Żywność, środki czystości, zabawki, ubrania, sprzęt AGD, opał na zimę, a nawet blacha do przykrycia dachu – to wszystko znalazło się w prezentach dla potrzebujących, przygotowanych w czasie tegorocznej Szlachetnej Paczki.
W tym roku przemyski sztab tworzyło 18 wolontariuszy plus kilka osób, które pomagały w magazynie. Jak co roku, znajdował się on w II LO w Przemyślu.
Na szczęście nie było problemu z tym, żeby znaleźć darczyńców dla wszystkich potrzebujących. Udało się nawet udzielić wsparcia poza akcją. – Do projektu[paywall] włączonych zostało 40 rodzin, ale jak zwykle pomagamy też osobom poza Paczką. Pomoc przerosła nasze oczekiwania, mamy dużo żywności i środków czystości, dlatego inne rodziny potrzebujące też otrzymają wsparcie – mówi Izabela Domszy, lider Szlachetnej Paczki w rejonie przemyskim. To ona współtworzyła tę akcję w Przemyślu i jest z nią nieprzerwanie od samego początku.
Co ją trzyma w Paczce? – Chęć dzielenia się, darczyńcy, u których widać zaangażowanie w przygotowanie paczki, wdzięczność tych ludzi, którzy otrzymują prezenty i sami wolontariusze. Co roku pojawiają się nowe osoby, część jest z nami od lat – mówi I. Domszy.
Praktycznie od początku w Szlachetnej Paczce jest też Bernadeta Chorzępa. – Pomagamy konkretnym ludziom z naszych okolic i spełniamy ich konkretne potrzeby – zauważa. – Szkoda, że Paczka organizowana jest tylko raz w roku – dodaje.
Sztaby Szlachetnej Paczki działały także w innych miastach regionu.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
Komentarze