Słowa wypowiedziane podczas rozważań drogi krzyżowej u przemyskich Salezjanów zapadają w pamięć szczególnie w kontekście wydarzeń, jakie od końca lutego dzieją się tak blisko nas.
W piątek, 1 kwietnia, o 18.45 z parafii pw. Świętego Józefa w Przemyślu (salezjanie) ulicami osiedla miała wyruszyć droga krzyżowa. Niesprzyjające warunki atmosferyczne sprawiły jednak, że rozważania miały miejsce wewnątrz kościoła. Ponad setka wiernych kontemplowała mękę i śmierć Chrystusa oraz wsłuchiwała się w relacje wojenne, które były odczytywane po każdej stacji. Opowiadały o bezbrzeżnym cierpieniu matek, synów. O bezinteresownej pomocy, którą świadczą Ukrainie ludzie dobrej woli z całego świata i co jest niezmiennie namacalne tu, w Przemyślu. Nabożeństwo drogi krzyżowej ma być przypomnieniem[paywall] poświęcenia przez Boga swojego Syna dla zbawienia człowieka. Jest to wraz z nabożeństwem gorzkich żali dla wiernych Kościoła katolickiego przygotowanie do świąt Zmartwychwstania Paskiego – najważniejszych dla wierzących.
Pierwszokwietniowe rozważania prowadzone były przez uczniów Zespołu Szkół Salezjańskich, przewodniczył im ks. proboszcz Bogdan Nowak, a schola sióstr felicjanek ubogacała pieśniami pasyjnymi całe nabożeństwo. Jak podają księża salezjanie, już niebawem na stronie internetowej parafii zostanie udostępniona relacja filmowa z tego wydarzenia. Była to przedostatnia droga krzyżowa poprzedzająca najważniejszą w roku – wielkopiątkową. Będzie to jedyny dzień w roku liturgicznym, kiedy w kościołach nie zostanie odprawiona ani jedna msza święta, a jedynie liturgia słowa i ciała oraz adoracja krzyża świętego.

fot.Monika Rusinek
Nabożeństwo zgromadziło wielu wiernych, którzy kontemplowali mękę i śmierć Chrystusa.

fot.Monika Rusinek
Z powodu niesprzyjających warunków atmosferycznych, droga krzyżowa odbyła się wewnątrz kościoła.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze