Bogusław Zaleszczyk – przez 8 lat radny, obecnie przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu, członek założyciel Prawa i Sprawiedliwości. Choć w tegorocznych wyborach nie wystartuje, poprosiliśmy o podsumowanie minionej kadencji i przybliżenie pomysłów na rozwój miasta.

Jest Pan znany ze swojej działalności politycznej, prywatnie mniej. Pochodzi Pan z Przemyśla?
– Urodziłem się w Przemyślu i tu skończyłem I liceum. Studiowałem na wydziale inżynierii sanitarnej Politechniki Śląskiej. Potem przez 1,5 roku w Bielsku-Białej poznawałem tajniki projektowania. Niestety tęskniłem za rodziną, rodzice mówili: „nie było cię przez całe studia, wracaj”. Więc w roku 1972 wróciłem i całe życie spędziłem tutaj. Pracowałem w biurach projektowych, a w ’89 r. założyłem własne i działam w nim do dziś.
Czyli przemyślanin z dziada pradziada?
– Mój dziadek przyjechał do Przemyśla w 1890 roku z Żurawna nad Dniestrem. Ożenił się w Falkenbergu – wiosce założonej przez kolonistów bawarskich. Pracował w dobrach księcia Sapiehy w Krasiczynie. Dziadkowie mieszkali w kamienicy posadowionej nieopodal pomnika Orląt, która została zburzona w 1941 r. To była zwykła rodzina wielodzietna, która chciała wykształcić dzieci. Gdy wybuchła I wojna światowa, starsi bracia ojca poszli do wojska austriackiego. Młodsi w 1918 r. walczyli o Polskę. Jeden z braci zginął w Karpatach w 1917 roku, drugi pod Niżankowicami w 1918 roku. Moi rodzice byli nauczycielami, ojciec uczył przedmiotów ścisłych, matka humanistycznych.
Zatem zdolności odziedziczył Pan po ojcu?
– Myślę, że tak. A później jeden z synów poszedł w moje ślady, skończył ten sam wydział w Krakowie. Córka jest ekonomistką, a najstarszy syn z wykształcenia historykiem, ale w zawodzie nie pracuje, wybrał inaczej. W życiu trzeba robić to, co się lubi.
Pan się kieruje tą dewizą?
– Tak. Praca czasami śni mi się po nocach, ponieważ nią żyję. Dociekam, poprawiam, projektuję. Gdy coś robię na zamówienie i wiem, że ktoś na to czeka, jestem zmobilizowany.
Czym się zajmuje Pana pracownia?
– Od kilku lat robię sporo sieci, głównie wodociągowe i kanalizacyjne. Projektowałem na przykład wodociąg od Prałkowiec, przez Dybawkę, Tarnawce, Krasiczyn do końca Śliwnicy, z odgałęzieniem przez San do Korytnik. Największy projekt, jaki robiłem, to 25 kilometrów kanalizacji w Bachórcu, w gminie Dubiecko. W naszym powiecie wciąż sporo wiosek w górze Sanu jest nieskanalizowanych. Z przyjemnością to robię w dobrze pojętym interesie własnym, aby pić lepszą wodę i móc łowić ryby.
Ryby to kolejna pasja?
– Tak, odkąd nauczyłem się tego od ojca. Gdy łowię, zapominam o całym świecie. Chodzę w miejsca, które znam od dziecka, wspominam dobre czasy. Spektakularnymi sukcesami nie mogę się pochwalić, choć złowiłem na przykład szczupaka na 7,7 kilograma! Mój ulubiony rodzaj wysiłku fizycznego, do którego nie czuję się przymuszony, to pchanie łódki z Krasiczyna do Mielnowa, by potem z niej łowić. To niemal 2,5 godziny marszu pod prąd.
Od lat jest Pan członkiem przemyskiej rady miejskiej.
– Radnym jestem 2 kadencję, byłem w latach 2006 – 2010 i od 2014 do dziś. Od 8 miesięcy jestem przewodniczącym. Byłem przewodniczącym komisji gospodarki miejskiej i szefem klubu PiS.
Funkcja przewodniczącego to chyba niełatwe zajęcie? Nasza rada lubi się spierać.
– Myślę, że udało mi się zaprowadzić trochę spokoju. Gdy bywa kolorowo, staram się wyciszać nerwową atmosferę. Spory należy toczyć w komisjach, po to są. Jeśli te same spory toczymy podczas sesji, to wtedy gdy radny chce zabłysnąć. Myślę, że każde ugrupowanie chce dobra miasta. Różnimy się sposobami dojścia do celu.
Kiedy rozpoczął Pan działalność polityczną?
– W roku 1989. Jestem członkiem założycielem PiS-u, który struktury zawiązał w moim domu! Warunki były bojowe, bo właśnie się sprowadziliśmy. Dom ma za to spory salon, który może pomieścić spokojnie ponad 10 osób. Spotkanie zainspirował obecny marszałek Marek Kuchciński. W PiS przez 6 lat byłem pełnomocnikiem i przewodniczącym zarządu.
Tym razem Pan nie kandyduje z przyczyn prozaicznych. Jak wiadomo PiS wystartuje tylko w 2 okręgach.
– Tę sytuację traktuję jako przykry wypadek. Pragnę przeprosić moich wyborców, że nie mogę ich reprezentować. Proszę, by głosowali na radnych Regii Civitas, z którymi jako PiS mamy umowę koalicyjną. Mamy nadzieję, że koalicja zdobędzie odpowiednią liczbę głosów, by współrządzić. Liczymy też na to, że nasz kandydat na prezydenta wygra wybory.
Co udało się zrobić podczas kończące się kadencji?
– W 2014 roku zadłużenie wynosiło ponad 182 miliony złotych, obecnie to 152 mln – 30 mln zł udało się spłacić. Z powodu przeinwestowania poprzedniej kadencji, gdy ogromne środki wydano na drugą nitkę obwodnicy, wiadomo było, że ta kadencja będzie chuda pod względem inwestycji. Co z tego, że pojawiają się atrakcyjne programy unijne, skoro miasto nie ma funduszy na wymagany wkład własny?
Ale jakieś prace w mieście trwają. To kadencja małych inwestycji.
– Tak, trwa przebudowa ulicy Wysockiego, powstają dwie hale sportowe – przy I LO i przy SP 14. Trwają remonty dróg, budowa wodociągów, kanalizacji i sieci cieplnej. Działamy po trochę dla każdej dzielnicy. Czas większych inwestycji przyjdzie.
Co Pana prywatnym zdaniem należałoby w Przemyślu zrobić?
– Przede wszystkim podjąć starania o poszerzenie granic miasta. Jest tajemnicą poliszynela, że może nastąpić podział na województwa samorządowe. W naszym przypadku to okręgi 23 ze stolicą w Rzeszowie oraz 22, w którym stolicą mogą być Przemyśl lub Krosno. Będą brane pod uwagę różne parametry: liczba mieszkańców, obszar miasta, potencjał gospodarczy i inne. Granice trzeba poszerzyć, by móc tę walkę wygrać. Jest to w żywotnym interesie naszych dzieci i wnuków.
Jak to zrobić, aby mieszkańcy owych miejscowości byli zadowoleni?
– Musi być przestrzegana zasada dobrowolności. Najłatwiej przyłączyć miejscowości na styku, które korzystają z wody, kanalizacji, transportu, nawet szkół w mieście. Ale trzeba mieć co obiecać w zamian. W 2009 roku Krówniki chciały się przyłączyć. Kruhel Wielki dzięki dołączeniu znacznie skorzystał, rozbudowuje się. Miasto stwarza szersze możliwości.
A patrząc okiem inżyniera, jakie zmiany by Pan zaproponował?
– Dla mnie jako inżyniera ważne jest powstanie mostu na Kmieciach. Znakomicie poprawiłby komunikację obu części miasta. Konieczne jest też uporządkowanie wschodniej pierzei Rynku, wyprowadzenie z niego ruchu pojazdów – ale do tego potrzebne są centralne parking: podziemny i nadziemny. Osobiście chciałbym także, by miasto odzyskało na własność dawny Dom Robotniczy. Zbudowano go ze składek naszych dziadków przed I wojną światową. Teraz część stoi pusta, aż serce boli.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Powiekszyć Miasto bo trzeba kasy z podatków.Z ciekawosci zajrzyjcie na Kruhel Wielki i zobaczycie te zmiany.Dzis mieszkancy załuja,ze sa w Miescie
Trzeba przyznać ,że fachowiec.Zaprojektowany przyłącz do domu zawsze przy większych mrozach zamarza.Ale to nie wina mrozów.Wizje też szlachetne.Przyłączać do miasta okoliczne wioski.Pytanie tylko po co,zapewne by skłócić mieszkańców przy urojonej manii wielkości.Najgorsze to oderwanie od koryta prawie całej rodziny po wyborach.
Widzimy jednego z tych co w głównej mierze odpowiadają z a upadek naszego miasta praktycznie w każdej dziedzinie w której miasto powinno się rozwijać.Takich powinno się pokazywać publicznie i i.t.d.
Panie Bogusławie Zaleszczyk miał pan 8-m długich lat we władzach miasta na realizację własnych i partyjnych obietnic na rzecz mieszkańców i co z tego pan zrealizował???. Nadszedł czas by opuścił pan miejski samorządowy stołek raz na zawsze. Pan się nie sprawdził przez dwie długie kadencje
Poszerzyć granice miasta - no jeszcze czego?!! A zapytał Pan ludzi z okolic czy wogóle tego CHCĄ??? Nie nie nie i jeszcze jaz NIE! Do widzenia!
Prawdopodobnie miasto pozbędzie się po wyborach większych szkodników ostatnich 8 lat.Wielka szkoda,ze tacy ludzie w większości nieudacznicy decydowali o losach miasta i jego mieszkańcach.Może po wyborach Przemyślowi uda się chwycić chociaż łyk świeżego powietrza zamiast skundlonej ambicji samo wybranych z mroków średniowiecza.
i własnie TAKIM"społecznikom"trzeba powiedzieć STOP w wyborach
"Spektakularnymi sukcesami nie mogę się pochwalić, choć złowiłem na przykład szczupaka na 7,7!''No szanowny panie, wszystko jeszcze może się zdarzyć. Jak by miał pan farta wyhaczyć podobną sztukę jak na filmiku poniżej, to proszę się pochwalić.YOUTUBE.COM - BAD GRANDPA - MOBY DICK SCENE
boguś rodzina marka her marshalla...... i wszystko.
Ostatnie 8 lat Rzeszowa-miasto kwitnie we wszystkich praktycznie dziedzinach życia miejskiego.Ale tam PiS nie ma od zawsze nic do powiedzenia po katastrofie rządów Szlachty.Ostatnie 8 lat Przemyśla"dobra zmiana PiS" miasto w katastrofalnym tempie cofa się do tyłu we wszystkich dziedzinach życia miejskiego.Lawinowa ucieczka nie tylko młodych bez żadnych perspektyw rozwoju.Rada miasta jedynie tylko ciągle kogoś lub coś tam upamiętnia.Jedyne inwestycje to pomniki i tablice pamiątkowe oraz rozbudowa i remonty dóbr kościelnych.Totalna co raz większa bieda i drożyzna w porównaniu do najbliższych miast.Rodzin"wybrańców" na swoim praktycznie w każdej spółce komunalnej i urzędzie samorządowym.Tego nam jeszcze potrzeba.Spójrz Pan na siebie,swoją rodzinę bliższą i dalszą na stołkach miejskich.Czy tego nam trzeba.Raczej wątpię
Pan Zaleszczyk wzywa głosujcie na Regie Civitas. To prezydent Choma z Regia Civitas rządził Przemyślem przez 16 lat. To oni ponoszą głównie odpowiedzialność za degradację Przemyśla.Cytuję pana Zaleszczyka ,,Co z tego ,że pojawiają się atrakcyjne programy unijne , skoro miasto nie ma pieniędzy na wymagany wkład własny,,.PAMIĘTAJCIE GŁOSUJĄC NA REGIA CIVITAS MORDUJECIE MIASTO.
Panie Zaleszczyk moze i jest Pan porzadnym Mieszkańcem tego Grodu,ale ten Gród potrzebuje obecnie "bciara"co i w morde da i flaszeczke trzepnie z kim trzeba no a jak jest obecnie to widzimy.Na samym poczatku rozliczyc P.Chome ale nie tak jak Karapyte
W myśl powiedzenia "wszyscy chcą naszego dobra więc nie pozwólmy go sobie odebrać'" to tak odnośnie tego, że obietnic i pięknych planów słyszymy i czytamy ostatnio bez liku ale trzeba włączyć racjonalne myślenie, bez sentymentów i sympatii.
Cieszę się ,że nie wystartuje .. karierowicz
Ludzie , co wy z brednie opowiadacie . Przecież to typowa gadka tych dewiantów , wrogów Polski , lewaków, masonów, wszelkiej maści lewactwa. Gdy na przełomie wieków , liberałowie spod znaku byłego premiera Buzka , lewaka z Brukseli , przeprowadziła fatalne reformy dla Polski ; m. in reformę szkolnictwa , i bandycką w swoich skutkach reformę Administracyjna Kraju , powodującą m. in likwidacje starego podziału administracyjnego kraju , a co za tym idzie likwidację ówczesnego woj. Przemyskiego , to ile , a pamiętam to dobrze,- to ile to było sprzeciwów . Ale teraz gdy pojawia się szansa podziału administracyjnego kraju na nieco większą ilość województw, to jakieś darcie zakazanych jap Macie rzadka w historii / po raz drugi / szansę ,ze Przemyśl będzie po zmianach administracyjnych miastem na prawach powiatu a to oznacza ,ze tylko moŻe zyskaĆ i to szybko. TO JEST PROSTE I CHYBA NAWET CIĘŻKO MYŚLĄCY POWINNI DAĆ RADĘ .
Powiekszyć Miasto bo trzeba kasy z podatków.Z ciekawosci zajrzyjcie na Kruhel Wielki i zobaczycie te zmiany.Dzis mieszkancy załuja,ze sa w Miescie
Trzeba przyznać ,że fachowiec.Zaprojektowany przyłącz do domu zawsze przy większych mrozach zamarza.Ale to nie wina mrozów.Wizje też szlachetne.Przyłączać do miasta okoliczne wioski.Pytanie tylko po co,zapewne by skłócić mieszkańców przy urojonej manii wielkości.Najgorsze to oderwanie od koryta prawie całej rodziny po wyborach.
Zastanawiam się po co ta agitka.