Masowa wycinka drzew, jaka dokonała się w różnych miastach Polski w ostatnim czasie, dzięki nowemu prawu o ochronie przyrody musiała zrobić wrażenie nawet na tych politykach, którzy ją przyjęli w parlamencie. Pewnie mało kto się spodziewał, że wolni od jakichkolwiek ograniczeń właściciele prywatni i władze lokalne błyskawicznie ogołocą dziesiątki ulic, placów i parków, tylko dlatego, że mogą. Wrażenie było tak przykre, że – jak zapowiedział Wiadomo Kto – ustawa pójdzie do poprawki. Mina zdziwionego tymi słowami ministra Szyszki to chyba najbardziej podnoszący na duchu obraz ostatnich dni.
A jeszcze niedawno wydawało się, że ekolodzy, podobnie jak rowerzyści, biegacze czy wegetarianie znajdują się na marginesie zainteresowania władzy (i nie myślę tu tylko o obecnym czy poprzednim rządzie, ale też o innych, poniższych szczeblach władzy w ciągu minionych kilkunastu lat). Ze zdaniem ludzi dbających o przyrodę lub pragnących żyć zdrowo nie liczył się raczej nikt, bo tego typu osoby są najczęściej dość łagodne, pokojowe i wrażliwe, co sprawia, że jako grupa nacisku nie robią na decydentach większego wrażenia. Toteż władze różnego poziomu i koloru z reguły dość swobodnie poczynały sobie ze środowiskiem, mając w głębokim poważaniu potrzeby i oczekiwania wielu zwykłych obywateli. A jeśli takim obywatelom czasem miarka się przebrała i chcieli zaprotestować przeciwko np. masowemu rżnięciu drzew, to władza z reguły traktowała ich jak oszołomów, niepoważnych idealistów maniaków czy tumanów. Tylko niezwykle rzadko udawało nielicznym lokalnym społecznościom ocalić jakieś drzewo czy skwer, na który parol zagięły lokalne władze, bo z reguły walka była nierówna. A działo się tak, choć obowiązujące w Polsce prawo pozornie stało na straży przyrody. Owszem, jego litera była surowa, ale w praktyce urzędnicy, samorządy lokalne i prywatni właściciele prześcigali się w pomysłach, jak obejść przepisy i spokojnie wyciąć sobie to, co się wyciąć da. Było zatem jasne, że jeśli prawo stanie się bardziej liberalne, to Polska utonie w trocinach.
Od wielu lat zastanawiam się, co takiego jest w tej zielni w miastach, co sprawia, że władze lokalne i prywatnych właścicieli aż świerzbią ręce, żeby ją usunąć. Bo na przykład mnie od dziecka wydawało się, że przyroda raczej jest wartością niż własnością. A więc jeśli jakiś samorząd albo prywatny człowiek „posiada” przyrodę, to powinien ją chronić i zachować, dla siebie i dla innych. Bo świat, w którym żyjemy, jest nam tylko użyczony na chwilę i warto pozostawić go dla następnych pokoleń piękniejszym lub przynajmniej nietkniętym.
Ten, kto tego nie potrafi zrozumieć, nie potrafi też chyba naprawdę dbać o współobywateli, o ich potrzeby, o ich dobre samopoczucie. Bo jeśli ktoś nie lubi drzew, krzewów, kwiatów i zwierząt, to chyba też nie będzie potrafił lubić innych ludzi. A jeśli do tego okazuje swoją bezwzględną władzę nad przyrodą, zabijając i niszcząc to, co często powstawało wiele lat, to naprawdę nie wróży nam dobrze.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Szanowny Panie, czy aby ta "masowa" wycinka, o której pan piszesz to nie jest efekt braku posiadania zezwoleń, na które trzeba było do tej pory czekac i które i tak wydawano ludziom w ok. 95%. Nie rozumiem czemu robi się z tego powodu tak wielkie halo. Do tej pory i tak osoby fizyczne uzyskiwały zezwolenie na wycinkę drzew, aby po chwili sprzedać działkę jakiemuś innemu podmiotowi. Cóż wiec się zmieniło? Po co to całe larum? Drzewa się sadzi i wycina, tak jest od wieków i tak będzie nadal. Nikt nie tnie z nienawiści do przyrody, lecz z ludzkiej potrzeby. Nie róbmy ze społeczeństwa stada idiotów, którzy nie wiedza co czynią. Oczywiście jak zawsze Polacy znają się najlepiej na medycyna i zieleni.
PISoBOLSZEWIA inaczej nie POtrafimy. POlskę w trocinach wam zostawimy.Odpowiecie za wszystko, spokojnie.
''Ludzie obłąkani w większości przypadków próbują zniszczyć rzeczy, które ich otaczają'' - ANDRZEJ SZMILICHOWSKI
''Nasze DNA jest zrobione z tego samego DNA co drzewa. Drzewo oddycha tym, co my wydychamy. Kiedy drzewo wydycha my potrzebujemy to, co wydycha drzewo, więc mamy wspólne przeznaczenie razem z drzewem.'' YOUTUBE.COM - WYPOWIEDŹ INDIANINA Z PLEMIENIA HOPI
ISTOTA ZIELENI W PRZESTRZENI MIEJSKIEJ - URBNEWS.PL
''niezdrowe powietrze budzi mnie co rano niezdrowe powietrze wieczorem usypia miliona kominów potwór bezkarnie depcze po płucach coś drapie w gardło gdy pijesz herbatę a woda ma zapach trupa mój wzrok betonem zniewolony spojrzenie szarość rozmywa tak dużo drzew tej wiosny do życia sie nie zbudzi te co wczoraj zielone rosły dziś kikutami odstraszają ludzi jak wiele jeszcze żywej zieleni w popiół i asfalt jutro się zmieni? czy coś usprawiedliwia śmierć naszej planety? gdzie jest granica ludzkiej głupoty? jak ekonomią uzasadniono cenę za postęp, którą jest koniec?! S.K.T.C - FLEK YOUTUBE.COM - SKTC - POCHODNIA - FULL ALBUM
TEN WIDOK MIAŁ ROZWŚCIECZYĆ KACZYŃSKIEGO. CO TAKIEGO ZOBACZYŁ? - FAKT.PL
''Ze zdaniem ludzi dbających o przyrodę lub pragnących żyć zdrowo nie liczył się prawie nikt, bo tego typu osoby są najczęściej dość łagodne, pokojowe i wrażliwe, co sprawia, że jako grupa nacisku nie robią na decydentach większego wrażenia. Toteż władze różnego poziomu i koloru z reguły dość swobodnie poczynały sobie ze środowiskiem, mając w głębokim poważaniu potrzeby i oczekiwania wielu zwykłych ludzi'' No i gitara, jednakowoż te tzw. władze różnego poziomu i koloru, będą musiały w odpowiednim czasie ulec naciskom wyższych autorytetów, bardziej znaczących i potężniejszych od zwykłych ludzików, może tylko ze dwa cytaty w temacie: ''The nations were angry your wrath has come...and for destroying those who destroy the earth'' - REVELATION 11:18 ''I ukażę znaki na niebie i na ziemi, krew ogień i słupy dymu. Słońce zamieni się w ciemność, a księżyc w krew, gdy nadejdzie dzień pański, dzień wielki i straszny'' - (JL 3.3 - 4)
''Myślicie że jesteśmy plemieniem naiwnych Dobrze wiemy jaka siła stoi za buldożerami Wiemy jaka siła stoi za buldożerami Ale wy nie wiecie jaka siła stoi za nami'' JANUSZ REICHEL - PLEMIĘ - POEMA.PL
"Bo jeśli ktoś nie lubi drzew, krzewów, kwiatów i zwierząt, to chyba też nie będzie potrafił lubić innych ludzi. A jeśli do tego okazuje swoją bezwzględną władzę nad przyrodą, zabijając i niszcząc to, co często powstawało wiele lat, to naprawdę nie wróży nam dobrze." ROZUMIEM - A MOŻE SIĘ MYLĘ _ ,ŻE TEN FRAGMENT NAPISANY PRZEZ PANA , ODNOSI SIĘ DO TYCH LUDZI, KTÓRZY ZAWSZE MAJĄ JAKIEŚ "ALE" , A NIE DO DOBRYCH , TAK DOBRYCH INTENCJI USTAWODAWCY. BO TAKIE NA PEWNO BYŁY. CZYLI KRÓTKO MÓWIĄC , LUDZIE , TO ZDEGENEROWANY ZŁA RASA, LUBIĄCA PRAWIE ZAWSZE KOMBINOWAĆ .
Szanowny Panie, czy aby ta "masowa" wycinka, o której pan piszesz to nie jest efekt braku posiadania zezwoleń, na które trzeba było do tej pory czekac i które i tak wydawano ludziom w ok. 95%. Nie rozumiem czemu robi się z tego powodu tak wielkie halo. Do tej pory i tak osoby fizyczne uzyskiwały zezwolenie na wycinkę drzew, aby po chwili sprzedać działkę jakiemuś innemu podmiotowi. Cóż wiec się zmieniło? Po co to całe larum? Drzewa się sadzi i wycina, tak jest od wieków i tak będzie nadal. Nikt nie tnie z nienawiści do przyrody, lecz z ludzkiej potrzeby. Nie róbmy ze społeczeństwa stada idiotów, którzy nie wiedza co czynią. Oczywiście jak zawsze Polacy znają się najlepiej na medycyna i zieleni.
PISoBOLSZEWIA inaczej nie POtrafimy. POlskę w trocinach wam zostawimy.Odpowiecie za wszystko, spokojnie.
pewnie biorą przykład z Ciebie