Do niedawna sytuacja wyglądała tak, że jeśli pierwsze z kilku przepisanych opakowań leku wykupiłeś w jednej aptece, to następne, z tej samej recepty, musiałeś wybrać w tym samym punkcie. Od lipca mamy dowolność. Receptę można dzielić, wykupując przepisane ilości opakowania tego samego leku w różnych aptekach. Szczegóły dotyczące zmian w e-receptach przybliża zastępca dyrektora ds. medycznych Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ Iwona Karasowska-Stepaniak.
Tak zwane e-recepty to rozwiązanie, do którego zdążyliśmy się już przyzwyczaić. Cenimy je za wygodę i brak konieczności stania w kolejkach po sam druczek. Ale to nie koniec pozytywnych zmian. Wraz z początkiem lipca MZ i NFZ wprowadziło kolejne udogodnienia w zakresie recept – zresztą nie tylko dla pacjentów, ale też lekarzy i aptek.
Pierwsza dotyczy dzielenia recept, na których lekarz wypisywał kilka opakowań tego samego leku. Możliwość wykupienia tylko części, z opcją odłożenia na potem kupna kolejnych opakowań, była wygodna, ale... pacjent zobowiązany był wrócić po resztę do tej apteki, w której rozpoczął realizację recepty. Teraz jest inaczej.

– Wcześniejsze rozwiązanie było szczególnie uciążliwe dla tych, którzy mieli wystawione tzw. roczne recepty i nie chcieli wykupywać całości od razu, choćby z powodów finansowych – przyznaje zastępca dyrektora ds. medycznych Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ Iwona Karasowska-Stepaniak.
Dodaje też, że druga opcja, czyli wybranie z apteki całości zapisanych leków, też nie jest wskazana. Po pierwsze może dojść do niewłaściwego przechowywania leków w domu z powodu zbyt wysokiej temperatury (co ma znaczenie szczególnie w czasie upałów) czy nasłonecznienia miejsca, w którym trzymamy lekarstwa. Po drugie istnieje ryzyko, że po jakimś czasie lekarz może zaordynować zmianę leku na inny, więc wykupione w pakiecie dodatkowe opakowania zwyczajnie się zmarnują, a pieniądze przepadną. Tak samo w sytuacji, kiedy przekonamy się, że danego leku nie tolerujemy.
– Wówczas wykupione leki są bezużyteczne, refundacja NFZ jest sfinansowana, ale też inny pacjent już nie skorzysta i nawet może dla niego leku zabraknąć – mówi I. Karasowska-Stepaniak.
Nie możemy też leków ot tak po prostu wyrzucić do kosza czy do kanalizacji. Niezużyte czy przeterminowane zobowiązani jesteśmy oddać do apteki w celu utylizacji. Dlatego stosowana od lipca br. możliwość dzielenia recept, bez konieczności wykupywania kolejnej partii leków w tym samym punkcie, jest najlepszym rozwiązaniem.
– Mając wypisanych kilka opakowań leku, na tzw. recepcie rocznej, pierwsze możemy zrealizować w jednej aptece, a kolejne w terminie późniejszym w zupełnie innej. Wprawdzie nie wszystkie apteki jeszcze mogą skorzystać z takiej możliwości (dostosowują swoje systemy – przyp. aut.), ale z dnia na dzień jest ich coraz więcej – wyjaśnia zasady I. Karasowska-Stepaniak.
Aktualną listę aptek, które obsługują „częściową” realizację recept, można znaleźć na stronie www.pacjent.gov.pl, w zakładce „Aktualności”, pod hasłem „Wykupisz leki w dowolnej aptece” (https://pacjent.gov.pl/aktualnosc/wykupisz-leki-w-dowolnej-aptece).
Od lipca wprowadzony został też przez NFZ tzw. automatyzm refundacyjny. Co to oznacza w praktyce? To system wyręczy lekarza, zwalniając z obowiązku ustalania poziomu refundacji leku.
– Do tej pory lekarz w czasie wizyty, badając pacjenta, analizując wyniki badań i stawiając diagnozę, sam ustalał poziom refundacyjny. Jeśli się pomylił w ustalaniu stopnia refundacji, co przy natłoku informacji i liczbie pacjentów nie jest trudne, potem niestety musiał zwracać kwotę refundacji do NFZ. Nowe narzędzie ma pomóc lekarzowi ustalić poziom odpłatności przy wypisywaniu recepty. Jest dobrowolne i proste w obsłudze. Lekarz korzystający z tego systemu jest także zwolniony z odpowiedzialności błędnego wskazania refundacji – przedstawia zalety zmian I. Karasowska-Stepaniak.
Reklama
W planach jest też inne ułatwienie w postaci rozszerzenia systemu o receptariusz refundowanych leków tzw. robionych wraz z określeniem ich składu i poziomu odpłatności. Dodatkowo system będzie też powiązany z Internetowym Kontem Pacjenta, aby pobierać informacje o wynikach badań i stosowanej przez pacjenta farmakoterapii.
– Stworzy to osobom uprawnionym do wypisywania recept możliwość wglądu do ankiet wypełnionych przez poprzednich lekarzy leczących pacjenta. Ponadto w systemie będą przechowywane dodatkowe informacje o pacjencie, stanowiące podstawę do realizacji recept z dodatkowymi uprawnieniami, takie jak np. ciąża, status seniora, status osoby małoletniej do 18 roku życia status inwalidy wojennego czy zasłużonego honorowego dawcy krwi – wylicza zastępca dyrektora ds. medycznych Podkarpackiego Oddziału Wojewódzkiego NFZ.
Reklama

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze