Reklama

Andrzej Wajda (06.03.1926 – 09.10.2016). Reżyser

13/10/2016 07:24

Wychowałem się na filmach Andrzeja Wajdy. Sierpień 1981. Zakopane. Wracałem na nocleg po wypadzie na Giewont. Pod kinem o tej samej nazwie tłum ludzi. „Za czym kolejka ta stoi?”. Na plakacie: Człowiek z żelaza. Stanąłem i ja. Projekcja. W strukturę fabularną wmontowany fragment dokumentu: milicja pałuje robotników grudnia 1970, a jeden z nich znika pod kołami wozu opancerzonego.

Bogusław Linda (odtwórca jednej z ról) mówi do nasłanego prze SB dziennikarza: – Mam nadzieję, że robotnicy po czymś takim już nigdy nie będą mieli złudzeń. Na koniec projekcji piosenka o Janku Wiśniewskim wykrzyczana przez Krystynę Jandę. Po ostatnim dźwięku w kinie przygniatająca cisza. Ludzie wmurowani w fotele. Wreszcie wychodzą jak postaci z Wesela. Coś niesamowitego. Chociaż Wajda realizował filmy wybitne, a Wesele, Ziemia Obiecana, Danton, Katyń – moim zdaniem – są genialne, nigdy więcej czegoś takiego w kinie nie przeżyłem. Cały dorobek artystyczny Wajdy to jeden wielki dyskurs o Polsce. Jaka ona była, jaka jest, jaką być powinna.

Nie wszystkim tezy reżysera się podobały. Nie wszystkim, w tym i mnie, podobały się pierwsze filmy Wajdy, ale już w Pokoleniu, Popiele i diamencie, Kanale imponował warsztatem, określił styl swojej pracy artystycznej i nadał ton dyskusji ze swoimi rodakami. Tymi siedzącymi pod szklanymi żyrandolami i tymi, którzy muszą dla nich wyrabiać produkt krajowy brutto.

Jako niepoprawny przemyślanin jestem ponadto wdzięczny panu Andrzejowi za pięknie odmalowany Przemyśl w Kronice wypadków miłosnych. Andrzej Wajda już z nami nie porozmawia. Pożegnał się filmem Powidoki. Pracował do końca.   

Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama
Najnowsze wiadomości