Reklama

Znamy swój potencjał

10/11/2015 20:42

FUTSAL. Rozmowa z Robertem Kuroszem, prezesem i trenerem drużyny Góral Tryńcza, która 15 listopada rozpocznie rozgrywki w ramach II ligi futsalu grupy podkarpackiej.

Jakie cele Góral Tryńcza stawia sobie w tym sezonie?

– Naszym głównym celem jest przede wszystkim dalszy rozwój klubu, zarówno w kwestiach sportowych, jak i organizacyjnych. Pierwszy zespół ma za zadanie jak najlepiej prezentować się w rozgrywkach II ligi oraz Pucharu Polski i swoją grą przyciągnąć jak największą liczbę kibiców. Tradycyjnie bardzo duży nacisk kładziemy na szkolenie młodzieży, bo jest to dla nas sprawa priorytetowa i liczymy na udane występy w rozgrywkach Młodzieżowych Mistrzostw Polski w poszczególnych kategoriach wiekowych. Dużą uwagę przywiązujemy również do kwestii organizacyjnych, skupiamy w swoim klubie ludzi młodych, pełnych pasji i chcemy, by „Góral” był postrzegany jako klub zarządzany profesjonalnie, w który warto inwestować.

Kto, Twoim zdaniem, będzie Waszym największym rywalem? Kogo najbardziej się obawiacie i dlaczego?


– Na pewno czekają nas trudne pojedynki między innymi z Łańcutem czy derbowe z Przeworskiem, zobaczymy również, jaki poziom zaprezentują dwa beniaminki - doceniamy wszystkie zespoły, ale znamy swój potencjał i w każdym meczu będziemy walczyć o jak najlepszy wynik, niezależnie od tego, z kim przyjdzie nam rywalizować.

Czy zobaczymy nowe twarze w drużynie w tym sezonie?


– Do kadry zostało włączonych kilku zawodników z naszych grup młodzieżowych, którzy trenują z I zespołem od początku okresu przygotowawczego i na pewno dostaną oni swoją szansę na występy w II lidze. Nie ukrywam zresztą, że taki jest cel funkcjonowania naszego klubu - szkolenie młodzieży, by każdego roku wprowadzać zawodników, mających występy w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski, do kadry seniorów. Być może również z graczy, którzy z różnych względów (kontuzje, wyjazdy zagraniczne itp. - red.) nie wystąpią w naszych barwach w tym sezonie, uda się nam pozyskać jeszcze dodatkowo 1 - 2 nowych zawodników.

Czy jest szansa, że kibice zobaczą trenera w bramce?


– Wiele lat łączyłem funkcję trenera z występami na boisku, w chwili obecnej zamierzam jednak się skupić na prowadzeniu zespołu zza linii bocznej, gdyż łatwiej jest racjonalnie ocenić i reagować na boiskowe wydarzenia. Jeżeli jednak wspólnie z drużyną uznamy, że moja pomoc na boisku będzie potrzebna, to na pewno wówczas powrócę do bramki. Na koniec chciałem pozdrowić wszystkich sympatyków „Górala” i serdecznie zaprosić w imieniu drużyny na nowy sezon 2015/2016.

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama