Decyzją sądu 14-latek podejrzany o pobicie 13-latki przebywa w młodzieżowym ośrodku wychowawczym. Do makabrycznego zdarzenia doszło w marcu br. Postępowanie sądowe w tej sprawie wciąż się toczy.
– 14-latek nie przyznaje się do winy i przedstawił inną wersję zdarzenia. Obecnie przebywa w młodzieżowym ośrodku wychowawczym. Więcej nie mogę powiedzieć – mówi Małgorzata Reizer, rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Przemyślu.
Ostatnio sąd przesłuchał pobitą dziewczynę i jej brata. Ich zeznania teraz zostaną[paywall] ocenione przez biegłego psychologa. Jak informowaliśmy wcześniej, na odzieży 14-latka znaleziono ślady krwi. Mimo że wyniki badań laboratoryjnych już są, sąd nie jest w stanie udzielić nam informacji, czy jest to krew pobitej dziewczyny, ponieważ wszystkie akta zostały przekazane do biegłego.
13-latka z Cieszanowa w marcu br. została pobita w ziemiance na opuszczonej posesji, nieopodal swojego domu. Miała zostać kilkukrotnie uderzona w głowę kamieniem. Miała uszkodzoną czaszkę, nos i szczękę oraz liczne urazy twarzy. Straciła przytomność, a po ocknięciu się, na czworakach dotarła do domu.
Jako sprawcę pokrzywdzona wskazała swojego 14-letniego kolegę. Wobec chłopca Sąd Rejonowy w Lubaczowie wszczął postępowanie w kierunku spowodowania średniego lub lekkiego uszczerbku na zdrowiu.
Gdyby sprawcą był dorosły, podlegałby karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do 5 lat. Jeśli jednak potwierdzi się, że sprawcą jest 14-latek, ze względu na wiek nie pójdzie on do więzienia. Zostaną wobec niego zastosowane środki wychowawcze lub poprawcze. Możliwe są różne warianty, m.in.: nadzór kuratora, umieszczenie w młodzieżowym ośrodku wychowawczym, w młodzieżowym ośrodku socjoterapii albo w zakładzie poprawczym.
Sąd może także zobowiązać nieletniego do wykonania określonych prac lub świadczeń na rzecz pokrzywdzonej lub społeczności lokalnej. Do naprawienia szkody mogą również zostać zobowiązani rodzice nieletniego.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze