Schyłek lata i jesień to czas, kiedy chętnie wybieramy się na leśne przechadzki – właśnie teraz możemy podziwiać naturalne wrzosowiska. To piękny element naturalnego krajobrazu, który może zagościć także w naszym ogrodzie i cieszyć oko aż do pierwszych mrozów. Już jedno popołudnie wystarczy, aby samodzielnie założyć wrzosowisko!
Kwitnące jesienią wrzosy stanowią niezwykle urokliwą i łatwą w utrzymaniu dekorację ogrodu. Choć dobrze prezentują się w skrzyniach czy donicach, na skalniaku i wzdłuż ścieżek, najpiękniej wyglądają w większych skupiskach, czyli wrzosowiskach – pośród iglaków, takich jak: kosodrzewina, jałowce czy cyprysiki.
Wrzosy nie są wymagające – ważne, aby wybrać dla nich miejsce umiarkowanie nasłonecznione i osłonięte od wiatru. Podłoże niech będzie przepuszczalne i lekko wilgotne, koniecznie o kwaśnym odczynie (pH 3,5 – 5,5) – przygotujemy je, wzbogacając glebę (również tę kupioną w sklepie ogrodniczym) mieszanką torfu i próchnicy kwaśnej, dla rozluźnienia dodajemy piasku. Wrzosowisko wytyczamy na lekkim wzniesieniu, co pozwoli uniknąć nadmiernego nawodnienia – dla lepszego odprowadzania wody możemy zastosować kilkucentymetrowej grubości drenaż (gruz, gruby żwir, tłuczeń).
W centrach ogrodniczych czeka na nas ogromny wybór wrzosów – od białych i fioletowych po purpurowe i czerwone. Dla najlepszych efektów wizualnych sadzimy je dosyć gęsto (małe rośliny co 25 – 30 cm), aby utworzyły zwarty dywan. Projektując wrzosowisko, starajmy się wkomponować je w większą ogrodową całość, wzbogacając np. o trawy ozdobne, tj. rozplenice japońskie, turzyce czy kostrzewy sine. Zadbajmy również o zabezpieczenie roślinek kilkucentymetrową warstwą kory – uchroni to je przed przemarznięciem, kiedy nadejdą pierwsze mrozy.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze