Reklama

7-latek z Przemyśla oddał ulubione zabawki, by pomóc choremu psu

Krótka historia o małym chłopcu z Przemyśla, który postawił sobie za punkt honoru walczyć o lepsze jutro schorowanych golden retrieverów z dalekich zakątków Polski.


fot.zbiory rodzinne
Michał ze swoim goldenem. Pieniądze z licytacji ulubionych zabawek zasilą konto schorowanej Lusi.

Lusia trafiła do rodziny Szwedów jako szczeniak. Chętnie poznawała świat swoim czarnym niuchem. Któregoś dnia zaczęła mocno utykać. Po kolejnych zabiegach i wizytach u weterynarzy zdiagnozowano ciężką dysplazję stawów biodrowych. Jedyną metodą leczenia jest wstawienie endoprotez. Koszt – 15 tys. zł. Psiak, który teraz bardzo cierpi, trafił pod opiekę Fundacji Wartej Goldena.

Historia Lusi wzruszyła wrażliwego 7-latka. Michał Makuszak jest uczniem 1 klasy Szkoły Podstawowej nr 15 w Przemyślu.

Reklama


fot.zbiory rodzinne
List Michałka z Przemyśla do fundacji.

– Mamy w domu dwa goldeny. Hakera podarował nam mój kolega. Michał zakochał się w psie i z pasją wyszukiwał w internecie informacje na temat tej rasy. Tak odkrył Fundację Wartą Goldena, która zajmuje się między innymi psimi adopcjami, i tam wypatrzył naszego drugiego goldena – Brandy. Wyprosił jej przygarnięcie. Michał na tej stronie w zasadzie uczył się czytać. Tak poznał historię Lusi. Oraz[paywall] słowo „bazarek”. Zapytał mnie któregoś dnia, co to znaczy. Gdy wytłumaczyłam, że ludzie zbierają i sprzedają różne rzeczy, by zdobyć pieniądze na jakiś cel, uznał, że zrobi to samo – opowiada mama Elżbieta Makuszak.

By pomóc w leczeniu Lusi, chłopiec postanowił przekazać swoje najcenniejsze zbiory – ulubione zabawki słodziaki na licytację. „Codziennie sprawdzam, ile jeszcze pieniędzy dla Lusi brakuje. I brakuje jeszcze bardzo dużo. Może po sprzedaniu słodziaków będzie więcej pieniędzy dla Lusi na protezy. Ja mam dwa zdrowe psy i chcę, żeby Lusia też była zdrowa” – napisał w liście do fundacji.

Reklama

Nie kupuj – przygarnij

Michał kocha zwierzęta. Niedawno na stronie fundacji wypatrzył kolejnego potrzebującego psiaka. Misza to już senior, ma 13 lat. Prosi rodziców, by adoptować psa z okazji Dnia Dziecka.

– Niedawno przygarnęliśmy Brandy, sunia jest zabiedzona, więc najpierw musimy się nią zaopiekować, a potem zobaczymy. Jeśli do czerwca nikt Miszy nie weźmie, dołączy do naszej paczki. Cieszę się, że mogę opowiedzieć tę historię. Może znajdzie się kilka osób, które sobie uświadomią, że aby mieć rasowego psiaka, o sprawdzonym stosunku do dzieci, kotów i innych stworzeń, nie trzeba go kupować. Pod opieką fundacji jest wiele potrzebujących zwierząt, które czekają na dom – zachęca E. Makuszak.

Reklama

Lisa Lucka, rysia Rysia i jeża Jerzyka wylicytowano za 50 zł. Bóbr Borys zarobił kolejnych 70 zł. Więc konto Lusi zasiliło 220 zł. Ale nie kwota jest ważna, a przekonanie małego chłopca, że dobro ma wielką moc. Oby ten gest zainspirował innych.

Zbiórkę można obserwować na stronie

https://pomagam.pl/LusiaProtezy

Michał też nie powiedział jeszcze ostatniego słowa. Co miesiąc przelewa na jej konto swoje kieszonkowe.


fot.zbiory rodzinne
Rysunek chłopca.


AN
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Theo Kogan - niezalogowany 2019-04-07 19:55:42

    No i super, jednakowoż, byłoby jeszcze bardzie, jakby chłopak z biegiem czasu był coraz bardziej uświadomiony.YT.COM - CHŁOPCZYK Z PORTUGALII SPRZECIWIAJĄCY SIĘ JEDZENIU MIĘSAOMKARA - BALLADA O RZEŹNIKU - TEKSTOWO.PL

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    monika - niezalogowany 2019-04-10 19:29:03

    Wielkie, ogromne brawa dla rodziców tego chłopca, którzy nauczyli go empatii, szacunku i chęci niesienia pomocy :-) Rodzice,  rośnie Wam wielki człowiek :-) 

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama