Reklama

Przemyscy radni potępili decyzję prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego


Dzisiaj, 9 czerwca br., odbyła się nadzwyczajna sesja Rady Miejskiej w Przemyślu. Jednopunktowa. Dotyczyła przyjęcia stanowiska radnych w sprawie decyzji prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu imienia „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych ,,Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy.


Projekt uchwały i wniosek o zwołanie sesji nadzwyczajnej złożyła 14-osobowa grupa radnych z Wspólnie dla Przemyśla (Monika Jaworska, Anna Sienkiewicz, Marcin Kowalski, Paweł Grabas, Przemysław Bukowski, Dariusz Tkacz, Tomasz Jaroch i Marcin Maciołek), Prawa i Sprawiedliwości (Rafał Kijanka, Paweł Bugera, Robert Bal i Bartłomiej Barczak) oraz radne niezależne – Ewa Sawicka i Grażyna Stojak. Dokument potępia decyzję prezydenta Ukrainy W. Zełenskiego o nadaniu imienia „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych ,,Północ" Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy.

Oto pełna treść stanowiska przyjętego przez przemyskich radnych:

  • „Rada Miejska w Przemyślu wyraża głębokie ubolewanie, stanowczy protest oraz sprzeciw wobec decyzji Prezydenta Ukrainy Wołodymyra Zełenskiego o nadaniu imienia „Bohaterów UPA” Samodzielnemu Centrum Operacji Specjalnych „Północ” Sił Operacji Specjalnych Sił Zbrojnych Ukrainy. Od pierwszych dni rosyjskiej agresji na Ukrainę mieszkańcy Przemyśla –jako jednego z najbliżej położonych polskich miast przygranicznych – stanęli na wysokości zadania, okazując bezprecedensową, wielowymiarową i bezinteresowną pomoc tysiącom osób uciekających przed koszmarem wojny. Przemyśl stał się międzynarodowym symbolem solidarności i wsparcia dla narodu ukraińskiego, co zostało sformalizowane przyznaniem naszemu miastu zaszczytnego tytułu „Miasta Ratownika”. Mieszkańcy Przemyśla, samorząd, służby mundurowe oraz organizacje pozarządowe podjęli gigantyczny wysiłek logistyczny i humanitarny, organizując zbiórki, noclegi oraz zabezpieczając funkcjonowanie Dworca PKP w Przemyślu jako jednego z największych punktów recepcyjnych w Europie. Przez to miejsce przewinęły się tysiące wolontariuszy, niosących pomoc setkom tysięcy ukraińskich obywateli. Mając na uwadze ten ogromny kapitał społecznego poświęcenia, zaangażowania oraz wielkich środków finansowych, decyzja władz państwowych Ukrainy o instytucjonalnym kultywowaniu pamięci formacji odpowiedzialnej za ludobójstwo Polaków jest dla nas głęboko dotkliwa, bolesna i niezrozumiała. Krok ten rani pamięć o kilkudziesięciu tysiącach ofiar – obywateli polskich – bestialsko zamordowanych przez UPA na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej, co budzi uzasadniony sprzeciw polskiego społeczeństwa, w tym mieszkańców Przemyśla. Jako przedstawiciele lokalnej społeczności podkreślamy, że historii nie da się zmienić, jednak trwała, partnerska i przyjazna współpraca pomiędzy naszymi miastami oraz narodami nie może być budowana na prowokacji historycznej. Prawdziwe partnerstwo wymaga bezwzględnego szacunku dla wrażliwości historycznej sąsiada oraz fundamentalnego zrozumienia dla prawdy o ofiarach zbrodni nacjonalistycznych. Rada Miejska w Przemyślu apeluje do Prezydenta Ukrainy o zrewidowanie tej decyzji, która kładzie się cieniem na relacjach polsko-ukraińskich i uderza w pamięć ofiar oraz elementarne poczucie sprawiedliwości społeczności, która od lat bezwarunkowo wspiera naród ukraiński w walce o niepodległość”.

Reklama

Po odczytaniu projektu uchwały rozpoczęła się „dyskusja”. I prawdę powiedziawszy byłoby znacznie lepiej dla większości wypowiadających się, aby w ogóle do niej nie doszło. Bo, niestety po raz kolejny, wyszło bardzo źle, by nie rzec kompromitująco. Niestety, po raz kolejny nie zabrakło personalnych „wycieczek”, charakteryzujących to gremium od kilku lat.

Ważny głos w tej sprawie zabrała radna Koalicji Obywatelskiej Liliana Kalinowska. Miała odwagę m.in. stwierdzić, że nie wstydzi się faktu pracy w Domu Ukraińskim w Przemyślu, prowadzonym przez przemyski oddział Związku Ukraińców w Polsce. Miała odwagę stwierdzić, że zupełnie niezrozumiała, a dla Polaków wręcz skandaliczna decyzja prezydenta Ukrainy, może rykoszetem uderzyć w tysiące obywateli tego kraju, mieszkających w Polsce, a przede wszystkim w nadsańskim mieście. Wytłumaczyła powody, dla których wstrzyma się w tej sprawie od głosu, choć z meritum przygotowanego stanowiska zgadza się zupełnie. Niestety, kontekst jej wypowiedzi nie został prawidłowo zinterpretowany przez większość. Czyż można się temu dziwić? Ależ absolutnie!

Reklama

Na dużej sali obrad przemyskiego magistratu stawili się wszyscy wybrańcy lokalnego społeczeństwa. 23 radnych. „Za” przyjęciem uchwały głosowało 20 radnych, od głosu się wstrzymały trzy osoby (Anna Grad-Mizgała, Liliana Kalinowska i Ryszard Kulej).

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 09/06/2026 18:03
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości