Mężczyzna ze znajomymi spędzał czas nad Sanem w Dynowie. Wspólnie z kolegą wszedł do rzeki. Silny nurt porwał obu mężczyzn.
Do zdarzenia doszło 20 bm., około godz. 15. Świadkowie relacjonowali, że gdy mężczyzn porwał rwący nurt, zaczęli tonąć. Z pomocą ruszyli dwaj mężczyźni, którzy przebywali na brzegu. Udało im się wydobyć jednego z tonących na brzeg. Drugi zniknął pod wodą za zakrętem rzeki.
Po zajściu znajomi zaginionego odjechali, a o wypadku służby zawiadomili świadkowie.
Poszukiwania strażaków nie dały rezultatu. Wieczorem zgłoszono zaginięcie 33-latka i kolejnego dnia akcję wznowiono. Policjanci z wykorzystaniem psa tropiącego sprawdzali brzegi Sanu, a strażacy z Rzeszowa i z Dynowa jej koryto.

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze