1 sierpnia od lat jest dniem pamięci o bohaterach powstania warszawskiego. W tym roku, w naszym mieście obchody zbiegły się z finałem trzeciego etapu Tour de Pologne.
Walki, które miały potrwać kilka dni, zakończyły się po 63 dniach. I choć nie doprowadziły do osiągnięcia założonych celów, stały się symbolem walki, męstwa i dążenia do niepodległości. Wydarzenia, jakie w okupowanej Warszawie rozgrywały się od 1 sierpnia do 2 października 1944 roku, były fenomenem w skali okupowanej Europy, a w polskiej historii na zawsze zostawiły ślad, o którym należy pamiętać.
Mieszkańcy Przemyśla, przedstawiciele samorządów, wojska oraz harcerze zebrali się na placu Orląt Przemyskich, by przy dźwięku syren, które zaczęły wyć punktualnie o g. 17, oddać hołd poległym 78 lat temu powstańcom i utwierdzić tych, którzy żyją do dnia dzisiejszego, że pamięć o nich nie zginie.
W Jarosławiu mieszkańcy, duchowieństwo, włodarze i harcerze[paywall] zebrali się w „Godzinę W” na placu ks. Piotra Skargi, gdzie również zawyły syreny. Odczytany został apel pamięci i oddana została salwa honorowa. Po złożeniu wiązanek pomnikiem Bohaterów i Ofiar II Wojny Światowej, w kolegiacie pw. Bożego Ciała została odprawiona msza święta w intencji powstańców.
Z kolei w Przeworsku, wzorem lat ubiegłych, dla przypomnienia wydarzeń sprzed 78 lat oraz celem oddania hołdu żołnierzom Polskiego Państwa Podziemnego i cywilnym ofiarom powstania warszawskiego, również o g. 17.00 uruchomione zostały syreny alarmowe, które dźwiękiem ciągłym, przez całą minutę skupiały myśli mieszkańców wokół historii naszej Ojczyzny.
Natomiast w Lubaczowie sprawy w swoje ręce wzięli harcerze . I choć na obchodach zabrakło przedstawicieli władz miasta, duchowieństwa, a i mieszkańców pojawiła się tylko garstka, to oni, w myśl słów Kazimierza Lutosławskiego, dali potwierdzenie, że „harcerstwo to nie jest coś, co się umie, ale to jest coś, czym się jest”.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze