Reklama

Życzliwość nie boli

09/09/2015 17:00

Na jednym z przemyskich osiedli toczy się cichy bój o kawałek metalowej nóżki, służącej do blokowania drzwi wyjściowych z klatki schodowej. Kilkakrotnie w ciągu dnia matka z chorym dzieckiem w wózku musi dokonywać nie lada wyczynów, aby bez uszczerbku na zdrowiu pokonać szybko zamykające się wrota. Z podobnym problemem zmaga się jej chory sąsiad z tej samej kamienicy.

Z uporem, który mógłby służyć lepszej sprawie, ktoś systematycznie wymontowuje metalową nóżkę. Po co? Dlaczego? Główni zainteresowani twierdzą: to niczym nieuzasadniona złośliwość. Sąsiadów? Małolatów? Zbieraczy złomu? Nie wiadomo. W sprawę metalowej nóżki włączył się nawet zarządca kamienicy, ale i on jest bezradny wobec absurdalnej historii. Przecież nie postawi ochroniarza, aby pilnował dniem i nocą drzwi. Jednak, to mało prawdopodobne, aby nikt z sąsiadów nie zauważył osoby fanatycznie odkręcającej metalową nóżkę. 

W każdej wspólnocie mieszkaniowej (sformalizowanej, czy też nie) najważniejsze jest porozumienie. Uczciwe, szybkie uzgodnienie, co komu przeszkadza i jak można rozwiązać przeważnie banalne problemy. Najgorzej, gdy wzajemne niechęci narastają latami i błahe z początku kwestie nabierają monstrualnych rozmiarów. Często kończą się interwencją policji.  Problem z metalową nóżką można rozwiązać bardzo szybko. Wystarczy odrobina życzliwości, zrozumienia prostej zasady: nie musimy się lubić, ale żyjemy w tej samej kamienicy i dla dobra ogółu trzeba się po prostu dogadać.           

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości