Reklama

52. Krajowa Wystawa Psów Rasowych w Przemyślu

16/09/2018 12:30

Bokser pręgowany, shiba, pinczer miniaturowy, szpic średni, beagle, owczarek staroangielski i jeszcze dziewięćdziesiąt pięć innych ras psów można było podziwiać w ubiegłą niedzielę, 9 września, na 52. Krajowej Wystawie Psów Rasowych.

Przemyski Oddział Związku Kynologicznego w Polsce organizuje takie wystawy od lat i od lat cieszą się one ogromnym zainteresowaniem, nie tylko właścicieli i hodowców z całej Polski, ale też mieszkańców, którzy tłumnie przychodzą, żeby tylko[paywall] pooglądać psie piękności.

Oczywiście nie brak tu dzieci, które najpierw wpadają w zachwyt –„jaki ten piesek słodziutki”, a potem proszą rodziców, żeby im takiego kupili. Tego typu scenki można było zaobserwować przy stanowiskach dla psów ozdobnych i dla towarzystwa. Warto było popatrzeć na długie zabiegi kosmetyczne, jakim poddawane były te czworonogi, zanim znalazły się na sędziowskim stoliku. Ile kosmetyków, grzebieni i szczotek potrzeba, a do tego jeszcze szkatułka z biżuterią, żeby pies był piękny.


fot.Jacek Szwic
Liczyły się sylwetka i ruchy w czasie truchtu.

Reklama
Międzynarodowi sędziowie nie przepuściliby odstającego pukla czy nierównego przedziałka na grzbiecie. Oczywiście taki pies nie może nazywać się byle jak, były więc Mariebelle Canniston albo bardziej swojskie – Maja Kręcony Loczek. Trochę inaczej było w ringach przeznaczonych dla dużych psów. Tu liczyły się: nabyte umiejętności, opanowanie, sylwetka i ruchy w czasie truchtu, no i nieskazitelny wygląd. 

Sędzia w karcie dokładnie opisywał nie tylko umaszczenie, stan uzębienia czy nawet oczy psa. Przy namiotach, w których te odpoczywały na specjalnych posłaniach , kręcili się ich właściciele i hodowcy. Tu się toczyły rozmowy tak fachowe, że często niezrozumiałe dla profanów, czyli nie kynologów.

Tymczasem dookoła ringów, w których sędziowie oceniali psy, grzały się kamery w komórkach, bo przecież koniecznie trzeba nagrać występ pupila, żeby było się czym pochwalić na Facebooku. Nieco z boku, poza ringami, prawdziwy góral pozwalał sfotografować się z przepięknym polskim owczarkiem podhalańskim. Były też stoiska z karmą i wszystkim, co potrzebne jest rasowemu psu, a na zwycięzców czekało podium oraz pęk medali, rozety i złote puchary.


fot.Jacek Szwic
Ile kosmetyków, grzebieni i szczotek potrzeba. żeby pies był piękny.


JS
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    t - niezalogowany 2018-09-16 18:53:31

    z roku na rok coraz mniej ras, zainteresowanie hodowców wystawą bardzo małe, i psy marne, w latach 80 naprawdę wystawa była przednia, w grupie rottweilerów było ich najmniej 10, to samo dobermany, amstaffy, owczarków niemieckich było przynajmniej 20, można było spotkać tosa inu, różne mastify i tak można pisać i pisać...

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Jenny - niezalogowany 2021-04-29 07:59:51

    Wystawy psów rasowych to fajne wydarzenie:) a jeśli ktoś zastanawia się, jaką rasę psa wybrać, polecam przeczytać ten tekst: Jak wybrać rasę psa? (psy24.pl). Polecam, może akurat się komuś przyda:)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama