Reklama

Walka o „jedynkę”

15/08/2015 20:18

Czy fakt, że nie dostało się „jedynki”, może być powodem do frustracji? W przypadku uczniów na pewno nie. Istnieją jednak osobnicy, dla których jest to powód do stresu, a nawet załamania nerwowego. Mowa oczywiście o parlamentarzystach, którzy dawno opuścili szkolne ławy i z łaski społeczeństwa zamienili je na poselskie.

A teraz, gdy przed październikowymi wyborami parlamentarnymi układane są listy kandydatów, dwoją się i troją, by zdobyć jak najwyższą lokatę, najlepiej „jedynkę”, która daje największe szanse, by znów znaleźć się w gronie 460 posłów bądź 100 senatorów. Oni chyba w ogóle nie wyobrażają sobie innej roboty. Obserwując te przedwyborcze przepychanki, można odnieść wrażenie, że cała aktywność przynajmniej niektórych wybrańców narodu sprowadza się tylko i wyłącznie do tego, by… znów zostać wybrańcami narodu. Bo oni bardzo troszczą się o przyszłość. Oczywiście własną. I dlatego pod koniec kadencji odzyskują nadzwyczajny wigor oraz wyjątkową świeżość umysłu, niezbędną do wyliczania długiego spisu własnych zasług.


A najgorsze jest to, że najgorsze dopiero przed nami! Niebawem zasypią nas przecież ulotkami i spotami, na których będą ich wielkie zdjęcia i wielkie obietnice. A w tym zestawie prawdziwe będą tylko zdjęcia.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    kasander - niezalogowany 2015-08-15 21:25:59

    >A w tym zestawie prawdziwe będą tylko zdjęcia.<Też nie, bo obrobione "Photoshopem", że żadnej zmarszczki, żadnego pryszcza nie będzie widać, tylko promienny uśmiech z kompletem zębów.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości