzinach , kto ma dobre serce i trochę empatii to niech chociaż bzdur i głupot nie wypisuje !
A może by tak a miast w samochodach trzymać spora ilość gotówki, to lepiej by było 300zl przeznaczyć na składkę ubezpieczenia na rok...?
Kiedyś w Polsce była powódź. W jedną chwilę ludzie potracili dorobek życia.Ubezpieczeni dostali odszkodowanie z firm ubezpieczeniowych. Inni wyciągali ręce do Państwa (po nase pdatki) i smiali się z płacacych ubezpieczenie. POLAK CWANIAK BRZMI DUMNIE!!!
Mądry Polak po szkodzie...Gdyby wiedzieli że stanie się tragedia zapewne wzieli by że sobą "przed chwilą" podjęte pieniądze które mieli zainwestować w gospodarstwo... Jak i wiele innych rzeczy. Ubezpieczenie które mieli nie pokrywa strat a dlaczego takie a nie inne to już nie nasza sprawa. Nie zaglądają nikomu do kieszeni i nie mówią "daj bo ja chce czy potrzebuje" jest prośba- kto chce i moze, niech pomoże. A kto nie ma życzenia pomoc niech nie komentuje zbędnie nie znając szczegółów. Pozdrawiam