Reklama

40 lat minęło… Wspominamy kpt. Henryka Jaskułę [ZDJĘCIA]

24/05/2020 19:24

20 maja mija 40 rocznica wydarzenia, które złotymi zgłoskami zapisało się w historii światowego żeglarstwa. Po 344 dniach samotnego żeglowania po morzach i oceanach, bez zawijania do portów, do portu w Gdyni przypłynął jacht „Dar Przemyśla” a na nim kapitan żeglugi wielkiej – przemyślanin Henryk Jaskuła. Właśnie wtedy padły te radosne słowa o synu, który wraca na łono swej ojczyzny.


Przemyśl, uroczyste powitanie. 24 maja 1980 r. Kapitan z małżonką Zofią fetowany był przez całe miasto.

Właśnie wtedy padły te radosne słowa: Polsko kochana, Twój syn powrócił.    

 Henryk Jaskuła wyczyn samotnego opłynięcia kuli ziemskiej rozpoczął 12 czerwca 1979 roku. W swoim żeglarskim rejsie, na jachcie wybudowanym w stoczni im. Conrada Korzeniowskiego w Gdańsku i sfinansowanym przez społeczeństwo województwa przemyskiego, wypłynął z Gdyni na Bałtyk i po pokonaniu wód północnej Europy wpłynął na Ocean Atlantycki.

Stamtąd, wybierając drogę na Wschód skierował jacht na Ocean Indyjski, by po licznych przygodach i braku kontaktu z innymi jednostkami pływającymi dotrzeć do Przylądka Horn, którego opłynięcie dla żeglarzy jest prawdziwym wyzwaniem porównywalnym do zdobycia Mont Everestu przez wspinaczy.             
W styczniu 1980 roku „Dar Przemyśla”[paywall] wpłynął na Atlantyk a 13 lutego tegoż roku Henryk Jaskuła na swoim jachcie przeciął pętlę wokół ziemi.                                                         

Droga do domu                                                                              

Stąd była już prosta droga do portu w Gdyni. Tu 20 maja 1980 roku czekały na niego tłumy a on zameldował, że jako pierwszy Polak i trzeci w historii żeglarz na świecie dokonał tak wielkiego wyczynu sportowego.  

Cztery dni później nie mniejsze tłumy jego wielbicieli witały go w Przemyślu. Wśród burzy oklasków przejechał w odkrytym samochodzie trasą z urzędu miejskiego do hali sportowej. Tu spotkanie z młodzieżą i wiwaty bez końca. A on odpowiadał na zadane pytania – metodycznie, dokładnie, tak jak przy wykonywanych trawersach na jachcie.

Nie tylko żeglarz

 Słowa Polsko kochana, Twój syn powrócił, mogły być odebrane jako spektakularne. Ale nie w wypadku Henryka Jaskuły. On zawsze kochał ojczyznę i kiedy przebywał poza nią, tęsknił.

Jako 10-letni chłopiec musiał, wraz z rodzicami, wyjechać do Argentyny. Tam przeszedł cały cykl edukacji, na studiach na tamtejszym  uniwersytecie w La Placie kończąc. W 1946 roku powrócił do Polski, nostryfikował swój dyplom w AGH w Krakowie i rozpoczął pracę jako inżynier elektryk w przemyskich instytucjach. Pokochał żeglarstwo po przekroczeniu czterdziestki i ciągle w tym sporcie szukał nowych wyzwań. Miał szansę realizować swoje marzenia i cele poza Polską, ale on wracał tu – do Polski, bo jak mawiał, Polskę miał i ma w sercu.  

Dał temu wyraz kiedy nad Polską zaświeciło słońce wolności. W 1990 roku, jako jeden z pierwszych nosicieli idei wolności, wystosował petycję do rady miasta Przemyśla, aby dokonać dekomunizacji ulic w mieście. On sam to najbardziej odczuwał bowiem mieszkał przy ulicy rewolucjonistki Róży Luksemburg a przed wojną była to ulica polskiej pisarki Elżbiety Drużbackiej. Przywrócenie nazwy E. Drużbackiej jak i innych nazw ulic przyjął z radością. Przemyślanie i turyści nie musieli zwiedzać miasta zaczynając na placu Karola Marksa, a wychodzili z placu Na Bramie, by iść dalej nie Feliksa Dzierżyńskiego a ulicą biskupa Jana Śnigurskiego, zobaczyć nie plac Wielkiego Proletariatu a Rynek, przejść na drugą stronę Sanu, omijając nie ul. Manifestu Lipcowego a już Józefa Piłsudskiego, udać się do redakcji Życia Podkarpackiego na ulicy Barskiej a nie Ludwika Waryńskiego, po drodze mijając plac Orląt Przemyskich a nie plac Stanisława Łańcuckiego.

Reklama

Henryk Jaskuła w 44. Konkursie-Plebiscycie Czytelników Życia Podkarpackiego na Najlepszych-Najpopularniejszych Sportowców 2018 roku uzyskał miano Sportowca 100-lecia.                                                

Rok Henryka Jaskuły

Okrągła rocznica zakończenia rejsu „solo non stop” przez przemyskiego żeglarza stała się inspiracją dla władz samorządowych Przemyśla, stowarzyszeń i osób indywidualnych do zaznaczenia jej w tegorocznym kalendarzu. Rada Miejska w specjalnej uchwale określiła ten rok jako „Rok Henryka Jaskuły”, stowarzyszenia żeglarskie planowały liczne imprezy promujące ten sport, przemyska WSWE naukową sesję, muzeum wystawę. Zaplanowane na maj imprezy nie odbyły się z uwagi na chorobę, której doświadcza Polska i świat, a tuż przed tą okrągłą rocznicą niespodziewanie nadeszła  smutna wiadomość – Henryk Jaskuła nie żyje.

Zmarł w przededniu imienin żony Zofii, tak jakby na zakończenie swojej ziemskiej żeglugi chciał podziękować Jej, już w innym świecie i podkreślić rolę, jaką odegrała w Jego życiu. A odegrała bardzo ważną rolę w realizacji Jego morskich pasji, a w życiu prywatnym w utrzymaniu ogniska domowego i wychowaniu córek Lidki i Oleńki.

22 października br. skończyłby 97 lat. Nie będzie Mu dane zgasić świeczki na urodzinowym torcie, uczynił to za Niego oceaniczny szkwał, nie zobaczy wszystkich zaplanowanych imprez na Jego cześć, ale, jak ocenia redaktor Mieczysław Nyczek, gorący rzecznik tych obchodów – rok jest Jego i zmienią się tylko daty tych imprez, bo Henrykowi Jaskule to się należy.  

Jeszcze kilka dni temu szykowaliśmy życzenia zdrowia w imieniu Czytelników Życia Podkarpackiego, ale ta smutna wiadomość zweryfikowała nasze zamierzenia. Teraz z żalem żegnamy: Cześć Twojej Pamięci – byłeś Wielki.
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    wojtek - niezalogowany 2020-05-24 21:14:42

    Sowa nic tu nie dadzą , wielka historia człowieka z Perzemyśla .

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    też wojtek - niezalogowany 2020-05-25 08:31:43

    100/100

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Miranda - niezalogowany 2020-05-25 13:23:17

    Może warto pomyśleć o nadaniu Jego imienia dla jakiejś ulicy, placu, ronda, mostu....?Rozsławił w końcu to Miasto i zasłużył sobie jak mało kto.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama