Powiat jarosławski czyni przymiarki do przeprowadzenia remontu trzech swoich nieruchomości: kamienic przy Grunwaldzkiej 7, Poniatowskiego 6 oraz jednego z budynków kompleksu, w którym mieściła się onegdaj szkoła ogrodnicza w Pawłosiowie.
Trzeba podkreślić, że to bardzo wstępna faza przedsięwzięcia. Na razie starostwo zleciło opracowanie niezbędnej dokumentacji. Ta jednak pozwoli na zrobienie kolejnych kroków i przeprowadzenie prac remontowych. Ich przewidywany zakres jest zróżnicowany. Najmniej chyba efektowny, choć niewątpliwe potrzebny remont, ma przejść budynek[paywall] przy Grunwaldzkiej 7,w którym mieści się obecnie między innymi biuro powiatowe Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa oraz Powiatowa Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna Województwa Podkarpackiego. Tu zlecono opracowanie dokumentacji wyprowadzenia przewodów dymowo-wentylacyjnych nad powierzchnią dachu wraz z dociepleniem oraz pomalowania samego dachu. Z kolei kamienica na Poniatowskiego 6, której starostwo jest właścicielem tylko w połowie, ma przejść nieco poważniejszy remont. Tu zamówiono dokumentację wykonania instalacji odgromowej oraz modernizacji przyłącza elektroenergetycznego. Ponadto naprawione mają zostać schody wejściowe, odgrzybione i wyremontowane ściany fundamentowe oraz wymieniona część stolarki okiennej. Największą skalę robót przewiduje jednak starostwo w budynku w Pawłosiowie, pod numerem 429. Objęty ochroną konserwatorską budynek zyska nową instalację odgromową, a plany mają obejmować także szereg remontów rożnych elementów przewodów kominowych i wentylacyjnych. Najefektowniejsze mogą być jednak prace wykonane na zewnątrz obiektu. Zlecono bowiem dokumentację na remont i jeśli będzie tego trzeba – odtworzenie gzymsów, cokołów i tynków.
W założeniach starostwa dokumentacja, umożliwiając wdrożenie kolejnych etapów prac we wszystkich trzech obiektach, powinna zostać wykonana do 28 sierpnia. Informacja z otwarcia ofert nie napawa jednak optymizmem. Z 6 złożonych ofert żadna nie mieści się w zakładanym pierwotnie limicie budżetu przedsięwzięcia, wynoszącym 30 tys. zł.Tylko jedna, opiewająca na 54 tys., jest bliska tej kwoty, pozostałe przekraczają ją 2,5- lub 3-krotnie. Teraz starostwo albo znajdzie środki na opłacenie jednej z ofert, jakie spłynęły z rynku, albo unieważni przetarg. W momencie zamknięcia bieżącego numeru Życia Podkarpackiego rozstrzygnięcia w tej kwestii nie było.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze