Nie mogło być inaczej. Otoczka pierwszego spotkania w II rundzie rozgrywek była na tyle atrakcyjna, że zespołowi Feniksa Heron nie pozostawało nic innego jak przybić efektowną pieczęć w sobotni (13 grudnia br.) wieczór w hali MOSiR im. Tadeusza Ruta.
Gościem specjalnym wydarzenia był święty Mikołaj, który miał i rozdał prezenty wszystkim przybyłym kibicom. Były animacje dla dzieci, prowadzone przez elfy. Była loteria fantowa. Była ciepła, miła i rodzinna atmosfera.
No nie mogli… Nie mogli jej zepsuć. Prawdopodobieństwo tego było jednak bardzo znikome, by nie powiedzieć, że liczone w dziesiętnych procenta. Nie zepsuli. Odnieśli 10. zwycięstwo w sezonie, 8. w trzech setach. Są zdecydowanym liderem tabeli, pewnie krocząc do mistrzostwo tej ligi. Potem raz jeszcze zmierzą się z trójką zespołów za ich plecami, aby powalczyć o kolejny etap walki o awans do II ligi.
Przyznać jednak trzeba – i od razu pochwalić – że zespół z Ropczyc nie chciał popsuć święta swoją bezradnością. Nie uniósł rąk i nie prosił o jak najniższy wymiar kary. Walczył. Ambitnie walczył, dzielnie ciułając punkt po punkcie. W dwóch setach dobili do 20 zdobytych „oczek”.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze