Z danych przedstawionych przez posła Marka Rząsę (PO), w przemyskim szpitalu ubyło ok. 500 łóżek. Jego zdaniem te działania mogą prowadzić do likwidacji placówki. P.o. Dyrektora szpitala Barbara Stawarz przyznaje, że łóżek jest mniej, ale wynika to m.in. z tego, że pacjenci po zabiegach nie muszą być tak długo na obserwacji jak kiedyś.
Jak mówił na konferencji prasowej Marek Rząsa, „w najlepszych czasach”, gdy w Przemyślu istniały dwa szpitale, łącznie dysponowały one 1170 łóżkami (900 w wojewódzkim i 270 w miejskim). – Mówiono wtedy o obłożeniu 70 procent. Kiedy łączono, czyli likwidowano[paywall] szpital miejski, jednym z podnoszonych wówczas argumentów było, że nie mogą dwa szpitale ze sobą konkurować, bo obłożenie łóżek nie było stuprocentowe. Twierdzono, że jeżeli będzie jeden potężny, dobrze zarządzany szpital, to wszystkie łóżka będą obłożone, a pacjenci bezpieczni. I co się dzieje? Ginie 270 łóżek szpitala miejskiego. W marcu 2019 r. dyrektor szpitala Piotr Ciompa wydaje zarządzenie w sprawie rzeczywistej liczby łóżek i określa ją na 768 – mówił poseł.
Dalej podawał, że w sierpniu 2019 r. podawano już 742 łóżka. Z kolei na początku br. pełniąca obowiązki dyrektora szpitala Barbara Stawarza określiła liczbę łóżek na 612, a więc 130 mniej niż 5 miesięcy wcześniej. – W ciągu niecałych trzech lat w Przemyślu ubyło ponad 500 łóżek – podkreślił M. Rząsa.
– Moim zdaniem działania, które są podejmowane w tej chwili mają na celu sprawić, aby w najbliższych kilkunastu miesiącach, a najpóźniej latach, szpital ten zszedł do rangi szpitala powiatowego, bądź w ogóle zniknął z mapy szpitali. Mówię to z całą odpowiedzialnością, bo jeśli się likwiduje łóżka, to za chwileczkę będą zwolnienia z pracy – stwierdził.
Barbara Stawarz pełni obowiązki dyrektora Wojewódzkiego Szpitala im. Św. Ojca Pio w Przemyślu od 6 listopada 2019 r. Ta funkcja została jej powierzona przez zarząd województwa po tym, jak z placówką rozstał dotychczasowy szef Piotr Ciompa.
– Rzeczywiście w styczniu 2020 roku liczba łóżek formalnie zmniejszyła się o 130. Jednak nie ma to nic wspólnego z ograniczeniem świadczeń na rzecz pacjentów, które w ostatnim czasie się zwiększyły i polepszyły jakościowo – podkreśla B. Stawarz.
Jak twierdzi, kontrakt z Narodowym Funduszem Zdrowia na bieżący rok jest o 2 mln złotych większy niż w roku ubiegłym. – Liczba łóżek natomiast została dostosowana do faktycznych potrzeb, ponieważ wyniki analizy statystycznej za ostatnie dwa lata wykazały, że na niektórych oddziałach obłożenie oscylowało w granicach 40 – 50 procent, co powodowało, że połowa miejsc stała pusta. Oddziały, na których łóżka były wykorzystywane w większym procencie, zostały bez zmian. Natomiast oddział intensywnej terapii i anestezjologii, który obecnie jest w trakcie remontu, będzie miał zwiększoną liczbę łóżek. Planujemy również utworzenie nowych zakresów świadczeń medycznych – zapowiada B. Stawarz.
P.o. dyrektora twierdzi, że liczba łóżek nie przekłada się ani na ilość, ani na jakość świadczeń. – Opieka okołozabiegowa znacznie się skróciła; pacjent, który jeszcze parę lat temu po zabiegu przebywał w szpitalu około 7 dni, dzisiaj w dobrej kondycji wychodzi po 2 – 4 dniach. Jest to trend ogólnoświatowy w medycynie i do tego dążymy dla dobra pacjentów i ich rodzin. Ponadto w ubiegłym roku powstała na terenie Przemyśla dodatkowa opieka długoterminowa to jest ZOL i hospicjum, gdzie pacjenci, którzy już nie wymagają leczenia szpitalnego, lecz nadal wymagają opieki całodobowej są kierowani, co także jest zgodne z najnowszymi tendencjami w lecznictwie – mówi B Stawarz.
Czy zmniejszenie liczby łóżek przełoży się na redukcję zatrudnienia? – Z przygotowanego programu naprawczego wynika, że w niektórych grupach zawodowych istnieje przerost zatrudnienia. Jednak zapewniam, że szpital nie ma zamiaru dokonywać zwolnień pracowników, a zmniejszenie zatrudnienia będzie się odbywało w sposób naturalny, na przykład przez przejścia na emeryturę – zapowiada B. Stawarz.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Ludzi w Przemyślu też ubywa bo wszyscy wyjeżdżają
Jedno i drugie siebie warte bardzo słabiutko i miernie, społeczeństwo patrzy
PISoBOLSZEWIA eksterminuje suwerena szybciej od koronowrusa.
W tym " Przymyślu " zniszczono już niemal wszystko , reszta się wyniosła. Czego by nie dotknąć nic nie gra , nic nie można , nic nie wychodzi . A jak już to jedna mantra i biadolenie od lat , nie ma pieniędzy , może na drugi rok , może kiedyś , kuźwa co za miasto - zadupie. Idę wczoraj mostem przez prastary i modry San który jeszcze cudem się ostał i co , jestem na moście sam jeden , jak palec. Takie tłumy. A dzisiaj w kronice z Rzeszowa o Lubaczowie , na inwestycje drogowe, obwodnice wydano ponad 300 milionów i ponad 500 milionów na kolejne zadania w mieście i powiecie. Mówi wam to coś , panie Rząsa , pan czyta , bo mnie śmieszy i przestrasza to co się dzieje w " Przymyślu ". A ten Rząsa zamiast liczyć łóżka w szpitalu i biadolić niech coś zrobi w dziedzinie inwestycji , przynajmniej jednego inwestora przyciągnąć do upadłej mieściny.
po co łóżka skoro pacjent przyjęty w stan chorych do zabiegu siedzi na korytarzu na krześle, czeka na zabieg ... po samym zabiegu dalej siedzi na korytarzu każdy tak naprawdę ma go gdzieś .... czeka się łaskawie na wypis i do domu ... nie ważne jak się pacjent czuje ... najważniejsze, że kasa za zabieg wpłynie z NFZ... niejednokrotnie wpisane dodatkowe procedury, które nijak mają się z rzeczywistością tylko po to by bilans z pobytu pacjenta na oddziale był na plus... O zgrozo ... komentarz niższego personelu do tej sytuacji cyt: na jeden dzień nie opłaca się brudzić łóżka ... pytam wiec za co płaci się tak wysokie składki skoro traktowanym jest się gorzej niż w schronisku... no może po to by kosztem pacjentów na Monte pani dyrektor zapunktowała w władz i tym samym by z samorządu poszło więcej na leczenie pijaków w Żurawicy i na Focha ???
... a co mają tu robić? czekać aż rozbiorą most kolejowy, albo inny...??? Bo teraz takie "inwestycje rozbiórkowe" są planowane...
Potwierdzam , z tymi wypisami tragedia. Nikt nic nie wie , nie powie gdzie dokumentacja wypisowa , chaos , wszyscy także lekarze jak i pielęgniarki zawsze niezadowoleni , za to najważniejsze są sprzątaczki i salowe , opieprzają pacjentów nawet za chodzenie do kibla gdy myją korytarze. I to żarcie na Monte mogłoby być lepsze , smaczniejsze , nieco cukru w lurze herbacie czy lurze kompocie . Rozumiem jednocześnie że praca w szpitalu jest stresująca i niewdzięczna , ale drodzy państwo takie wasze powołanie , taka wasza rola. Czasem uśmiech do zestresowanego pacjenta jest lekarstwem bezcennym i o tym należy pamiętać.
Miasto, szpital to wszystko padnie możemy być tego pewni. Za czasów POlitycznych zmagań lot trzeba było zamknąć LOT a tu proszę wykupują niemieckiego przewoźnika i tak jest w Przemyślu kto pytam jeszcze raz kto ma onas walczyć. Przemyślanie, którzy wybili się na arenie politycznej w stolicy to mają nas gdzieś najważniejsze by stołek utrzymać. U nas nie ma gospodarza powtarzam raz jeszcze nie ma gospodarza. Ludzie obudźcie się wreszcie i zacznijcie działać a nie tylko koncerty i sport.
Widzę że zostałeś przez tegoż zainfekowany.
Życie Podkarpackie niech napisze, co dobrego zrobił dla Przemyśla ten Rząsa ?
To jest niestety niewykonalne i nie tylko dla ŻP.
Czy poseł Rząsa rozdaje kasę budżetu państwa? Zajmijcie się posłami PiS. Oni trzymają kasę i mają wpływ na strumień do Przemyśla. Czy ktoś na ulicy w Przemyślu spotkał Kuchcińskiego? Przecież ten były Marszałek Sejmu nie identyfikuje się ze swoim miastem. Zaorać Przemyśla już się bardziej nie da. Za trzy miesiące chaszcze znowu pokryją Ciemnogród. I tylko na moście będzie jeden człowiek. Zasmucony obserwator z Przemyśla. Most jeszcze stoi.
"dobra zmiana" dobrała sie także do lasów w Bieszczadach.Tną wszystko jak leci i wywożą prawdopodobnie za granice.Niedługo w miejsce Bieszczad bedzie tylko pustynia bez życia biologicznego.Teraz już wiadomo dlaczego budowali mosty nawet na podrzędnych ścieżkach o dużej nośności.
Szpital, ale z wyjściem nie w stronę parkingu...
To tylko PISoBOLSZEWICKA przypadłość .
Zaraz po tym jak powiemy sobie co zniszczyła PISoBOLSZEWICKA mafia.
Pani dyrektor plusuje tym ze jest wierna pisowi , nawet potrafi pod szpitalem psychiatrycznym zorganizowac wiedz pisowskizjezdzanie dmuchance, a polowa pacjentow szpitala siedzi za kratami.
za Po powstalo 2 obwodnice do szybkiej ucieczki z miasta a za pis jest planowana 3 obwodnica aby szybko z podkarpacia wyjechac i niestac w korkach
Proponuje rozliczyc przy wyborach prezydenckich w maju a poprawic przy nastepnych samorzadowych jak i do parlamentu
Mam prośbę do dyrekcji szpitala w Przemyślu znajdzie jedno łózko ekstra dla komucha Marka Rząsy na oddziale psychiatrycznym . Ten człowiek powinien się tam znaleźć od dawien dawna.
To taki stary PISoBOLSZEWIKCKI sposób , reżimowe komuchy nie cierpią konkurencji.
Ubywa i będzie ubywać bo z założenia ma być to szpital powiatowy no i mniej personelu trzeba zatrudniać i kasa zaoszczędzona.
A kto się w tym szpitalu jeszcze leczy ?
Słusznie, mały Żoliborski gnom ma klinikę i "generała" dostawcę kul a suweren zdycha na wolnym powietrzu.
Nie tylko w szpitalu brakuje łużek ale i na stoku narciarzy kilka osób na krzyż wstyd i hańba czy w tym mieście nie można zrobić czegoś dobrze.
126 mln zł długu , https://www.portalprzemyski.pl/jaka-jest-sytuacja-finansowa-szpitala-nie-wyglada-to-dobrze/;co zmieni "okrągły stół" służby zdrowia w starostwie ? https://nowiny24.pl/okragly-stol-sluzby-zdrowia-w-przemyslu-jednym-z-gosci-marszalek-senatu-prof-tomasz-grodzki-zdjecia/ga/c1-14751150/zd/41676636
Niech dalej Przemyscy radni zatrudniają swoich znajomych w UM,w MOPS itd.Wystarczy zobaczyć po 15:30 wszyscy idą z UM w stronę Kmieci,a kto jest radnym z kmieci no właśnie.Pracownicy nie douczeni studia robione w wikendowych szkołach to skąd wiedza jak szkoła za kasę.Następny to doradca prezydenta gość nie ma pojęcia o niczym a fucha jest bo się pomagało przy wyborach,gościu nawet w pizzerii nie dawał rade bo pusto.W Przemyślu dostać pracę to trzeba mieć plecy większe niż lotniskowiec zresztą zweryfikować kto przyjęty w UM jeden budowlaniec ksywka jak Polski bokser (Andrzej) kumpel gościa z kmieci (radnego) lata po mieście że kasy ma teraz w brud, a pustak taki że głowa mała ale nie chce mi się już więcej pisać.
Ludzi w Przemyślu też ubywa bo wszyscy wyjeżdżają
Jedno i drugie siebie warte bardzo słabiutko i miernie, społeczeństwo patrzy
PISoBOLSZEWIA eksterminuje suwerena szybciej od koronowrusa.