Reklama

Atak zimy zatrzymał zegar na ratuszu

23/10/2015 08:51

– Dobrze, że chociaż miejski zegar powstrzymał upływ czasu, bo coraz szybciej biegnie. Czasem trudno za nim nadążyć – tak pracownik magistratu skomentował zatrzymanie wskazówek zegara na ratuszowej wieży. Zamontowany w 1896 r. praktycznie pracuje bez problemów. Teraz unieruchomił go śnieg, który nagromadził się na wskazówkach. Szczególnie dużo zamarzło go na tarczy od strony cerkwi.

– W poniedziałek,12 października, przed 10 zauważyłem, że miejski zegar pokazuje 7.15. Można to różnie interpretować. Najpewniej doszło do zwykłej awarii, ale przychodzą różne skojarzenia – mówił radny Mariusz Walter, informując o zatrzymaniu miejskiego czasomierza. – Może i on poszedł w kierunku oszczędności – domyślał się. Sporo przechodniów zwracało uwagę na nieruchome wskazówki. Najczęściej komentowali to z humorem. Czasem z nutą ironii. – On już dawno[paywall] powinien się zatrzymać, bo miasto jest w stagnacji. Tu czas zwolnił – mówił spotkany na rynku mężczyzna. Zegar ruszył ponownie po południu. Okazało się, że przegrał z pierwszym atakiem zimy. Wiejący od strony cerkwi wiatr nagromadził tak dużo śniegu na wskazówkach, że te stanęły w miejscu. – Deszcz, mróz czy suchy śnieg mechanizmowi nie przeszkadza. Taka plucha, jaka była w poniedziałek rano, potrafi go zatrzymać. Zdarzało się, że wskazówki oblepiła kilkunastocentymetrowa warstwa śniegu. Wtedy mechanizm nie jest w stanie ich poruszyć – wyjaśnia Marian Dąbrowski, zegarmistrz, który codziennie wychodzi na ratuszową wieżę, by zegar sprawdzić i nakręcić. – Dziwne. Przecież były mocne opady śniegu, zimowe zawieruchy, a zegar pracował. Czyżby tak od razu teraz się poddał – zastanawiał się przechodzień.

Największy waży około 40 kilogramów. Jeden odpowiada za pracę zegara. Drugi za sygnalizowanie kwadransów. Trzeci za wybijanie godzin – opowiada zegarmistrz. M. Dąbrowski wychodzi na wieżę codziennie. Przejął funkcję wiosną tego roku po zmarłym bracie. Nakręcanie zegara polega na podniesieniu ciężarków. Codziennie trzeba je podnieść niemal z poziomu ostatniego piętra w ratuszu. – Opadają aż do tej poduszki – zegarmistrz pokazuje drewnianą część, która ma amortyzować upadek wagi przy zerwaniu linki, na której wisi. Sam mechanizm napędza oś, która nad zegarem rozchodzi się na tarcze. Młotki metalowe połączone cięgłami z mechanizmem zegara wybijają dodatkowo kwadranse i godziny na dwóch dzwonach. Mają zamontowane serca, ale nie są wykorzystywane. 

Reklama

Ratuszowy zegar pojawił się na wieży w czerwcu 1896 r. Ma „cztery tarcze blaszane z pozłacanymi cyframi i wskazówkami. Bije godziny i kwadranse. Potrzebuje naciągania co 30 godzin”. Kosztował wtedy 1358,30 zł. Wykonano go w Wiedniu. 


erka
Aplikacja na Androida

Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    j - niezalogowany 2015-10-23 10:40:19

    to nie atak zimy to kara za powiązania rodzinnew ratuszu i spółkachkara Niebios

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zegarmistrz - niezalogowany 2015-10-23 13:26:05

    Brawo panowie, jesteście jak Chip i Dale , Tango i Cash oraz Klos i Bruner razem wzięci .Zawsze czujni zwarci i gotowi - rozumiecie się jak bracia - bez słów. Takich mieszkańców nam potrzeba.

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama