04/09/2025 | Autor: Życie Podkarpackie | źródło: zycie.pl
W galerii zdjęć możemy zobaczyć historię pani Emilii Król z Żurawicy, która postanowiła pomóc kotce z młodymi. Mimo starania się o pomoc ze strony gminy, koty zostały zabrane, a pani Emilii postawiła na sterylizację kotki za swoje środki. Pracownik gminy tłumaczy, że koty wolno żyjące mają swoje prawa określone w ustawie o ochronie zwierząt i gmina nie interweniuje, chyba że zwierzętom zagraża niebezpieczeństwo. Opieka nad kotami wolno żyjącymi polega głównie na dokarmianiu, a decyzje co do kastracji zależą od naturalnej regulacji populacji i nie wymagają ingerencji gminy.
W obawie o los młodych kociąt pani Emilia okazała im zainteresowanie, a następnie szukała pomocy w gminie.
Główna bohaterka zamieszania – kotka, która upodobała sobie podwórko pani Emilii i jego okolice./ FOT. U. Gielo