Reklama

Wędrówka buszmena

16/12/2015 07:27

Usłyszałem o tej historii w radio. Buszmen z Banyoles. Mierzył 130 cm. Zmarł około 1830 roku, w wieku 27 lat, w Afryce. Pochówek obserwowali z ukrycia bracia Jules i Eduard Verreaux – Francuzi. Przybyli tam, by polować na zwierzęta i tworzyć z nich wypchane eksponaty. Bracia wykradli ciało z grobu i spreparowali je.

W 1991 roku hiszpański lekarz Alphinse Arcelin obejrzał wystawę. Oburzony, napisał list do władz miasta, żądając usunięcia eksponatu. Nastąpiła lawina protestów i sporów. Katalończycy twierdzili, że buszmen jest ich własnością. Zaangażowały się rządy państw afrykańskich, ONZ i MKOl. El Negro – bo tak nazwano nieznajomego w Afryce – stał się symbolem represji kolonialnej. Ale ekspozycja trwała. W 1992 r. sprzedano 70 000 biletów. Wreszcie w roku 2000 czaszka i szczątki zostały przewiezione w trumnie do Bostwany i tam uroczyście pochowane. Po długiej wędrówce El Negro wrócił do domu. Ta niezwykła historia była wielokrotnie komentowana. Ostatnio ukazała się książka Franka Westermana pt. El Negro i ja. Opisuje, jak różnie można traktować nie tylko szczątki człowieka. Próbuje zrozumieć, skąd bierze się niechęć wobec „obcych” i „innych”. Nie do końca jest więc tak,  że wszyscy  ludzie są równi. To pobożne życzenie. Są równi i równiejsi. Dzisiaj widać to jak na dłoni.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości