Reklama

– Jak mówi popularne powiedzenie: tanio to już było

Rozmowa z Przemysławem Pawłuckim, ekspertem finansowym w firmie PD PROFIT.

Ekonomiści wyliczyli, że jeżeli przeciętne gospodarstwo trzymało na lokacie od 2016 roku 12 tys. zł, to nie dość, że nic nie zarobiło, to jeszcze straciło 800 zł. Czy oszczędzanie w takiej sytuacji ma w ogóle sens?

– Oszczędzanie ma sens, natomiast – jak widać po tych wyliczeniach – trzymanie pieniędzy w banku z myślą o zarobku już od kilku lat nie jest dobrym pomysłem. Zresztą jeszcze kilka lat wcześniej lokaty również nie dawały zysku, a pozwalały jedynie ochronić pieniądze przed utratą ich wartości związaną z inflacją. Teraz zaś realnie przynoszą kilka procent straty rocznie.

Reklama

 

Co by Pan poradził przysłowiowemu Kowalskiemu, jeżeli zostaje mu jakaś kwota z pensji? Co ma z nią zrobić?[paywall]

– Nie jestem doradcą inwestycyjnym, więc doradzać mi nie wolno. Natomiast osobom, które chciałyby co miesiąc odkładać niewielkie kwoty, proponuję przyjrzeć się kontom IKZE i IKE. Oprócz tego, że można w ten sposób nabyć jednostki funduszy inwestycyjnych (pieniężne, obligacyjne, akcyjne – słowem obarczone różnym stopniem ryzyka), które dają zarobić, to jeszcze uzyskać od państwa ulgę podatkową. Materiałów w internecie jest na ten temat dużo, zachęcam do zapoznania się z tematem.

Reklama

 

Czy grozi nam, Pana zdaniem, drastyczny spadek wartości nabywczej złotówki?

– Związany z inflacją spadek siły nabywczej pieniądza na przestrzeni lat to naturalny i zdrowy dla gospodarki proces. Natomiast obecnie faktycznie bardzo przyspieszył, co widać na każdym kroku. Ceny w sklepach z dnia na dzień są coraz wyższe. Opłaty mieszkaniowe (woda, prąd, wywóz śmieci itp.) idą mocno w górę. Ceny mieszkań rosną i jak twierdzą eksperci, nadal będą rosły. Mamy na bieżąco kontakt z wieloma osobami, które budują swoje wymarzone cztery kąty i są wręcz przerażone tym, jak szybko, praktycznie z miesiąca na miesiąc, rosną ceny materiałów budowlanych i ceny usług. Jak mówi popularne powiedzenie – tanio to już było. Myślę, że jeśli ktoś planuje w niedalekiej przyszłości jakiś zakup, jakąś inwestycję i ma na to już teraz fundusze, to lepiej nie czekać, bo „za chwilę” będzie musiał za to samo zapłacić kilka procent więcej.

Reklama

 

Banki biorą pod uwagę wprowadzenie ujemnego oprocentowania depozytów.   Czym ono jest i co to w praktyce oznacza dla klienta banku?

– Faktycznie temat ujemnego oprocentowania depozytów ostatnio zaczyna się pojawiać w mediach. Jeżeli miałoby być ono wprowadzone, oznaczałoby to, że za to, że bank przechowa nasze pieniądze, trzeba mu będzie zapłacić. Dla wielu Polaków to absurdalne, choć wiele banków w Europie już takie rozwiązanie stosuje. Postaram się pokrótce, w prosty sposób, wyjaśnić, skąd w ogóle u nas taki pomysł. Wpływ na to ma kilka czynników.

Reklama

Po pierwsze – przez lata było tak, że to banki potrzebowały naszych pieniędzy, by mieć z czego udzielać kredytów, za co kupować papiery wartościowe itp., więc to my robiliśmy im przysługę, powierzając pieniądze. Obecnie sytuacja się zmieniła. Banki mają za dużo pieniędzy i nie zależy im, by mieć ich więcej. Z uwagi na pandemię mocno spadło zapotrzebowanie na kredyty. Na innego rodzaju inwestycje są nakładane limity, więc w bankach zostaje dużo gotówki, z którą nie mają co zrobić. A niewykorzystana gotówka to dla banku aktywo, za które musi płacić na przykład nałożony w 2016 roku tak zwany podatek bankowy.

Po drugie – wpłacamy do banków coraz więcej niechcianej przez nich gotówki, przez co generują one coraz wyższe koszty. W dobie COVID globalne oszczędności polskich gospodarstw rosną, bo ludzie mają ograniczone możliwości wydawania pieniędzy (zamknięte granice, ograniczony handel itd.).

Reklama

Po trzecie – przez długi czas utrzymują się rekordowo niskie stopy procentowe, które mocno ograniczyły dochody odsetkowe banków. Stąd, aby ograniczyć straty związane z posiadaniem zbyt wysokiego stanu gotówki, banki rozpoznają temat ujemnego oprocentowania depozytów. Kwestia jego wprowadzenia jest jednak nadal otwarta i decyzja będzie podejmowana przez poszczególne banki osobno. W przypadku firm kilka banków już ten krok zrobiło. Natomiast w stosunku do pieniędzy klientów indywidualnych zastrzeżenia ma na przykład prezes UOKiK. Również wizerunkowo banki mogą woleć całkowicie zrezygnować z przyjmowania lokat (kilka z nich już to zrobiło), a umożliwiać klientom trzymanie pieniędzy na innych kontach, które będą obarczone opłatami i prowizjami. Zobaczymy.


AW
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Tadeusz - niezalogowany 2021-04-17 17:04:56

    To prawda.Amerykanie wprowadzili sankcje przeciwko Rosji.I co się okazuje Rubel, forint i złoty leci na łeb i szyję.Inne waluty bez zmian czyli stabilne.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    x - niezalogowany 2021-04-18 00:43:30

    Tanio już było. The bill

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    ja - niezalogowany 2021-04-18 12:56:05

    co leci/, złoty? - kompletna bzdura.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama