Na posiedzeniu organizacyjnym w sprawie procesu Mirosława K., byłego marszałka województwa podkarpackiego, nie wyznaczono daty pierwszej rozprawy. Jego sprawą zajmuje się Sąd Rejonowy w Przemyślu.
Na wspomnianym posiedzeniu stawiły się wszystkie strony postępowania: obrona, prokuratura i sąd. To jednak zostało odroczone do 4 października br. Obrońca Mirosława K. złożyła wniosek o[paywall] uchylenie ustawionego wobec niego dozoru policyjnego.
Argumentowała, że jest to niezbędne w związku z tym, że jej klient będzie przebywał na leczeniu szpitalnym. Sąd zadecydował, że sprawdzi, czy pobyt oskarżonego w lecznicy jest rzeczywiście konieczny. Podczas wspomnianego posiedzenia sąd rozpatrzył także wnioski obrońców dwójki oskarżonych, którzy wspólnie z Mirosławem K. będą odpowiadać za zarzucane im czyny. Zgodził się, aby sprawę jednej z osób przenieść do Sądu Rejonowego w Przeworsku i nie wyraził zgody, by proces innej toczył się w rzeszowskim sądzie rejonowym.
Mirosławowi K. postawiono łącznie 16 zarzutów. Większość z nich dotyczy przestępstw urzędniczych, czyli płatnej protekcji oraz korupcji, jeden gwałtu i molestowania seksualnego. Były marszałek województwa podkarpackiego i były działacz Polskiego Stronnictwa Ludowego od początku nie przyznaje się do winy i kwestionuje zasadność oskarżeń. Żmudne, trwające ponad 2 lata śledztwo prowadziła Prokuratura Apelacyjna w Lublinie.
Od półtora roku proces wymienionego, a także kilku innych oskarżonych nie rozpoczął się, ponieważ kolejni sędziowie z sądów na Podkarpaciu (w Rzeszowie, Przemyślu i Jarosławiu) wyłączali się z orzekania bądź też sądy wnioskowały o przekazanie sprawy do innej placówki. Ostatecznie jej rozpatrzeniem zajmie się Sąd Rejonowy w Przemyślu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.A okaze sie ze jest niewinny bo ma cos z głowa
A okaze sie ze jest niewinny bo ma cos z głowa