Mimo że czas odlotu bocianów już dawno za nami, nie wszystkie opuściły nasz kraj. W Młodowicach można spotkać boćka w okolicach cmentarza. – Ludzie starają się go dokarmiać, ale to nie wystarczy, by przetrwał zimę – mówią zaniepokojeni mieszkańcy.
O sprawie poinformowała nas pani Magdalena. – Mam nadzieję, że bocian przebywający w Młodowicach zostanie w końcu zabrany w bezpieczne miejsce[paywall]. Około trzech tygodni temu wykonano telefon do gminy we Fredropolu, w którym poinformowano o bocianie, lecz do dziś zwierzę nie zostało zabrane – powiedziała. – Jest on już bardzo wychudzony. Ludzie starają się go dokarmiać, ale to nie wystarczy, aby przetrwał zimę. Obecnie przebywa na cmentarzu szukając ciepła od zniczy, ale próbując się ogrzać niszczy i strąca zapalone znicze – dodała zaniepokojona kobieta.
Joanna Mazur z referatu rolnictwa i ochrony środowiska w Urzędzie Gminy Fredropol potwierdza, że wpłynął taki sygnał. Do tej pory wyłapanie bociana było jednak niemożliwe, ponieważ zwierzę było w bardzo dobrym stanie i zwyczajnie złapać się nie dało. – Konsultowaliśmy się z panami Fedaczyńskimi z lecznicy weterynaryjnej „Ada”. Musimy odczekać aż trochę się pogorszą warunki atmosferyczne i bocian nieco osłabnie. W przeciwnym wypadku, jeśli ptak będzie silny, to będzie próbował odlecieć i wtedy jest duże ryzyko, że możemy mu zrobić krzywdę – wyjaśniła.Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.
na wiosnę będzie pierwszy