25-letni Albert Dworak jest studentem Państwowej Wyższej Szkoły Techniczno-Ekonomicznej w Jarosławiu. Posiada orzeczenie o niepełnosprawności w znacznym stopniu. Twierdzi, że 31 października br. został pobity w Łapajówce, w gminie Wiązownica, przez wójta Mariana Ryznara. Wójt kategorycznie zaprzecza, aby doszło do rękoczynów. – To manipulacja szyta grubymi nićmi – kwituje.
Pan Albert studiuje na jarosławskiej uczelni informatykę. Jest dobry w tym, co robi, o czym świadczy kilka profesjonalnie stworzonych przez niego stron internetowych. Zna się na elektronice, lubi kamerować. Jest częstym gościem na sesji Rady Gminy Wiązownica, gdzie utrwala posiedzenia na wideo. Nie zawsze spotyka się to z aprobatą władz gminy i niektórych radnych. Mieszka w Szówsku, gdzie opiekuje się chorą babcią. Sam także ma problemy zdrowotne, posiada orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu znacznym[paywall].
W poniedziałek, 31 października br., zadzwonił do niego kolega, radny gminny Tomasz Dec, informując że ktoś pod Łapajówką (osada leśna w gminie Wiązowica – przyp. aut.) kosi tereny gminne, od lat nieużytkowane. Dodał, że to ponoć sam wójt gminy Marian Ryznar. Zapytał, czy może to sprawdzić, więc pojechał na miejsce. Wersja wydarzeń, które nastąpiły potem, według Alberta Dworaka, brzmi tak: – Na miejscu okazało się, że za kierownicą traktora zasiada nie kto inny, tylko sam wójt gminy pan Marian Jerzy Ryznar. Zdziwiony zaistniałą sytuacją, zacząłem rejestrować to zdarzenie telefonem komórkowym. W momencie, gdy zbliżałem się do traktora, wójt z furią wyskoczył z ciągnika i zaczął biec w moją stronę. Zacząłem uciekać. Jednak pan wójt Ryznar dogonił mnie, zaatakował, powalając na ziemię. Sytuacja rozwinęła się w tak szybkim tempie, że nie zdążyłem obronić się przed jego brutalnym atakiem. Zostałem przez niego dotkliwie pobity. Wójt rozbił mi nos oraz, po szarpaninie, wyrwał i zniszczył mój telefon, którym nagrywałem to zdarzenie. Uderzał moim telefonem kilka razy o ziemię, a następnie wrzucił go do wody i odszedł do traktora. Wyjąłem telefon z wody i zdążyłem jeszcze zadzwonić po pomoc do kolegi, radnego Tomasza Deca. Po kilkunastu minutach przyjechał i powiedział, że wezwał już policję. Ta przyjechała za około 30 minut. O całym zdarzeniu opowiedziałem funkcjonariuszom. Po pewnym czasie pojechałem do szpitala do Jarosławia. Wieczorem bardzo bolała mnie głowa i udałem się do szpitala do Rzeszowa. Ból był uzasadniony, bo miałem złamany nos. Tak wykazało zrobione prześwietlenie. Mam wyniki obdukcji lekarskiej. O tej napaści i pobiciu oraz zniszczeniu mojego telefonu zawiadomiłem Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie.
Telefon, który – zdaniem pana Alberta – został zniszczony przez wójta Ryznara jednak zarejestrował obraz. Kilkusekundowy filmik trafił m.in. do naszej redakcji. Jesteśmy w posiadaniu także dwóch innych filmów z A. Dworakiem w roli głównej.
Pan Albert dodaje, że to nie była pierwsza sytuacja, kiedy wójt gminy mu groził. – Już raz gonił mnie po korytarzu w urzędzie gminy, kiedy, jego zdaniem, niby nielegalnie nagrywałem sesję. Zostałem wezwany na policję o łamanie Prawa prasowego. Zostałem przesłuchany. Nic więcej z tego nie wynikło. Potem oskarżył mnie o wrzucanie materiałów na stronę internetową demotywatorów Wiązownicy. Ponownie musiałem stawić się na komendzie w Jarosławiu, gdzie policjant podarł przy mnie wezwanie – powiedział A. Dworak.
fot.Roman Kijanka
Wójt gminy mówi, że w etui telefonu komórkowego A. Dworaka nie ma otworu na kamerkę, więc jakim cudem poszkodowany mógł nagrywać?
Oficer prasowy Komendy Powiatowej Policji w Jarosławiu podkomisarz Marta Gałuszka potwierdziła zgłoszenie i interwencję jarosławskich stróżów prawa. – Rzeczywiście, 31 października około godziny 10.40 nasi policjanci interweniowali na terenie Łapajówki. Z informacji przekazanych przez osobę zgłaszającą wynikało, że pomiędzy jego znajomym a innym mężczyzną doszło do nieporozumień. Na miejscu patrol wylegitymował przebywające tam osoby. Jeden z mężczyzn twierdził, że został pobity i uszkodzony został jego telefon komórkowy. Na pytanie policjantów, czy potrzebuje pomocy medycznej, oświadczył, że nie. Z policyjnych ustaleń wynika, że młody mężczyzna nagrywał swoim telefonem komórkowym wykonywanie prac rolnych ciągnikiem wraz z kosiarką. Mężczyzna wykonujący te prace poprosił nagrywającego o opuszczenie terenu. Z interwencji została sporządzona notatka urzędowa, a mieszkaniec gminy Wiązownica, który twierdzi, że został pobity, złożył w tej sprawie zawiadomienie do Prokuratury Regionalnej w Rzeszowie – wyjaśniła.
A. Dworak powiedział, że zawiadomił w tej sprawie Prokuraturę Regionalną w Rzeszowie. Sprawdziliśmy. Rzecznik prasowy tej instytucji prokurator Mariusz Chudzik poinformował, że zawiadomienie wpłynęło 3 listopada br. – Złożył je pełnomocnik pokrzywdzonego. Sprawa została przekazana do Tarnobrzega, do tamtejszego okręgu. Zdecydowaliśmy się nie wysyłać akt do okręgu przemyskiego. To Prokuratura Okręgowa w Tarnobrzegu wskaże, kto zajmie się tą sprawą – powiedział.
Albert Dworak nie jest dla wójta gminy Wiązownica Mariana Ryznara osobą anonimową. Zna go przede wszystkim z sesji rady gminy, ale także innych sytuacji, podczas których był przez niego filmowany. Kategorycznie jednak zaprzecza, aby na polu w Łapajówce doszło do rękoczynów.
– Nie pobiłem tego człowieka, niczego mu nie uszkodziłem. To wyssane z palca insynuacje. Prymitywna prowokacja. Rzeczywiście, tego dnia byłem na polu w Łapajówce. To pole gminne, które sam chciałem doprowadzić do porządku, chciałem pokazać niektórym ludziom, że można – opowiada wójt M. Ryznar.
Po co to robił? Otóż niedawno pojawiła się oferta od jednej z zewnętrznych firm na wydzierżawienie tej około 10-hektarowej działki, która przez kilka lat stała nieużytkowana. Firma owa planuje tam wybudowanie toru kartingowego. Wójt Ryznar zwrócił się z zapytaniem do kilku lokalnych przedsiębiorstw, czy zechcieliby przywrócić ten teren do funkcjonalności. Żadna nie chciała się podjąć, twierdząc, że się nie da, że jest zbyt mokro, zbyt nierówno. Zdecydował się więc sam pokazać, że można. Jak zapewnia, całkowicie społecznie.
– Wjechałem traktorem z ciężkim sprzętem. Zauważyłem go znacznie wcześniej niż doszło do owego zdarzenia. Kręcił się i kręcił. Co najmniej dwa razy mówiłem mu, aby odszedł, bo przebywanie w sąsiedztwie tej maszyny jest niebezpieczne. Nie posłuchał, cały czas filmował. To nie był pierwszy raz. Nagrywał mnie koło mojej posesji, nagrywał mnie w urzędzie gminy, nagrywał mnie nawet w toalecie – tłumaczy M. Ryznar. – W pewnym momencie rzeczywiście wyskoczyłem z ciągnika i podbiegłem do niego, chcąc go po prostu przepędzić, by nikt potem nie oskarżył mnie o to, że zrobiłem mu jakąś krzywdę. Ale coś mi generalnie tego dnia nie grało. Moją uwagę zwrócił fakt, że kilka samochodów przejeżdżających biegnącą obok drogą zatrzymywało się, obserwując moją pracę. Zbyt wiele osób tamtędy niby przypadkowo się przechadzało. Widziałem, że ktoś mnie filmował. Przypuszczam, że myśleli, iż złapią mnie na czymś nielegalnym. Mam oczy i zauważyłem, że ktoś chował się po krzakach, a że nie ma już liści, to było go po prostu widać – kontynuuje wójt gminy Wiązownica. – Rzeczywiście, byłem wściekły, ale nie uderzyłem tego człowieka. Kiedy podbiegłem do niego, zaczął uciekać. Potknął się, upadł, coś odrzucił od siebie. Nawet pomagałem mu wstać, bo upadł do płytkiego, istniejącego tam rowu. Nie wiem, jaka w tym wszystkim była rola pana radnego Deca, który pojawił się na miejscu zdarzenia, a szybciej, sądząc po samochodzie, którym przyjechał, filmował mnie. Dodam jeszcze, że ciągnik, którym pracowałem na tym nieużytku, został uszkodzony. Prawdopodobnie podczas mojej godzinnej przerwy, gdy udałem się do domu na śniadanie i zostawiłem zamknięty sprzęt na polu, ktoś celowo przebił filtr oleju, co w konsekwencji doprowadziło do zatarcia silnika. Za późno zareagowałem na awaryjne kontrolki. Na razie nie chcę o to nikogo oskarżać, choć cała sytuacja daje wiele do myślenia, bo po co pan radny Dec i pan Dworak pojawili się na tym polu? Czy tylko po to, aby mnie filmować? Czekam teraz na rozwój sytuacji, bo raz jeszcze powtarzam, że moim zdaniem to manipulacja szyta grubymi nićmi – podsumował wójt M. Ryznar.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.po co nagrywa dobrze zrobił ze mu nos przestawił
A co wójt robił na tym gminnym polu, czyja to dzierżawa, kto kasuje szmal?
Mówią że kosił kilka dni a termin mijał przed kontrolą ponoć 31 października.
Kim jesteś że popierasz takie zachowanie osoby publicznej, wójta gminy, wybrańca przez społeczność. Co miał do ukrycia niszcząc telefo, nagranie, czy to może dowód w sprawie.
Twój wpis jest skandaliczny chyba, że może jeste wspólnikiem od dopłat, a to nagranie może mogło ujawnić coś ???
Hej ludzie tzn że co ? wójt z gminnych łąk pobiera dopłaty pytam jak mieszkaniec tej gminy, jeszcze raz czy to jest mozliwe. Proszę o oficjalne stanowisko wójta Ryznara.
Czy chodzi ci o kontrolę ARiMR, jeśli o tą, to mogą być JAJA
Nie wiem ale moim zdaniem może mieć SŁUPA . Tak niech to wyjaśni. Z drugiej strony nikt tego nie mógł wykosić więc kto jest najlepszym rolnikiem aaaaaa......
http://sjp.pwn.pl/slowniki/kamerować.htmlPanie "przemądrzały"
Nieprawdopodobne zachowanie wójta mówi, że Pan Dworak mógł sie wystraszyć ? Jak dałem na klatkę stop tego filmu jak gość skacze z traktora i biegnie do tego Pana Alberta ? ........ BEZ KOMENTARZA!!!
A ja tez kameruje i mam nawet trzy kamery i mój kolega tez kameruje i ma dwie kamery.
Ciekawe komu "Pan Albert" i jego koledzy dali wytyczne do artykułu "... gdzie opiekuje się chorą babcią. Sam także ma problemy zdrowotne, posiada orzeczenie o niepełnosprawności w stopniu znacznym", to tak żeby było nam żal że to się przytrafiło tak dobremu, zacnemu wręcz obywatelowi " Pan Albert studiuje na jarosławskiej uczelni informatykę. Jest dobry w tym, co robi, o czym świadczy kilka profesjonalnie stworzonych przez niego stron internetowych"to aż trudno skomentować, rzeczywiście pasma sukcesów ma na koncieżenada
Nie neguję tutaj wiarygodności podanych informacji a ich wybiórczość i tendencyjność, proszę sobie obejrzeć wiadomości i fakty - ta sama wiadomość, żadna ze stron nie przedstawia kłamstw, kwestią jest jedynie sposób przedstawiania rzeczywistości w dwóch różnych odcieniach, a na koniec człowiek musi mieć swój rozum i wszystko przefiltrować
Panie Marianie, wszyscy wiemy czyja to zasługa. A tak na marginesie, co ten niby studencik tam robił? On nie ma nauki? Proste zasady kultury nakazują najpierw zatrzymać, popytać, porozmawiać. A nie tylko szukać sensacji, nagrywać i uciekać. Panu Marianowi życzę sił i wytrwałości do walki z burakami. Wiem, że nie jest łatwo ale ma Pan nasze wsparcie i wielu przyjaciół. Inne gminy podziwiają Pana dotychczasowe dokonania i osiągnięcia. A burak cóż, zawsze zostanie burakiem i żadne studia tutaj nie pomogą a senatorzy też nie są wieczni. Amen.
Tak wójt gminy ma wiele dokonań i osiągnięć jak żaden inny szczególnie liczne zarzuty prokuratorskie min za kradzież, poświadczenie nieprawdy, próbę wyłudzenia środków publicznych, ustawienie przetargów, a obecnie prawdopodobnie za uszkodzenie ciała i mienia i inne.Czego inni wójtowie nie mają i dlatego mu "zazdroszczą", puknij się w czoło zanim napiszesz
Złodziej 56 ton żużlu nie zaskoczył swoim zachowaniem.
Kto nie zna Dworaków to uwierzy w te brednie. Nie zdziwiłbym się gdyby sam sobie ten nos przestawił i telefon sam rozj...bał. Cały Albert. buhaha
Do cba. Nie wiem skąd masz informacje o licznych zarzutach prokuratorskich. Na pewno z tej gazetki i z artykułów MG. Jak na razie nie ma wyroków skazujących i dalej może być wójtem. Ale mając takich mieszkańców w gminie nie ma się czemu dziwić. Czy to normalne, aby do jednej inwestycji w gminie było nasyłanych aż 6 instytucji kontrolujących? Czy ten człowiek może normalnie pracować? Nie da się. Podziwiam go za wytrwałość i determinację. A Ciebie zapraszam do gminy Radymno. Porównasz i wtedy porozmawiamy. Tylko weź auto terenowe bo w mniejszym możesz urwać podwozie.
A widziałeś zdjęcie jak wójt wypada z traktora, wygląda jak rozjuszony byk na corridzie i co biegnie pomóc Albercikowi bo chłopak się przewrócił ?a wójt wspaniałomyślny biegnie go podnieść i wyjąć telefon który wpadło do wody? Kto uwierzy w te brednie wójta.Takiego kłamcy to w życiu nie widziałem.A co wójt robił na polu które jest dzierżawione ?czy może pobiera dotacje z ARM ?Bo wciskanie ciemnoty o jakimś torze to dobre ale dla przedszkola.
ludzie co wy chcecie od tego wojta za to ze cos robi dobrze to go niszczycie b dobrze mu zrobil ze mu nos przestawil sam bym mu poprawil
wypier...........olic tego alberta dworaka z uczelni
Dziewięć zarzutów prokuratorskich, skąd o tym wiem z konferencji prasowej prokuratury lubelskiej, rzecznika sądu oraz z telewizji, radia i gazet. Mam do ciebie pytanie czy złodziejem jest ten co ukradł czy tylko ten co ma prawomocny wyrok? Co do gminy Radymno mieliście ponad 20 lat wójta, wybieraliście go wielokrotnie to do kogo żale? Teraz chyba była zmiana.
Jak by mnie nagrywał a ja bym sobie tego nie źyczył to by kurwa o własnych siłach nie dotarł do samochodu.gdybym był wójtem to bym olał was i waszą wioskę!!!!!!
Wszystko się wyjaśni Pan wójt z racji swojego stanowiska i osoby nie powinien mówić ,, słyszałem od ludzi że bierze jakieś środki, ma padaczkę itp,,
Wszyscy jesteśmy nagrywani idąc jedną, czy drugą ulicą każdego miasta? W gminie Wiązownica kamery na placu i w budynku, a w urzędzie nawet drzwi szklane i co to jest! Może kota tego sobie tez nie życzy i dlaczego nie krzyczysz???
Jest za dobry, a ty o tym nie decydujesz na szczęście bo widać ze jesteś złośliwym człowiekiem
Wójt jak widać na filmie był bardzo agresywny i niebyła to mina by pomoc Albertowi wyjsć z jakiegoś rowu o ile tam był rów tak głęboki że Albert nie mógł wyjsć?. Natomiast nagrywanie to nie powód do furii - czego bal się wójt jak został sfilmowany? Od kiedy stał się takim społecznikiem i nawet paliwo kupił by wykosić.
Ponoć filtr mu przebili i miał zatrzeć z tego powodu silnik, ale w tym dniu jak mówią kosił chyba do godz 23., a do zdarzenia doszło ok godz 10 rano.
Dla mnie nie jest ważne co Wójt robił w Łapajówce.Dla mnie jest ważne kto stoi za tym "filmowcem" i do czego są zdolni ludzie walczący z Wójtem.Zapewniam Was że Wójt przy nich to aniołek jeżeli chodzi o przekręty.Ale ślepa ciemna gawiedź z Wiązownicy będzie po tej stronie po której ustawia ją proboszcz.
Znamy tego wiecznego studenta, który powinien nie tyle studiować psychologię co częściej odwiedzać psychiatrę. Taka sobie pospolita łajza - odpowiednik najmniej rozgarniętego wiejskiego ormowca z czasów komunistycznych.
i jest studentem super
po co nagrywa dobrze zrobił ze mu nos przestawił
Dlaczego wójt tak się wciekł,???