Przed wakacjami północnokoreańska agencja prasowa KCNA opublikowała zdjęcia, na których widać, jak przywódca tego państwa Kim Dzon Un wraz ze swoją świtą wizytuje lśniący nowością terminal lotniska w Pjongjangu. Wśród osób towarzyszących „genialnemu przywódcy” zabrakło architekta odpowiedzialnego za przebudowę lotniska.
I nie mogło go być, gdyż człowiek ten zdążył – delikatnie mówiąc – odlecieć na drugi świat, wysłany tam przez Kima tylko dlatego, że nie przypadł mu do gustu projekt przebudowy lotniska wykonany przez tego architekta. Tak sytuacja wyglądała w Pjongjangu. Na szczęście Polska to nie Korea Północna. U nas wodzowie stosują metody humanitarne, czego przykładem jest wójt pewnej podkarpackiej gminy, któremu również nie spodobała się praca podwładnych, ale wykazał się wyjątkową łagodnością i nikogo nie postawił przed plutonem egzekucyjnym. Jednemu z dyrektorów samorządowej instytucji polecił jedynie wykosić sięgającą pasa trawę w parku, a drugiemu wyczyścić kosiarkę. W ten niecodzienny sposób ukarał ich za niedopilnowanie zadań, które winni nadzorować w kierowanych przez siebie placówkach. Obaj przystali na zaproponowaną formę reprymendy, unikając tym samym wpisania nagany do akt. Podobnej sumienności w rozliczaniu urzędników wypada życzyć innym gospodarzom miast i gmin. Niezależnie od tego Kim są.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Dziennikarz ?! Po prostu chwytający się każdego tematu Dareczek - tak trzymaj !
Ale z ciebie... dziennikarz!
Dziennikarz ?! Po prostu chwytający się każdego tematu Dareczek - tak trzymaj !