Rodzice Olka – Joanna i Marek – głęboko wierzą, że za jakiś czas będzie się uczył chodzić jak każdy inny maluch na początkowym etapie swojego życia. Niestety na drodze do realizacji tych marzeń stoi na razie choroba, która odbiera Olusiowi szansę na sprawność. W jej uzyskaniu ma pomóc kosztowna operacja. By chłopczyk mógł zrobić pierwszy krok, a w przyszłości normalnie chodzić, potrzeba prawie pół miliona złotych. Właśnie tyle kosztuje skomplikowany zabieg.
Olek Misiak ma prawie 4,5 miesiąca. To radosny, rozbrykany brzdąc, który jest oczkiem w głowie Joasi i Marka.
„Zameldował się” na świecie nieco wcześniej niż spodziewali. Gdy się urodził, ważył zaledwie 1560 gramów. Dla nich to było 1560 gramów nieopisanego szczęścia. Szybko nadrabiał brakujące kilogramy i dziś waży już pięć i pół.
– Czekaliśmy na niego bardzo. Pierwsza ciąża zakończyła się poronieniem, więc towarzyszyły nam pewne obawy. Tym bardziej że o tym, iż będą u niego problemy z nóżkami, dowiedzieliśmy się od lekarza prowadzącego, kiedy był jeszcze w brzuchu. Potwierdziły to badania prenatalne. To był dla nas cios – mówi tata Olka Marek Misiak.
– Nosząc mojego synka w brzuchu, zastanawiałam się, czy w ogóle będzie miał nóżki, czy ma kolanka, stopy… Miałam ochotę wykrzyczeć złość i frustrację spowodowaną przez tę niepewność – Joanna opisuje uczucia towarzyszące ciąży.
Wtedy oboje nie do końca jeszcze wiedzieli, z czym przyjdzie im się mierzyć. Choć w pewnym sensie zostali przygotowani na to, że coś będzie nie tak, dopiero narodziny Olka miały przynieść odpowiedź na pytanie, jak bardzo będzie potrzebował pomocy.
– Operacja może być wykonana dopiero po 18 miesiącu życia. Chcemy, by Olek został jej poddany, jak tylko będzie to możliwe, aby zapamiętał jak najmniej ze szpitalnej rzeczywistości. Jednak by ustalić datę zabiegu, musimy wpłacić 20 procent sumy, na jaką opiewa – tłumaczy.
Koszty operacji oszacowane zostały na prawie pół miliona złotych. To ogromna suma, która przerasta możliwości finansowe rodziny. Dlatego w internecie, na portalu siepomaga.pl, od tygodnia trwa zbiórka pieniędzy (szczegóły poniżej).
Funduszy na koncie zbiórki z każdym dniem przybywa, co raduje serce rodziców malucha. Każda złotówka przybliża bowiem do celu, a tym jest szansa na normalne życie.
– Wiemy, że sami nie mamy szans na zdobycie takich środków. To przerażające, bo naszemu dziecku chcielibyśmy zapewnić wszystko, co najlepsze – mówi Joanna, mama chłopca. Pozytywny odzew ludzi cieszy młodych rodziców i dodaje im skrzydeł oraz sił do dalszej walki o sprawność dziecka.
– Każdy rodzic chciałby, żeby jego dziecko chodziło i normalnie się rozwijało. Dla nas to na razie marzenie, ale przy finansowym wsparciu innych ludzi oraz lekarzy ma szansę się spełnić. Liczymy, że uda się zebrać potrzebną kwotę, ale nawet jeśli zbiórka w pewnym momencie by się zatrzymała, zdobędziemy resztę, choćby zaciągając kredyt. Jesteśmy zdeterminowani – mówi M. Misiak.
Po wszystkim Olka czekała będzie oczywiście rehabilitacja.
– Chcę wierzyć, że nadejdzie dzień, w którym wezmę Olusia za rękę i zabiorę na spacer, że moje dziecko wsiądzie na rower i ruszy przed siebie – opisuje swoje uczucia mama chłopca.
Przed Joanną i Markiem jedno z największych wyzwań w życiu. Dzięki pomocy ludzi o wielkim sercach na pewno się uda!
Adres zbiórki pieniędzy na pokrycie kosztów operacji Olka:
Fundacja Siepomaga
pl. Władysława Andersa 3, 61-894 Poznań
Numer konta
89 2490 0005 0000 4530 6240 7892
Tytułem
27472 Oluś Misiak darowizna
Link do strony, na której zorganizowane zostały licytacje dla Olka Misiaka:
https://www.facebook.com/groups/1060310787828072/?ref=share
1 proc. dla Olka
Numer KRS 0000396361
Cel szczegółowy 1 proc. 0115394 Oluś
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze