Reklama

Będzie nowy parkiet w hali POSiR. Cieszyć się czy… smucić?


Prawie połowę potrzebnej kwoty na kolejne prace w hali sportowej Przemyskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji władze miasta otrzymały w ramach dotacji przyznanej przez Urząd Marszałkowski w Rzeszowie. Dzięki temu dojdzie do bardzo oczekiwanej wymiany parkietu w obiekcie przy ul. Mickiewicza 30.


Ponad 11 mln zł władze województwa podkarpackiego rozdzieliły na dofinansowanie inwestycji w infrastrukturę sportową na Podkarpaciu. Dotację w różnych wysokościach otrzymało 11 samorządów lokalnych. Jednym z nich jest miasto Przemyśl.

Inwestycja pod nazwą „Przebudowa i odbudowa zaplecza szatniowo-magazynowego oraz wykonanie podłogi w hali sportowej w Przemyślu” otrzymała 2 mln 149 tys. 150 zł dofinansowania. Łączny koszt brutto przedsięwzięcia to 4 mln 405 tys. 745 zł, więc wkład własny miasta równa się kwocie 2 mln 256 tys. 595 zł.

Reklama

Termin rozpoczęcia prac to 2 lutego 2025 r., zakończenie 30 września 2026 r. Inauguracja może wskazywać, że inwestycja… idzie pełną parą! I w zasadzie nie ma w tym kłamstwa, bo prace przy zapleczu szatniowo-magazynowym trwają. Trwają do tego stopnia, że wykonawca poprosił o… przedłużenie terminu oddania robót do połowy września br. Przypomnijmy, że według umowy finalnym terminem był 30 czerwca br. Jak poinformowała dyrektor POSiR-u Greta Ostrowska, obędzie się bez kar pieniężnych za niedotrzymanie terminu. Jedno jest jednak pewne jak amen w pacierzu: zleceniodawcy (czytaj: władzom miasta) należy współczuć wyboru. Nie zawsze co tańsze, bywa lepsze… Już o tym raz kibice dyscyplin halowych się przekonali.

Prezydent miasta Wojciech Bakun na swoim profilu na facebooku pomieścił następujący wpis:

Reklama
  • „Dobre informacje dotarły do nas z Zarządu Województwa Podkarpackiego! Nasz wniosek o dofinansowanie kompleksowego remontu parkietu i przebudowy zaplecza szatniowego przemyskiej hali uzyskał wsparcie w wysokości 2,149 mln zł. Tym samym na najbliższą sesję skieruję do Rady Miejskiej wniosek zabezpieczający kwotę wkładu własnego i po podpisaniu stosownych umów rozpoczniemy procedurę przetargową, która wyłoni wykonawcę tej inwestycji! Oczywiście termin zostanie uzgodniony z naszymi zespołami rozgrywającymi spotkania ligowe na obiekcie przy Mickiewicza, tak aby w jak najmniejszym stopniu kolidował z zaplanowanymi spotkaniami! Ogromne podziękowania dla Zarządu Województwa Podkarpackiego za pochylenie się nad naszymi potrzebami. W szczególności podziękowania kieruje do Pana Marszałka Władysława Ortyla, a także wicemarszałka Piotra Pilcha za bezpośrednie zaangażowanie w naszą sprawę!”

******

To z jednej strony znakomita wiadomość, z drugiej jednak nieco… martwiąca. Martwiąca, bo niedawna praktyka pokazała, że to co powinno cieszyć, stało się przyczynkiem do wielu nieporozumień. Nieuwzględnienie w umowie z wykonawcą konkretnego terminu oddania do użytku wnętrza obiektu przy ul. Mickiewicza 30 (a zawarcie tylko jednego, końcowego terminu, czyli 30 czerwca br.) było karygodnym niedopatrzeniem. Sprawiło, że przemyskie zespoły dyscyplin halowych musiały przez kilkanaście tygodni – w samym rozkwicie mistrzowskich zmagań – tułać się po innych obiektach. Sprawiło także, iż wykonawca – gdyby się uparł – całość (więc i wnętrze) mógł oddać 30 czerwca br. i włos z głowy by mu nie spadł! Niemożliwe? Możliwe!

A, nie, przepraszam. Nie oddałby wczoraj, bo nie dotrzymał warunków umowy. Nie zdążył. Poprosił o prolongatę do połowy września br.! To już nawet nie jest śmieszne... Niebawem okresy przygotowawcze do sezonu 2025 – 2026 powinny zacząć zespoły z dyscyplin halowych. Pewnie rozpoczną, ale zaplecze szatniowo-magazynowe miało być do ich dyspozycji nie we wrześniu, a w lipcu br.!

Reklama

Niezwykle ryzykownym we wspomnianym wpisie prezydenta Przemyśla jest następujący akapit: „Oczywiście termin zostanie uzgodniony z naszymi zespołami rozgrywającymi spotkania ligowe na obiekcie przy Mickiewicza, tak aby w jak najmniejszym stopniu kolidował z zaplanowanymi spotkaniami!”

Wy, Szanowni Państwo, już nic z „naszymi zespołami rozgrywającymi spotkania ligowe na obiekcie przy Mickiewicza” nie uzgadniajcie! Już raz uzgodniliście i chyba wiecie, jak się to skończyło. Jak nie pamiętacie, chętnie przypomnę, bo wciąż jeszcze nie do końca opadł tamten kurz. Tak uzgodniliście, że np. ekstraklasowy, futsalowy Texom Eurobus Przemyśl najbardziej prestiżowe domowe mistrzowskie i pucharowe mecze (Rekord Bielsko-Biała, Constract Lubawa, GI Malepszy Arth Soft Leszno) musiał rozgrywać na… wyjeździe. W obiektach nieznanych, znacznie mniej pojemnych, więc finansowo klub na tym stracił.

Reklama

Zróbcie jedno: zmobilizujcie wszystkich radnych, aby nie lecieli w kulki, bo gra warta świeczki, ogłoście jak najszybciej przetarg na wykonanie dokumentacji projektowej, potem na wykonawstwo, sporządźcie wreszcie, jak na inwestora przystało, wymagającą umowę, z konkretnymi, wręcz reżimowymi, terminami oddania prac i tego PILNUJCIE!

Musicie się „wyrobić” do końca września przyszłego roku. Więc przy spięciu pośladków, możliwe są dwa terminy: albo grudzień 2025 r. i styczeń 2026 r. (wówczas są wolne terminy tak dla futsalu, jak i chociażby piłki ręcznej), albo już po zakończeniu halowych rywalizacji w sezonie 2025 – 2026. Ale wówczas może warto zastanowić się nad zakupem syntetycznej nawierzchni (podłogi) do gier halowych. Obecny stan parkietu po pracach remontowych wnętrza hali sportowej przy ul. Mickiewicz 30 w Przemyślu nie nadaje się do niczego. Jest przyczynkiem do… łapania kontuzji przez sportowców, a nie przyjemności z gry przed własną widownią.

Aplikacja na Androida

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 07/07/2025 08:26
Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.

Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.

Zaloguj się

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo zycie.pl




Reklama