Reklama

Zbigniew Czekierda odwołany i ponownie powołany na stanowisko prezesa PGM

21/04/2020 19:00

Zbigniew Czekierda został odwołany ze stanowiska prezesa Przedsiębiorstwa Gospodarki Mieszkaniowej w Przemyślu. Z funkcją się jednak nie pożegnał, bowiem rada nadzorcza ponownie mu ją powierzyła. Po co to zamieszanie?

Zbigniew Czekierda po raz pierwszy został wybrany prezesem PGM 27 lutego br. Wyboru dokonała rada nadzorcza spółki w składzie: Grzegorz Górski, Grzegorz Piestrak i Ewa Kalnicka. Członkowie nie byli jednak w tej sprawie jednomyślni.

9 marca sekretarz rady nadzorczej otrzymał pismo od prezydenta Przemyśla o tym, że ma informacje, iż nowy prezes prowadzi jednocześnie działalność gospodarczą. Na łączenie tych dwóch funkcji nie pozwala natomiast ustawa o ograniczeniu prowadzenia działalności gospodarczej przez osoby pełniące funkcje publiczne.

– Niezwłocznie wezwałem pana Zbigniewa Czekierdę do przedstawienia pisemnych wyjaśnień w związku z tą informacją i poprosiłem o[paywall] niezwłoczne przesłanie wyjaśnień na adresy e-mail wszystkich członków rady nadzorczej – mówi Grzegorz Górski, przewodniczący rady nadzorczej PGM.

Reklama

W międzyczasie (11 marca) w naszym tygodniku ukazał się artykuł, w którym Z. Czekierda potwierdził, że prowadzi szwalnię i sklep z odzieżą medyczną, ale od roku nie zajmuje się już działalnością związaną z budownictwem i remontami, a więc konkurencyjną wobec PGM.

– Dopiero 3 kwietnia pan prezes Zbigniew Czekierda, przesłał do członków rady nadzorczej wyjaśnienia, w których oświadczył, że prowadził jednoosobową działalność gospodarczą. W związku z tym, niezwłocznie został odwołany – wyjaśnia G. Górski.

Reklama

 

Oba powołania są ważne

Stało się to 7 kwietnia na posiedzeniu rady nadzorczej. W tym samym dniu Z. Czekierda ponownie został wybrany prezesem PGM. Dlaczego? Ponieważ złożył oświadczenie, że od 1 kwietnia zrezygnował z prowadzenia jednoosobowej działalności gospodarczej, którą przekazał córce. Potwierdzał to wydruk z Centralnej Ewidencji i Informacji o Działalności Gospodarczej. – Ustały więc przeszkody, aby mógł sprawować tę funkcję – mówi G. Górski. Zaznacza przy tym, że 27 lutego, czyli w momencie pierwszego powołania Z. Czekierdy, rada nie miała informacji, że prowadzi on jednoosobową działalność gospodarczą.

Reklama

Sytuacja z odwołaniem i ponownym powołaniem może się wydawać i zabawna, i dziwna, ale – jak zaznacza przewodniczący rady nadzorczej – zgodnie z ustawą, w tej sytuacji należało odwołać prezesa „najpóźniej po upływie miesiąca od dnia, w którym rada uzyskała informację o przyczynie odwołania albo rozwiązania umowy o pracę”. Z kolei powołano go ponownie na to stanowisko, „aby zachować ciągłość prawidłowego zarządzania spółką oraz kierując się jej interesem”.

G. Górski zapewnia, że powołanie Z. Czekierdy na stanowisko prezesa PGM w lutym było ważne, ponieważ w dniu wyboru nie był on jeszcze osobą pełniącą funkcje publiczne, a więc ograniczenia wspomnianej ustawy jeszcze go nie dotyczyły. Stało się tak dopiero, gdy objął funkcję prezesa.

Reklama

Czy decyzje podjęte przez prezesa Czekierdę, a przede wszystkim zawarte umowy, między 27 lutego a 7 kwietnia są ważne?  – Decyzje podejmowane przez pana prezesa są autonomiczne, a ja bez przeprowadzenia analizy konkretnej decyzji nie mogę wypowiadać się na ich temat, gdyż byłoby to nieprofesjonalne z mojej strony. Mogę tylko powtórzyć: powołanie w dniu 27 lutego było ważne – podkreśla G. Górski.

 

Dopełniłem wszystkich obowiązków

Z. Czekierda przyznaje, że w momencie podpisania kontraktu w PGM prowadził działalność gospodarczą.  – Nie mogłem jej wcześniej zlikwidować, wiedząc, że konkurs na prezesa ciągle trwa, a wynik wyboru jest nieznany – wyjaśnia.

Reklama

– Stanąłem do konkursu w oparciu o wymagania zawarte w ogłoszeniu, gdzie jednym z warunków było nie prowadzenie działalności gospodarczej konkurencyjnej w stosunku do spółki. Dopełniłem tego obowiązku, nie mając wiedzy, że nie powinienem w ogóle prowadzić jakiejkolwiek działalności gospodarczej – zaznacza.

W przekonaniu Z. Czekierdy, nie naruszył on ustawy, ponieważ jeden z jej punktów wskazuje, że członek zarządu województwa lub powiatu ma 3 miesiące na zaprzestanie prowadzenia działalności gospodarczej. – W ustawie nie pisze literalnie o prezesach spółek samorządu terytorialnego, jednak według prawników zapis ten można rozszerzyć również na inne osoby pełniące funkcje zarządcze, skoro brak jest jednoznacznej wykładni. Gdyby nie można było w ten sposób interpretować ustawy, to żadna osoba prowadząca działalność gospodarczą, nie mając pewności powołania, nie mogłaby uczestniczyć w konkursach, a to było by sprzeczne z równym traktowaniem obywateli według konstytucji – podkreśla prezes PGM.

Reklama

 

 

Czekierda – człowiek nieznany?

 

Ciężko mi zrozumieć powołanie, odwołanie i ponowne powołanie prezesa PGM. Wybrano Zbigniewa Czekierdę, prowadzącego własną firmę od przynajmniej 40 lat. Żadna tajemnica. Wyjaśnienia, że rada nadzorcza nie wiedziała, że prowadzi on działalność gospodarczą są więc trochę słabe. Firma zarejestrowana przecież była w Żurawicy, a członkowie rady to są ludzie stąd, a nie z dalekiej Warszawy. A nawet jakby nikt nigdy nie słyszał o Zbigniewie Czekierdzie – przecież przeglądali jego dokumenty aplikacyjne.

Reklama

Ustawa nakładająca ograniczenia na osoby publiczne obowiązuje od dawna. Dziwne dla mnie jest to, że zawierając umowę z nowym prezesem, nie uczulono go na jej zapisy. I że on sam tego nie sprawdził.

Nie oceniam nowego prezesa pod kątem merytorycznym. W pierwszej rozmowie ze mną zapowiedział, że PGM pod jego rządami będzie najlepszą spółką miejską. Oby tak się stało. Zamieszanie z jego wyborem nie ułatwia mu jednak pracy.


PB
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Roch - niezalogowany 2020-04-21 19:20:13

    Wszyscy wiedzieli a Rada Nadzorcza nie. W normalnym mieście z miejsca zostaliby odwołani Państwo ..hmm członkowie tej Rady. W normalnym .....

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    uop - niezalogowany 2020-04-21 19:34:32

    Radę na zbity pysk razem z tym preziem. P co komu taki finansowy twór?

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    antyPIS - niezalogowany 2020-04-21 19:56:47

    Przecież PGM za Zaleszczyka to była przechowalnia dla partyjnych działaczy PIS. Do tej pory poupychanych jest tam sporo pisowskich miernot, więc zaraz zacznie się ujadanie jak to źle. A Zaleszczyk grzeje tyłek na innej pisowskiej posadzie! W upadającym Szpitalu!

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama