Reklama

Prezydent Bakun z wotum zaufania i absolutorium. Ależ to była „uśmiechnięta” sesja!


To była niezwykle „uśmiechnięta” sesja Rady Miejskiej w Przemyślu. Bo śmiechu było co niemiara! Jak nigdy, choć była jednym z ważniejszych posiedzeń tego gremium, bo absolutoryjna. Szczęście, radość, duma aż się odbijały od ścian dużej sali przemyskiego magistratu i zawładnęły niemal wszystkimi umysłami. Prezydent Wojciech Bakun otrzymał wotum zaufania i absolutorium.


Nim doszło do przedstawienia raportu o stanie gminy, przedstawienia opinii Regionalnej Izby Obrachunkowej, dyskusji, głosowania nad wotum zaufania i kolejnych punktów sesji absolutoryjnej, oczom radnych ukazał się niezwykle okazały puchar, wniesiony na salę obrad przez przedstawicieli Texom Eurobusu Przemyśl, za zdobycie wicemistrzostwa Polski w futsalu. Ekipie przewodził prezes klubu Mariusz Franków, który pokrótce scharakteryzował miniony, kapitalny sezon w wykonaniu przemyskiego zespołu. Dziękując za wsparcie, mówił m.in. o tym, że aby walczyć o tytuł mistrzowski (a wszyscy, także w miejskiej radzie, marzą o tym), muszą zwiększyć budżet. Tu także jest rola miasta. Ich niedawny rywal w walce o złoto, czyli Piast Futsal Gliwice otrzymał od miasta Gliwice 2 mln 900 tys. zł. Bez komentarza. Prezes klubu wspomniał również o tym, że za reklamę, m.in. poprzez bezpośrednie relacje w TVP Sport, miasto – gdyby chciało – musiałby wysupłać ponad 4 mln zł. A tak miało to za darmo.

Potem wszyscy – jak jeden mąż – wybrańcy przemyskiego społeczeństwa popędzili na środek sali, aby z uśmiechami od ucha do ucha zapozować do wspólnego zdjęcia. Oj, tak – fotografować się, kiedy wszystko jest na „tak”, to absolutnie fascynujące zajęcie! A potem jeszcze wrzucić to na Facebooka – cymes! Wszyscy uwielbiają się przecież identyfikować z... Johnem Fitzgeraldem Kennedy’m, który powiedział kiedyś: „Sukces ma wielu ojców, ale porażka jest sierotą”. Ciekawe czy ktoś z tego grona postawił sobie po obradach pytanie: „A co ja zrobiłem, aby pomóc w tym sukcesie?” Odpowiadamy: prawie nikt. Bo i co możemy, prawda?

Reklama

Za Chomy było be

Ta sesja mogła nadwerężyć struny głosowe prezydenta miasta Wojciecha Bakuna, bo musiał przedstawić m.in. raport o stanie gminy, sprawozdanie z wykonania budżetu miasta za 2025 r., informację o stanie mienia, itd. Choć czasami musiał łapać oddech, ale, na szczęście, znakomicie sprostał zadaniu. „Obstawiona” wodą wiceprzewodnicząca Rady Miejskiej w Przemyślu, radna niezależna, Ewa Sawicka nie musiała ratować sytuacji. Podobnie jak pierwszy zastępca prezydenta miasta Bartłomiej Barszczak.

Prezydent W. Bakun stwierdził, że wszystkie dane wskazują, iż miasto jest dobrze zarządzane. Że idzie w dobrym kierunku, że tendencja jest prawidłowa, że jest jednym z najmniej zadłużonych miast na prawach powiatu w Polsce. Zabrał się także m.in. za analizę przemyskiego sportu – ten fragment potraktujemy ciszą... Wspomniał o sukcesie, jakie przynoszą np. wydarzenia typu bale epokowe w restauracji na dworcu PKP, którymi zachwycają się ludzie z zewnątrz. Oczywiście to tylko niektóre wątki – być może dla niektórych wyrwane z kontekstu – ale ważne. Nie omieszkał zaznaczyć, że wcześniejsze lata, kiedy nadsańskim grodem władał Robert Choma, były be. Fuj. Ale teraz, od 2018 r., jest już dobrze, by nie rzec – bardzo dobrze! Filuternie zaszachował radnych czarodziejskimi sztuczkami. Stwierdził, że kredyt na basen miasto wzięło i... nie wzięło. Jak to? Normalnie. „Branie kredytu nie zawsze zadłuża miasto” – rzekł. Miała to wyjaśnić pani Celina, jedna z pań urzędniczek, ale ostatecznie od tego odstąpiono.

Reklama

Efekt pierońskiej kapsaicyny

Dyskusja przed głosowaniem nad wotum zaufania i absolutorium była mizerna. Wychodząc najprawdopodobniej z założenia, że nie będzie to nawet „głos wołającego na pustyni”, kilku radnych incydentalnie próbowało zagaić o sprawach, które im się nie podobają. A to, że podstrefa ekonomiczna w ciągu 12 miesięcy zmieniła się o tyle, że urosły kolejne krzaczory, a to, że nie ma żadnych inwestycji prorozwojowych w mieście, a to, że upadają kolejne miejsca pracy, a nowych jak nie było, tak nie ma. Ot, takie nic nie wnoszące przebąkiwania, które z mig zostały zdewastowane przez lwią część radnych. Na przykład radna Wspólnie dla Przemyśla Monika Jaworska poinformowała, że filmiki reklamowe wypuszczane w świat przez POSiR i UM w Przemyślu miały odpowiednio 161 tys. i 156 tys. wyświetleń. Przewodniczący Rady Miejskiej w Przemyślu Marcin Kowalski doprawił to ostrym pieprzem, by nie rzec kapsaicyną, zawartą w pierońsko ostrej papryczce chilli. Stwierdzeniem, że gremium, który reprezentuje, ma tyle pomysłów, że kasy i czterech miejskich budżetów by nie wystarczyło. Jeszcze inny radny WdP Dariusz Tkacz pochwalił się, że o przyszłości miasta rozmawiał jeszcze przed sesją, w domu. Przy śniadaniu. I że ta przyszłość jest świetlana. Wiele by jeszcze o wystąpieniach – samodzielnych lub odczytywanych z kartki – bajać...

Korzystne głosowania

Koniec końców oba głosowania były korzystne dla prezydenta miasta. Podczas głosowania nad wotum zaufania na sali obecnych było 22 radnych. „Za” głosowało 14, wstrzymało się od głosu 8. Podczas głosowania nad absolutorium obecnych na sali było 20 radnych (nieobecni: Liliana Kalinowska, Marcin Maciołek, Stanisław Surma). „Za” głosowało 15 osób, wstrzymało się od głosu 5 (Maciej Kamiński, Jerzy Krużel, Piotr Krzeszowski, Paweł Rząsa, Janusz Zapotocki).

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 15/06/2026 18:15
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama