Komitet Wyborczy Wyborców Macieja Kamińskiego jako ostatni z kilku zgłoszonych komitetów w nadsańskim mieście do kwietniowych wyborów samorządowych oficjalnie zaprezentował swojego kandydata na prezydenta miasta i cztery listy chętnych do Rady Miejskiej w Przemyślu.
Konwencja komitetu, kojarzonego oczywiście z Prawem i Sprawiedliwością, odbyła się 24 marca br. w hotelu „Accademia”, gdzie zgromadziło się ponad 200 osób, wypełniając salę do ostatniego miejsca. Kandydatem na prezydenta jest 39-letni Maciej Kamiński, radny, były przewodniczący przemyskiej rady miejskiej, dyrektor Wojewódzkiego Ośrodka Ruchu Drogowego w Przemyślu. W czasie spotkania przedstawił swój program, zawarty w haśle „10 pomysłów na Przemyśl”.
– Jesteśmy jedną drużyną. Codziennie się spotykamy, rozmawiamy, przedstawiamy nowe pomysły, aby naszym mieszkańcom żyło się po prostu lepiej. Tak powstał nasz program. Naszym priorytetem jest wsparcie rodziny oraz rozwój sportu i edukacji. Brakuje nam w mieście żłobków. Chcemy wprowadzić pakiet powitalny dla noworodków. Musimy lepiej zadbać o nasze kluby sportowe, podnieść dodatki motywacyjne, zlikwidować bon organizacyjny
Reklama
– wyliczył...
Przeczytałeś tylko fragment tekstu. Chcesz przeczytać całość i inne artykuły premium? Nieograniczony dostęp do pełnych tekstów od 19 groszy dziennie! Masz już wykupiony dostęp? Zaloguj się
Pozostało 64% tekstu do przeczytania.
Wykup dostępTwoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Był kiedyś czas że radnych czy prezydenta wybierano z pośród osób które się zasłużyły dla miasta, miały odpowiednią pozycję wynikającą z drogi życiowej,stosownego wykształcenia i doświadczenia zawodowego. Ale to było dawno, są namacalne dowody które możemy napotkać spacerując po ulicach noszących imię i nazwisko tych osób. Po 1990 roku pozycję zwłaszcza materialną uzyskuje się z działalności politycznej. O tym co było przed 1990 rokiem dużo by pisać. Taki znak czasu,zwiastujący moim zdaniem taki czy inny upadek.
Nic osobistego w stosunku do pana Kamińskiego mną nie kieruje, po prostu uważam ze system nam narzucony po 1990r powoduje degrengoladę społeczeństwa a co za tym idzie państwa jako całości. a to prowadzi do upadku. Na potwierdzenie swoich słów przypomnę pewien fakt historyczny; sprawa ma miejsce w cesarskim Wiedniu ,pewien młody człowiek ponoć całkiem uzdolniony malarsko próbuje swoich sił zdając na Akademie Sztuk Pięknych, niestety szanowne gremium profesorów ,głównie z rodowodem mojżeszowym,nie uznaje jego talentu . Po niezdanym egzaminie z konieczności zarobienia na życie maluje widokówki z przedstawiające przepiękny Wiedeń. Mając dużo czasu zaczyna obserwować obrady parlamentu ,podczas tych obserwacji widzi jak posłowie innych nacji wchodzących w skład Cesarstwa chcąc nie dopuścić do uchwalenia ważnych ustaw wzmacniających władzę cesarką a tym samym Cesarstwo przemawiają z trybuny godzinami uniemożliwiając pracę nad ustawami. Młody człowiek po długiej obserwacji dochodzi do wniosku że ten system nieuchronnie doprowadzi do upadku Cesarstwa. Próbuje znowu swoich sił na Akademii lecz ponownie nie zdaje egzaminów. Wybucha wojna która kończy się upadkiem Cesarstwa.Ten młody człowiek nosił później charakterystyczny wąsik. A swoja droga podobno malarz był z niego całkiem niezły,zwłaszcza znakomicie oddawał architekturę budynków, co później działając wraz z znakomitym architektem poskutkowało powstaniem wielu wspaniałych budowli.
Był kiedyś czas że radnych czy prezydenta wybierano z pośród osób które się zasłużyły dla miasta, miały odpowiednią pozycję wynikającą z drogi życiowej,stosownego wykształcenia i doświadczenia zawodowego. Ale to było dawno, są namacalne dowody które możemy napotkać spacerując po ulicach noszących imię i nazwisko tych osób. Po 1990 roku pozycję zwłaszcza materialną uzyskuje się z działalności politycznej. O tym co było przed 1990 rokiem dużo by pisać. Taki znak czasu,zwiastujący moim zdaniem taki czy inny upadek.
Nic osobistego w stosunku do pana Kamińskiego mną nie kieruje, po prostu uważam ze system nam narzucony po 1990r powoduje degrengoladę społeczeństwa a co za tym idzie państwa jako całości. a to prowadzi do upadku. Na potwierdzenie swoich słów przypomnę pewien fakt historyczny; sprawa ma miejsce w cesarskim Wiedniu ,pewien młody człowiek ponoć całkiem uzdolniony malarsko próbuje swoich sił zdając na Akademie Sztuk Pięknych, niestety szanowne gremium profesorów ,głównie z rodowodem mojżeszowym,nie uznaje jego talentu . Po niezdanym egzaminie z konieczności zarobienia na życie maluje widokówki z przedstawiające przepiękny Wiedeń. Mając dużo czasu zaczyna obserwować obrady parlamentu ,podczas tych obserwacji widzi jak posłowie innych nacji wchodzących w skład Cesarstwa chcąc nie dopuścić do uchwalenia ważnych ustaw wzmacniających władzę cesarką a tym samym Cesarstwo przemawiają z trybuny godzinami uniemożliwiając pracę nad ustawami. Młody człowiek po długiej obserwacji dochodzi do wniosku że ten system nieuchronnie doprowadzi do upadku Cesarstwa. Próbuje znowu swoich sił na Akademii lecz ponownie nie zdaje egzaminów. Wybucha wojna która kończy się upadkiem Cesarstwa.Ten młody człowiek nosił później charakterystyczny wąsik. A swoja droga podobno malarz był z niego całkiem niezły,zwłaszcza znakomicie oddawał architekturę budynków, co później działając wraz z znakomitym architektem poskutkowało powstaniem wielu wspaniałych budowli.