Piłkarze III ligi (grupa IV) rozgrywają 26. kolejkę mistrzowskich spotkań. Pogoń-Sokół Lubaczów czekała niezwykle trudna przeprawa w Chełmie z jednym z głównych kandydatów do awansu do II ligi.
Choć w tabeli aż takiej różnicy nie widać, bo przecież Chełmiankę dzielą od Pogoni-Sokoła ledwie trzy lokaty, to w liczbie zdobytych punktów i celach, jakie oba zespoły mają w tym sezonie, różnica jest zasadnicza. Ekipa z Chełma wciąż walczy o awans do II ligi – bezpośredni lub o udział w barażach, Lubaczowianie zaś chcą zadomowić się w szeroko pojętej czołówce III-ligowej tabeli, by może w przyszłym, może w kolejnych, zaatakować wyższy szczebel rozgrywkowy w Polsce. Z tych powodów faworytem pojedynku w Chełmie byli gospodarze, punktowe straty w domowych potyczkach bowiem mogą mieć w ostatecznym rozrachunku brzemienne skutki. Ale ekipa Andrzeja Paszkiewicza wcale się tym nie przejmowała. Pojechała na obiekt przy Ceramicznej 3 walczyć o jak najlepszy wynik i zaprezentować się z jak najlepszej strony. I tego dokonała! Zaprezentowała się bardzo dojrzale, grając z ogromną determinacją i wolą walki. Owocem był bardzo cenny punkt. Ba, przy większej dozie szczęścia mogli wywieźć z Chełma pełną pulę. Pogoń-Sokół po raz drugi w tym sezonie (w I rundzie w Lubaczowie był remis 0:0) nie dała się pokonać jednemu z głównych kandydatów do awansu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze