Do zdarzenia, o którego szczegółach poinformowała jarosławska komenda, doszło we wtorek, 24 lutego. Funkcjonariusze jarosławskiej drogówki prowadzili wówczas w Tuczempach, na DK94 kontrolę prędkości. Tuż po g. 1 w nocy, na ul. Przemyskiej zweryfikowali prędkość, z jaką poruszał się Seat Leon. Okazało się, że kierujący przekroczył dozwoloną prędkość w obszarze zabudowanym o 32 km/h. Funkcjonariusz dwukrotnie podał kierującemu sygnał do zatrzymania we wskazanym miejscu, lecz ten zignorował go, ominął patrol i przyspieszając, odjechał w kierunku Ostrowa.
Policjanci, przy użyciu sygnałów świetlnych i dźwiękowych, ruszyli za pojazdem, który rozwinął prędkość blisko 200 km/h. Jak przekazały służby, po krótkim pościgu, na łuku drogi, kierujący stracił panowanie nad pojazdem i dachował na pobliskiej posesji. Siła uderzenia była na tyle duża, że samochód został całkowicie zniszczony, uszkodzona została infrastruktura drogowa a jeden z elementów pojazdu uderzył w dach budynku znajdującego się na posesji, na której doszło do dachowania. 20-letni mieszkaniec gminy Jarosław, który kierował pojazdem opuścił go o własnych siłach i próbował jeszcze uciekać pieszo, lecz ostał zatrzymany przez jednego z funkcjonariuszy.
Badanie wykazało u młodego kierowcy 1,38 promila alkoholu oraz obecność narkotyków w organizmie. Mężczyźnie została pobrana krew do dalszych badań. Razem z nim podróżowało dwóch pasażerów: 19-letni mieszkaniec gminy Jarosław oraz 20-letni mieszkaniec gminy Orły. Mężczyźni również samodzielnie opuścili rozbite auto. 19-latek miał w organizmie 0,74 promila a 20-latek 0,14 promila alkoholu.
„Kierujący oraz 20-letni pasażer z obrażeniami zostali przetransportowani do szpitala. Na szczęście nie odnieśli poważnych obrażeń. 19-latek nie potrzebował pomocy medycznej”
– przekazała KPP w Jarosławiu dodając, że 20-letni kierowca usłyszał już zarzuty w tej sprawie. Odpowie za kierowania pojazdem mechanicznym w stanie nietrzeźwości oraz niezatrzymanie się do kontroli drogowej. Jak wiemy, mężczyzna przyznał się do zarzucanych mu czynów a o jego dalszym losie zadecyduje sąd.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze