42-letnia Ukrainka przemycała 1498 zapalniczek. Jak zeznała – miały być prezentem dla znajomych. Nie zgłosiła ich jednak do odprawy.
Kobieta przekraczała granicę wraz z 3 innymi pasażerami osobowego seata. Kierowca pojazdu do przekroczenia przejścia granicznego w Medyce wybrał pas „nic do oclenia”, deklarując tym samym, że podróżujące nim osoby nie przewożą towarów podlegających obowiązkowi zgłoszenia celnego. Pomimo tego samochód został wytypowany do szczegółowej rewizji. W jej trakcie funkcjonariusze wykryli kartonowe pudła z zapalniczkami. Choć ich ilość wskazywała na handlowe przeznaczenie, właścicielka towaru tłumaczyła, że to prezent dla znajomych.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Ale przemyt?