Na początku bieżącego miesiąca rada miasta spotkała się w trybie nadzwyczajnym, by omówić sposoby zabezpieczenia kredytu wpisanego w tegoroczny budżet. Choć w istocie był to detal techniczny umowy kredytowej, stał się pretekstem do podjęcia kolejnej dyskusji o stanie zadłużenia Jarosławia.
Jak to zwykle w Jarosławiu bywa, miejscy rajcy skorzystali z okazji, by na sesji popatrzeć na ręce burmistrzowi i jego urzędnikom. Na początku trzeba podkreślić, że decyzja o zaciągnięciu kredytu oraz jego możliwej wysokości zapadła dużo wcześniej i nie to było przedmiotem zwołanego na 4 listopada posiedzenia. Przyczynkiem do dyskusji stała się klauzula[paywall] umowy kredytowej, w której – obok weksla in blanco – miasto wyraża zgodę na zabezpieczanie go aktem notarialnym o dobrowolnym poddaniu się rygorowi egzekucji. –To jedynie sposób uzyskania dla tej instytucji (banku – przyp. autora) tytułu egzekucyjnego bez konieczności prowadzenia sporu sądowego – wyjaśniała skarbnik miasta Anna Gołąb. Jej stanowisko wzmacniał występujący w zastępstwie burmistrza W. Palaucha Wiesław Pirożek, twierdzący, że to dodatkowe zabezpieczenie nie wiąże się z dodatkowymi kosztami, a miasto jest na tyle solidnym płatnikiem, że przykrych konwekcji takiego zapisu nie musi się obawiać.
Poparciem tej oceny jest fakt, że raty miejskich kredytów na ten rok w kwocie blisko 5 mln zł zostały już zapłacone, inwestycje sfinansowane na około 10 mln zł, a kredyt, który – jak podkreślała – wcale nie musi zostać wzięty w założonej wcześniej kwocie 15 mln, przeznaczony zostanie na inwestycje. Na kwestię dodatkowego zabezpieczenia nowe światło rzucił też zastępca burmistrza W. Pirożek. – Pani skarbnik mówiła, ale tego nie chcecie usłyszeć: był drugi kontrahent. Jeżeli z tym byśmy nie podpisali umowy, to podpisalibyśmy z tym drugim o 860 tys. droższy kredyt – perorował.
Odpowiedział mu radny M. Walter. – Według dokumentów umieszczonych na BIP i mojej wiedzy na początku kadencji pana Palucha zadłużenie wynosiło 33 miliony, w tej chwili jest to 41 milionów z groszami. Po wzięciu kolejnych 15, daje nam to 56 milionów, wiec proszę nie mówić, że za poprzedniej władzy zadłużano miasto nadmiernie – kontrował w swoim stylu. Rada ostatecznie wniosek o poszerzenie zabezpieczania kredytu przyjęła. Za było 11 radnych, 5 wstrzymało się od głosu, a radni M. Walter i P. Kozak byli przeciw.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze