Reklama

Ależ występ Pogoni-Sokoła Lubaczów! Wiślanie na kolanach


Piłkarze III ligi (grupa IV) rozegrali dzisiaj, 27 sierpnia br., 5. kolejkę spotkań. Znakomicie spisała się w niej ekipa Pogoni-Sokoła Lubaczów.


Próżno szukać nie tylko w ostatnich tygodniach, ale i miesiącach tak znakomitego występu piłkarzy Pogoni-Sokoła Lubaczów na III-ligowych boiskach. Dzisiejszego popołudnia ekipa Andrzeja Paszkiewicza rozgromiła na murawie obiektu przy ul. Wyszyńskiego Wiślan Skawina.

Gdyby taki wynik padł w poprzednim sezonie, nie byłby aż takim zaskoczeniem. Jednak w przerwie wakacyjnej ekipa Wiślan – pomna faktu, że właśnie w kampanii 2024 – 2025 z ogromnym trudem utrzymała się na tym poziomie rozgrywkowym – solidnie i konkretnie się wzmocniła. To ma przełożenie na rozpoczęty niedawno sezon, bo zespół ze Skawiny spisuje się znakomicie, będąc przez moment nawet liderem tabeli.

Reklama

Ale w Lubaczowie rozstał rozgromiony przez kapitalnie dysponowanych gospodarzy. W tym meczu wszystko Pogoni-Sokołowi się zgadzało. Kibice po meczu przecierali oczy ze zdumienia, chwaląc na lewo i prawo – jak najbardziej słusznie – swoich pupili. Jeden z wielu komentarzy: „To już nie o wynik chodzi, ale o Waszą postawę w dzisiejszym meczu. Naprawdę z ogromną przyjemnością oglądało się to spotkanie. Szacun i gratulacje”.

Tak, to prawda. Lubaczowianom się po prostu bardzo chciało. A kiedy chęci i entuzjazm połączy się z determinacją, z walką o każdy metr boiska i poprze skutecznością, efekty są widoczne jak na dłoni.

Reklama

Trudno wyróżnić kogokolwiek indywidualnie. Pogoń-Sokół funkcjonowała jako dobrze naoliwiona maszyna, która zmiotła rywala. Ale nie można nie wspomnieć o wyjątkowej pracy w drugiej linii Adama Imieli, który wreszcie wyglądał jak ten „generał” z czasów gry w ŁKS-ie Łagów, gdzie dzielił i rządził, dokładając do tego zabójczą skuteczność. W meczu z Wiślanami popisał się dwoma kapitalnymi strzałami, które mogłyby być ozdobą każdego stadionu. Nie można nie wspomnieć o Oskarze Majdzie, który harował na całym placu i popisał się dwupakiem. W 5 kolejkach strzelił już 4 bramki.

Peany są zasłużone, co jednak nie oznacza, że Pogoń-Sokół już zbliża się do perfekcji. Jeszcze sporo pracy przed nimi. Ale kiedy regularnie i powtarzalnie chęci i entuzjazm połączą z determinacją, z walką o każdy metr boiska i poprą skutecznością, naprawdę będzie się z czego cieszyć.

Reklama

 

Pogoń-Sokół Lubaczów – Wiślanie Skawina 5:1 (2:0)

  • Bramki: Imiela 2, Majda 2, Rusjan.
Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 28/08/2025 11:37
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama