Sąd Okręgowy w Przemyślu zakończył proces w sprawie 36-letniej Brazylijki oskarżonej o zabójstwo 2-letnia synka z motywacji zasługującej na szczególne potępienie.
Ze względu na dobro rodziny dziecka oraz charakter sprawy proces toczył się wyłączeniem jawności. Z tego właśnie względu nikt poza stronami nie mógł poznać nie tylko dokładnych okoliczności sprawy jak również uzasadnienia wyroku, który kilka dni temu zapadł[paywall] przed Sądem Okręgowym w Przemyślu. Ten właśnie skazał kobietę na karę 25 lat pozbawienia wolności.
Do tragedii doszło w lutym 2018 roku w jednej z miejscowości gminy Krasiczyn w powiecie przemyskim. Strażacy otrzymali zgłoszenie o pożarze w domu. Jako pierwszy na pomoc ruszył strażak mieszkający po sąsiedzku, który wszedł do budynku i wyniósł z niego 2-letniego, nieprzytomnego chłopca. Do momentu przyjazdu pogotowia prowadził jego resuscytację. Przybyli na miejsce strażacy wynieśli z domu nieprzytomną matkę dziecka.
Ogień został szybko ugaszony. Płomienie nie były duże, ale wewnątrz panowało bardzo silne zadymienie. Początkowo sądzono, że domownicy podtruli się właśnie dymem.
36-letnia Andrea Cristina P. i jej 2-letni synek Wiktor trafili do Wojewódzkiego Szpitala im. Św. Ojca Pio w Przemyślu. Pomimo wysiłków lekarzy życia dziecka nie udało się uratować. Na jego ciele odkryto 8 ran kłutych. Te miała również kobieta, ale szybko odzyskała przytomność i pozostała na oddziale. W trakcie sekcji zwłok ustalono, że chłopczyk wykrwawił się na skutek zadanych mu ran pochodzących od noża.
Z ustaleń śledczych wynika, że pod nieobecność męża, wspomniana zamknęła drzwi z klatki schodowej prowadzącej do zajmowanych pomieszczeń na piętrze. Następnie zadała ciosy synowi, po czym wznieciła pożar. Sama usiłowała popełnić samobójstwo, raniąc się nożem w klatkę piersiową. Na miejscu dramatu zabezpieczono kilka noży. Wśród nich ten będący narzędziem zbrodni. Policjanci nigdy nie interweniowali w rodzinie, w której rozegrała się tragedia. Brazylijka od około 5 lat przebywa w naszym kraju, gdzie została skierowana do pracy przez międzynarodową firmę z branży obuwniczej. Tutaj poznała swojego męża – Polaka.
Podsądna przez 4 tygodnie przebywała na obserwacji psychiatrycznej. Zdaniem biegłych psychiatrów i psychologa, jest ona poczytalna i mogła odpowiadać za swój czyn.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze