Reklama

W poszumie orlich piór

04/02/2016 07:26

W poszumie orlich piór, w oceanie biało – czerwonych flag, koszulek, czapeczek, rękawiczek, szalików, mrugających światełek, obezwładniającym huku hymnu śpiewanego – a jakże – a cappella polska reprezentacja w piłce ręcznej została wysłana do piekła.

Bo gdzieżby indziej? Za taki wstyd przed światem nawet czyściec się nie należy. Nasi szczypiorniści – o zgrozo – na Mistrzostwach Europy, organizowanych w ich ojczystym kraju, ośmielili się nie zdobyć medalu. Mało tego, drużyna Chorwacji upokorzyła Polskę. No właśnie.

Czy całą Polskę, część Polski, ćwierć, a może nikogo? Zawodowy sport – czy się nam to podoba, czy nie – to praca (treningi plus mecze) i rozrywka. Nasze emocje są niezbędnym elementem dobrego biznesplanu. Mistrzostwa Europy w Polsce miały przede wszystkim być organizacyjnym i finansowym sukcesem. 

Stąd pompowany w mediach do granic wytrzymałości promocyjny balon. W konsekwencji wokół imprezy rozrywkowej (wybaczcie fani handballu) narosła atmosfera, jakbyśmy, nie przymierzając, ponownie decydowali o losach naszej ojczyzny. Od zwycięstwa siedmiu zawodników, biegających i rzucających do małych bramek małą piłkę, uzależniliśmy los milionów. Żal mi naszej narodowej reprezentacji, bo byli naprawdę dobrzy. Po prostu żaden normalny człowiek nie jest w stanie wytrzymać takiego napięcia. Zabrakło w kadrze kogoś, kto by tym dorosłym mężczyznom przypominał: panowie – to tylko sport, rozrywka, a wy jesteście w pracy. Niestety permanentny nadmiar adrenaliny szkodzi, nawet jeżeli jej źródłem jest patriotyzm. 

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości