Gdyby nie błyskawiczna reakcja starszego chorążego sztabowego Krzysztofa Cozaca los małego Norberta mógłby być przesądzony. Mężczyzna bez wahania pośpieszył mu na pomoc i ocalił życie.
Dramatyczne sceny rozegrały się sobotnie popołudnie, 13 bm. Tego dniu starszy chorąży sztabowy Krzysztof Cozac, który na co dzień pełni służbę w placówce Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej w Lubaczowie, miał wolne.
– Korzystając z ładnej pogody udał się wraz[paywall] z rodziną na spacer wzdłuż Lubaczówki w tym mieście – relacjonuje major Elżbieta Pikor, rzecznik prasowy BOSG. – Nagle z wysokości mostu zauważył dryfujące z prądem rzeki najprawdopodobniej dziecko – dodaje.
Początkowo nie dowierzał temu, co widział. Maluch raz po raz pojawiał się na powierzchni, aż nagle znikał pod powierzchnią mętnej wody. Mężczyzna bez wahania wskoczył mu na ratunek. Miał świadomość, że liczy się każda sekunda. Jakimś cudem wypatrzył czubek głowy 5-latka. Zdołał go chwycić i wynieść na brzeg.
– Tam zaczął udzielać dziecku pierwszej pomocy – mówi major Pikor. – Szybko zdjął mu mokre ubrania, zawiną w koc i razem z kierowcą przygodnie zatrzymanego pojazdu, umieścił chłopczyka na tylnym siedzeniu – wyjaśnia. Na miejsce przyjechały służby ratownicze. Pogotowie przetransportowało Norberta do miejscowego szpitala, gdzie roztoczono nad nim specjalistyczną opiekę. Na szczęście życiu i zdrowiu dziecka nie zagraża już żadne niebezpieczeństwo.
– Krzysiu, jesteśmy z Ciebie dumni! Zasługujesz na najszczersze słowa uznania! – major Pikor, podobnie jak kierownictwo i wszyscy funkcjonariusze BOSG, są dumni z postawy starszego chorążego sztabowego Krzysztofa Cozaca. – Szacunek za bohaterską, pełną poświęcenia postawę – dodają koledzy strażnika granicznego.
Okazało się, że maluch bawiąc się na brzegu przepływającej przez miasto rzeki ześlizgnął się do niej. Czy w tym momencie przebywał pod opieką rodziców, opiekunów? Tego na razie nie wiadomo.
– Wszczęliśmy postępowanie wyjaśniające w sprawie – powiedziała nam w poniedziałek młodszy aspirant Monika Tomczyszyn-Pachołek z Komendy Powiatowej Policji w Lubaczowie. – Będziemy ustalać okoliczności, w jakich doszło do zdarzenia – zapewniła.
Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
Komentarze mogą dodawać tylko zalogowani użytkownicy.Brawo za odwagę, gdyby nie ten funkcjonariusz ten chłopiec najprawdopodobniej by utonął...taka prawda. Powinien dostać medal za ofiarność i odwagę, to jest prawdziwe zasłużenie dla narodu. Zawsze dobrze postrzegałem SG, oby tak dalej!
Normalny odruch , normalnego człowieka .
Jedyny szacunek do mundurowych mam wlasnie do nich chodz tez zdazaja sie kur#y co potrafia czlowieka zgrzac jak nikt inny
Brawo za odwagę, gdyby nie ten funkcjonariusz ten chłopiec najprawdopodobniej by utonął...taka prawda. Powinien dostać medal za ofiarność i odwagę, to jest prawdziwe zasłużenie dla narodu. Zawsze dobrze postrzegałem SG, oby tak dalej!
Normalny odruch , normalnego człowieka .
Prawdziwy Kozak! Brawo!