Reklama

Mógł być komplet Polonii Przemyśl w Wiśniowej. Jest punkt. Też cenny


Polonia Przemyśl pod wodzą trenera Pawła Młynarczyka wciąż jest niepokonana w IV lidze podkarpackiej. W 2. kolejce wywalczyła cenny punkt w Wiśniowej, choć sekund zabrakło do drugiego z rzędu triumfu.


To był trochę kuriozalny mecz. Piłkarze Polonii Przemyśl bramki w Wiśniowej w meczu z Wisłokiem stracili w… 1. i 90. min. Gościom na samym początku zabrakło koncentracji i pozyskany przed sezonem przez miejscowych Radosław Macnar znakomicie otworzył dla Wisłoka mecz. Wisłoka, który był wiceliderem tabeli po wygranej na inaugurację w Tyczynie ze Strugiem 2:4. Ale Przemyślanie się nie poddali i w znakomitym stylu, w ciągu trzech minut wyszli na prowadzenie. Najpierw gospodarze sami sobie strzelili bramkę, a 180 sekund później wynik podwyższył Krystian Kazek. Od tego momentu na boisku sporą przewagę zyskali miejscowi, ale przez wiele minut bili głową w mur. I kiedy wydawało się, że się poddali, przeprowadzili akcję rozpaczy, która przyniosła im powodzenie. Była 90. min, a w zasadzie już doliczony czas gry…

Drugiej porażki z rzędu doznał beniaminek z Lubaczowa, rezerwy III ligowej Pogoni-Sokoła. Mimo bardzo równego boju z Sokołem Nisko ekipa Dawida Obłozy musiała uznać wyższość doświadczonego rywala. Lubaczowianie decydującą bramkę stracili w 81. min, kiedy z całych sił dążyli do przechylenia szali na swoją korzyść.

Reklama

 

Wisłok Wiśniowa – Polonia Przemyśl 2:2 (1:2)

  • Bramki: samobójcza (19. min), Kazek (22. min).

Pogoń-Sokół II Lubaczów – Sokół Nisko 1:2 (0:1)

  • Bramka: Masar (47. min).
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 14/08/2026 20:17
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości