Reklama

Zrobili to! Pokonali niepokonanych! Genialny Artur Kuźma

Meczycho. Jeśli jest jakiekolwiek wymierne określenie, tego, co wydarzyło się w hali POSiR to właśnie to słowo jest najbardziej adekwatne. To było meczycho godne finału FOGO Futsal Ekstraklasy. W roli głównej wystąpili w nim zawodnicy Texom Eurobusu Przemyśl, którzy przerwali wyjątkową, kapitalną passę Piasta Futsal Gliwice, na którego sposobu nikt nie potrafił znaleźć od ośmiu miesięcy!

Dla gliwiczan w kontekście zmiany konstrukcji tabeli i swojego miejsca w niej ten mecz nie miał żadnego znaczenia. Mistrzem fazy zasadniczej zostali już jakiś czas temu. W tym sezonie rozegrali 29 meczów. 26 wygrali i 3 zremisowali. Byli jedyną ekipą, która nie wiedziała od początku września 2024 r. co to znaczy przegrać. Co to znaczy zejść z parkietu ze spuszczonymi głowami. Otwarcie i bardzo dobitnie deklarowali, że do Przemyśla przyjadą passę podtrzymać. Chcieli zostać pierwszą od dłuższego czasu drużyną w FOGO Futsal Ekstraklasie, która zakończyłaby sezon zasadniczy bez porażki. Nie zostali.

Ok, to inne podejście do tego, gdyby musieli walczyć o pozycję przed fazą play-off. Zupełnie nie ma jednak sensu stawiać pytania: co by było, gdyby nie mogli w Przemyślu przegrać? To profesjonaliści i podeszli do tego pojedynku w pełni skoncentrowani.

Reklama

Ale trafili na występ wybitny rywala. Występ, który pokazał, że Texom Eurobus Przemyśl w tym sezonie nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Że starcie w I rundzie fazy play-off z aktualnym mistrzem Polski Rekordem Bielsko-Biała będzie elektryzujące. Będzie jednym ze starć, które pewnie na długo pozostaną w pamięci.

Przemyślanie w meczu z Piastem Futsal potrzebowali punktu, aby utrzymać 4. miejsce w tabeli i mieć przewagę parkietu w rywalizacji do 2 zwycięstw z wspomnianym Rekordem. Ale gra na remis byłaby szaleństwem. Gospodarze chcieli i marzyli wygrać. I – co najważniejsze – wiedzieli jak to zrobić! Początek i koniec wszystkiego dobrego w tej potyczce zamknął się w jednym słowie: defensywa. Bo dzięki znakomitej, niemal pozbawionej błędów grze w obronie, z wyjątkową destrukcją, aktywnością i czyhaniem na pomyłki rywala, wygrali ten mecz. Bohaterem absolutnym był Artur Kuźma, który bezapelacyjnie został MVP (najwartościowszym) graczem tego telewizyjnego spotkania. To, co wyprawiła między słupkami, zwłaszcza w najbardziej newralgicznych momentach, trudno jednoznacznie sklasyfikować.

Reklama

Pielęgnowanie destrukcji sprawiło, że częściej przy piłce byli goście. Mieli więcej posiadań, więcej rzutów rożnych, ale jeśli chodzi już o klarowne sytuacje, nie. I połowa to w zasadzie partia szachów. Pierwsi do bramki trafili gliwiczanie. Po pięknej, zespołowej akcji, której ostatnim ogniwem był reprezentant Finlandii Jani Korpela. Prowadzeniem cieszyli się 5 minut. Przechwyt pracowitego jak mrówka Jaroslawa Lebida, strzał na bramkę, który obronił Kyryło Cypun, ale był bezradny wobec dobitki Mateusza Wanata potwierdził słuszność obranej przez Adriano Ribeiro taktyki. Podobnie padła druga bramka dla przemyślan. Pod presją rywal stracił głowę. Nazar Szwed otrzymał podanie od Daniła Abakszyna, obsłużył Leo Santanę, który pewnie umieścił piłkę w siatce. Na przerwę zespoły zeszły jednak przy remisie. Na niecałe dwie minuty przed końcem moment dekoncentracji wykorzystał duet Edgar Varela – Dill. Ten pierwszy uderzył w kierunku bramki A. Kuźmy, ten drugi musnął piłkę, która zaskoczyła bramkarza Texom Eurobusu.

W II połowie gospodarze pod względem taktycznym rozbili przeciwnika. Pozwolili mu prowadzić grę, ale doskonale potrafili antycypować wydarzenia. Strzelili dwie bramki po klasycznych kontrach. Najpierw cudowną podcinką uczynił to William po zagraniu Jonatana De Agostini Machado, a za kilka minut kontra tria Santana – Artem Fareniuk – Abakszyn zakończyła się trafieniem tego ostatniego. Goście długo nie byli w stanie skonstruować czegoś niebezpiecznego. Za to mogli w 33. min stracić piątego gola, ale A. Fareniuk trafił w słupek. Przez ostatnie 5 minut Piast Futsal grał z lotnym bramkarzem. Był groźny, ale nie miał recepty na kapitalnie spisującego się A. Kuźmę i aktywnych przemyślan broniących w polu.

Reklama

 

Texom Eurobus Przemyśl – Piast Futsal Gliwice 4:2 (2:2)

  • Bramki: 0:1 Korpela 9:45 min, 1:1 Wanat 14:26 min, 2:1 Santana 17:02 min, 2:2 Dill 18:10 min, 3:2 William 20:49 min, 4:2 Abakszyn 26:08 min.
  • Texom Eurobus: Kuźma – Szwed, Santana, Fareniuk, Abakszyn oraz Guilherme Gomes (b), Victor Diego, Wanat, William, Lebid, Marquinho, De Agostini Machado.
  • Piast Futsal: Cypun – Lazzaretti, Korpela, Dill, Varela oraz Widuch (b), Graca, Vini Lanza, Pegacha, Bertoline, Dasaiev, Kozłowski.
  • Sędziowali: Damian Grabowski (Wałbrzych) i Artur Mital (Mława). Żółte kartki: Victor Diego i Lebid. Widzów: 300.
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 26/04/2025 19:16
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości