Wyjątkowy bal, wpisujący się w klimat niegdysiejszych bali wiedeńskich, odbył się w sobotę, 15 lutego, w Restauracji Perła Przemyśla. Uczestnicy – a chętnych do udziału w wydarzeniu nie brakowało, wyprzedały się wszystkie bilety – bawili się wyśmienicie, mając okazję doświadczyć ulubionej formy rozrywki, kultywowanej w czasach minionych. Piękne stroje, epokowe tańce i zabawy oraz wyjątkowa sceneria sprawiły, że było to niezapomniane wydarzenie.
Bale były jednym z najważniejszych wydarzeń towarzyskich w roku w czasach przełomu XVIII i XIX w. I właśnie taki – za sprawą Stowarzyszenia Damy i Huzary przy współpracy z Restauracją Perła Przemyśla – odbył się na terenie przemyskiego Dworca Kolejowego. Gościom i organizatorom przyświecał szczytny cel, bo aby stać się częścią tego jedynego w swoim rodzaju wydarzenia, trzeba było dołożyć swoją cegiełkę do budowy Centrum Hospicyjno-Opiekuńczego Betania im. Rodziny Ulmów przy ulicy Słowackiego w Przemyślu (na ten cel przeznaczony był dochód z organizacji balu). Razem z gośćmi bawili się członkowie Stowarzyszenia Damy i Huzary w strojach z epoki, ale i wielu z uczestników, mimo braku zobowiązania do założenia identycznych kostiumów, postanowiło skorzystać z okazji i założyć na ten wieczór coś wyjątkowego, wpisującego się w epokowy klimat.
– Na balu, co warto podkreślić – bezalkoholowym – bawiło się około 120 osób. Naszym głównym założeniem była promocja miasta Przemyśla i regionu. Zakładaliśmy też, że będzie to wydarzenie charytatywne, na rzecz instytucji, która swoimi działaniami wpisuje się w życie miasta, stąd pomysł, by wesprzeć Centrum Hospicyjno-Opiekuńcze Betania im. Rodziny Ulmów – relacjonuje Katarzyna Stec ze Stowarzyszenia Damy i Huzary.
Reklama
– Odbiór uczestników balu był fantastyczny. Goście chętnie podjęli niecodzienną formułę zabawy w postaci tańców epokowych, włączając się w nie z pełnym zaangażowaniem. Tu nieocenioną rolę odegrał wodzirej – pan Piotr Jop – choreograf Zespołu Pieśni i Tańca w Przemyślu, który wprowadził[paywall] tańczących w klimat i służył im swoim wsparciem podczas nauki walca, kontredansa czy menueta. Tańczącym towarzyszyła muzyka instrumentalna w wykonaniu państwa Kasprzyków i artystów z Teatru Muzycznego Halka. Dla uczestników wystąpiła również sopranistka Renata Johnson Wojtowicz i Zbigniew Poręba – dodaje.
Na balu nie zabrakło też spontaniczności, a także atrakcji w postaci zabaw epokowych, jak np. kotylion czy wróżby. Do uwiecznienia wyjątkowych chwil służyło atelier fotograficzne, były też fanty – niespodzianki dla gości i główny punkt programu – wybór królowej balu, która musiała się wykazać nie tylko zręcznością w tańcu, ale też obyciem towarzyskim i wiedzą o Przemyślu i powiecie. Na koniec gości czekała słodka niespodzianka – pyszny tort od Cukierni Szanter.
Organizatorzy nie ukrywają, że po tak udanej pierwszej edycji już myślą o kontynuacji wydarzenia.
– Zapraszamy na następny bal, tym bardziej, że już docierają do nas zapytania o kolejne takie imprezy. Szczegółów nie zdradzamy, ale kolejna odsłona na pewno będzie – zapewnia K. Stec.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze