W czwartek, 18 kwietnia, przed g. 4 rano, dyżurny z komisariatu w Baranówce otrzymał informację z numeru alarmowego 112, że w Bratkowicach był widziany starszy mężczyzna z zakrwawioną twarzą, który wygląda na zdezorientowanego. Na miejsce natychmiast został skierowany patrol.
Funkcjonariusze rzeczywiście zauważyli idącego chodnikiem seniora, ubranego w samą bieliznę i klapki. Miał poranioną twarz i kolana – najprawdopodobniej w wyniku upadku.
Początkowo mężczyzna nie potrafił podać swoich danych, ani tego gdzie mieszka. Policjanci udzielili mu pomocy przedmedycznej i wezwali służby ratunkowe. W końcu udało się im również ustalić jego miejsce zamieszkania. Mundurowi pojechali zawiadomić jego krewnych, a senior, któremu groziła hipotermia został przewieziony do szpitala.
Okazało się, że 80-latek leczy się neurologicznie, ale nigdy wcześniej nie zdarzyło się, by bez wiedzy rodziny wyszedł z domu.
Ta historia mogłaby zakończyć się zupełnie inaczej, gdyby nie anonimowe zgłoszenie na numer alarmowy 112. Dzięki temu, senior został odnaleziony i na czas trafił do szpitala
– przekazuje KMP w Rzeszowie.
em.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze