Reklama

Zwycięstwa Polonii, Sokoła i Piasta na inaugurację rundy… wiosennej

Dzisiaj, 11 listopada br., piłkarze III ligi lubelsko-podkarpackiej rozegrali pierwszą… wiosenną kolejkę spotkań. W najciekawiej zapowiadającym się pojedynku dla drużyn z naszego regionu Orzeł Przeworsk nie sprostał u siebie Sokołowi Sieniawa.

Przeworszczanie na stadionie przy ulicy Budowlanych długo utrzymywali wynik remisowy. W 8. min Sokół za sprawą Patryka Szewca zdobył prowadzenie, ale w 35. min wyrównał Dawid Czyrny. Zwycięstwo 2:1 (1:1) sieniawianom zapewnił w 84. min Paweł Hass.
Bez punktów wyjechała z Radzynia Podlaskiego ekipa JKS 1909 Jarosław. Podopieczni Michała Szymczaka przegrali 0:1 (0:1).
Cenny punkt z Areny Lublin wywiozła Wólczanka Stal Systems Wólka Pełkińska, remisując 0:0 z Lublinianką.
Kolejny komplet punktów zapisał na swoim koncie Piast Tuczempy, który gościł outsidera tabeli Hetman Zamość. Zespół kierowany przez Marka Strawę powtórzył wynik z pierwszej rundy, wygrywając 3:1 (1:1). Zaczęło się jednak sensacyjnie, bo zamościanie w 10. min uzyskali prowadzenie za sprawą Dominika Karaszewskiego. Dwie minuty później wyrównał na szczęście Arkadiusz Wielgosz (12.), a dzieła zniszczenia Hetmana dokonali w II połowie Kamil Aab (60. min) i Wojciech Tołpa (66. min).
Drugie z rzędu zwycięstwo odniosła także Polonia Przemyśl, która przy ulicy Sanockiej w Przemyślu mierzyła swe siły z Izolatorem Boguchwała. Goście pokazali się z dobrej strony, nie ustępując w zasadzie w żadnym elemencie gry przemyślanom. Ba, były fragmenty, w których przeważali. Ciekawsza była II połowa. W 63. min aktywny Krzysztof Szymański trafił w słupek. W 70. min dwójkowa akcja Sebastiana Kocója i Mateusza Kalawskiego podsumowana została dokładnym dośrodkowaniem tego drugiego wprost na głowę Arkadiusza Gosy, który dopełnił formalności. Radość polonistów długo nie trwała, bo jeden z nielicznych błędów w 77. min popełniła defensywa gospodarzy. Brak komunikacji sprawił, że Szymański znalazł się sam na sam z Krzanowskim i mimo muśnięcia piłki przez bramkarza Polonii, ta znalazła się w siatce. Nie był to jednak koniec emocji, bo w 83. min w odległości ponad 25 m na wprost bramki Lewandowskiego sfaulowany został Damiana Barszczak. Piłkę ustawił Patryk Tur i zdobył fantastyczną bramkę, której nie powstydziłby niejeden stadion w Polsce. W 89. min Mateusz Świst mógł dobić gości, ale przegrał pojedynek jeden na jeden z Lewandowskim. Goście z kolei mogli wyrównać w drugiej minucie doliczonego czasu gry, kiedy sprzed pola karnego chytrze przymierzył Róg, ale kapitalną interwencją popisał się Piotr Krzanowski.

Polonia Przemyśl – Izolator Boguchwała 2:1 (0:0)
Bramki: 1:0 Gosa 70. min, 1:1 Szymański 77. min, 2:1 Tur 83. min.
Polonia: Krzanowski – Kocój, Suchockyj, Tabisz, Barszczak – Kalawski (73. Świst), Sedlaczek, Kazek, Wanat, Tur – Gosa.
Izolator: Lewandowski – Lekki, Dąbek (87. Róg), Adrian Burak, Kardyś – Tyburczy (84. Ziobro), Hajnas, Cupryś, Domin – Karwacki (50. Wójcik), Szymański.
Sędziował: Tomasz Jagieła (Krosno). Żółta kartka: Sedlaczek. Widzów: 200.


MG
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama